Skarb spróbuje ponownie wystawić chemię na sprzedaż

Anna Bytniewska
14-01-2011, 18:15

Tym razem nie powinno zabraknąć chętnych. Inwestorzy z Azji i Południa pukają już do drzwi ministerstwa.

Resort skarbu poinformował, że proces sprzedaży Zakładów Azotowych Puławy (50,67 proc. akcji) i Zakładów Chemicznych Police (59,41 proc. akcji) zakończył bez rozstrzygnięcia. O zakup spółek miało starać się łącznie sześciu inwestorów w tym Puławy, które złożyły skarbowi państwa ofertę zakupu Polic oraz spółka pracownicza, która wystąpiła z ofertą zakupu Puław.

Stawka wzrosła

Jaki był powód takiej a nie inne decyzji resortu skarbu?

- Zmieniał się sytuacja rynkowa, obecnie spółki mają lepsze perspektywy rozwoju. Znacząco wzrosły też kursy akcji Polic i Puław oraz pozostałych spółek chemicznych, a co za tym idzie ich wartość dla skarbu państwa. Na tym tle oferty wiążące jakie złożyli inwestorzy nie były satysfakcjonujące – mówi Adam Leszkiewicz, wiceminister skarbu państwa.

Są też inne powody, dla których skarb państwa woli nie spieszyć się z prywatyzacją Polic i Puław. Co ciekawe wraz z poprawą koniunktury na rynku chemicznym wyostrzył się apetyt inwestorów i apetyt skarbu państwa na większe wpływy z prywatyzacji.

-Pojawili się nowi zagraniczni inwestorzy branżowi spoza Europy. Wpłynęły listy intencyjne. Odnotowaliśmy też wstępne zainteresowanie ze strony krajowych podmiotów, powiedziałbym branżowo - finansowych – twierdzi Adam Leszkiewicz.

Kupców przybyło

Niejednokrotnie jednak zachodnie koncerny chemiczne przyznawały, że pociąg z polską chemią już dawno dla nich odjechał. Pozostał więc tylko Wschód.

-Są to inwestorzy z kierunków południowego i azjatyckiego, dostawcy surowców, ale także producenci – przyznaje Adam Leszkiewicz.

Czy jest wśród nich Gazprom, któremu może zależeć na inwestowaniu w produkcję energii, ale także chemikaliów przy wykorzystaniu gazu jako paliwa lub surowca? To sposób na uzyskanie wyższych marż. Tymczasem spółki wielkiej syntezy chemicznej to najwięksi odbiorcy gazu w Polsce.

-Nic mi o tym nie wiadomo by wśród nowych zainteresowanych polską chemią firm był Gazprom – mówi Adam Leszkiewicz.

Podbudowany rosnących popytem na spółki chemiczne resort skarbu już planuje kolejną procedurę prywatyzacyjną.

-Na przełomie I i II kwartału 2011 r. przedstawimy nową strategię prywatyzacyjną dla Polic i Puław, a także Ciechu oraz Azotów Tarnów łącznie z ZAK. Ten proces prywatyzacji ma szansę zakończyć się jeszcze w 2011 r. – mówi Adam Leszkiewicz.

Resort skarbu dał sobie kilka tygodni na wybór doradcy i przeprowadzenie analiz w jaki sposób tym razem wystawić na sprzedaż chemię.

- Może będzie to zaproszenie do negocjacji. Może zrobimy to przy wykorzystaniu giełdy. Na szczegóły za wcześnie. Planujemy spotkanie z inwestorami. Może również oni podpowiedzą jakich rozwiązań oczekują – dodaje Adam Leszkiewicz.

A może wezwanie

Jeśli Puławy nadal chcą kupić Police mają drugą szansę.

- Puławy nie muszą nawet czekać na rozpoczęcie kolejnej procedury prywatyzacyjnej. Mogą skorzystać z wezwania, ale ja nie będę absolutnie sugerował prezesowi Jarczewskiemu by kupił Police. To nie byłoby biznesowe podejście. To musi być ich decyzja. Ostatnio chcieli za słabo, bo oferta nie do końca spełniała nasze oczekiwania – mówi Adam Leszkiewicz.

Resort skarbu raczej sceptycznie patrzyłby na próbę zakupu Polic przez Azoty Tranów.

- Podchodzę do tego z dużym dystansem. O ile Tarnów potrafił nas przekonać do zakupu ZAK –u o tyle w przypadku Polic byłoby to trudniejsze - mówi Adam Leszkiewicz.

A ewentualne synergie Tarnowa ze Spolaną należącą do Anwilu ( Grupa PKN Orlen)?

-Tarnów rozmawiał już w ubiegłym roku z Anwilem na temat możliwości zakupu części kaprolaktamowej Spolany. Pewnie pasowałaby do grupy, ale to są decyzje spółek – mówi Adam Leszkiewicz.

Nie tylko duzi

Czy resort skarbu nie obawia się, że Police i Ciech, spółki, które ciągle jeszcze borykają się z problemami finansowymi, mogą i tym razem nie przekonać do siebie inwestorów?

-Police czekają odpowiedź Komisji Europejskiej (KE), która ma zatwierdzić program restrukturyzacji spółki,. KE ma 18 miesięcy od daty złożenia dokumentów tj od 25 listopada 2010 r na zajęcie stanowiska. Spółka jednak już realizuje ten program  – podkreśla Adam Leszkiewicz.

A co z Ciechem?

-Ciech do 31 marca musi zebrać  400 mln zł, zgodnie ze zobowiązaniami wobec banków i jestem pewien, że spełni ten warunek z nawiązką. Od kilku miesięcy realizuje bardzo skutecznie dezinwestycje, między innymi warto tu przywołać sprzedaż gdańskich Fosforów na rzecz Puław oraz finalizuje w lutym podniesienie kapitału– zachowuje optymizm Adam Leszkiewicz.

Minister podkreśla, że skarb państwa zajął się też prywatyzacją mniejszych spółek chemicznych.

Negocjujemy umowę z inwestorem dla Adipolu, trwają wycenySiarkopolu Grzybów i Zakładów Chemicznych Rudniki. Zastanawiamy się też, co zrobić z resztówkami jakie skarb państwa ma w spółkach chemicznych np. w Grupie Ciech – wymienia Adam Leszkiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Chemia / Skarb spróbuje ponownie wystawić chemię na sprzedaż