"Solidarność" Stoczni Gdańskiej chce samodzielności dla zakładu

Polska Agencja Prasowa SA
09-08-2005, 18:24

O wsparcie działań umożliwiających Stoczni Gdańskiej wydzielenie się z Grupy Stoczni Gdynia i uzyskanie pełnej samodzielności gospodarczej zaapelowała we wtorek w liście otwartym do obecnych i przyszłych parlamentarzystów komisja zakładowa NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańskiej.

O wsparcie działań umożliwiających Stoczni Gdańskiej wydzielenie się z Grupy Stoczni Gdynia i uzyskanie pełnej samodzielności gospodarczej zaapelowała we wtorek w liście otwartym do obecnych i przyszłych parlamentarzystów komisja zakładowa NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańskiej. 

    Działacze stoczniowej "S" chcą także, aby Stocznia Gdynia przekazała cały pakiet akcji Stoczni Gdańskiej np. nowo powstałej spółce pracowniczej Stoczni Gdańskiej.  

    Wiceminister gospodarki i pracy Małgorzata Ostrowska powiedziała we wtorek PAP, że propozycja stoczniowców nie jest jej znana. "Jeżeli taka propozycja będzie zgodna z obowiązującym prawem, nie widzę przeszkód, by o tym rozmawiać" - zapewniła.

    "Stoczniowcy Stoczni Gdańskiej nigdy nie wyciągali i nie wyciągają ręki po cudze, dochodząc swoich praw w ramach przyjętych norm prawnych, co okazało się nieskuteczne. Dlatego zadajemy pytanie: czy w Polsce jedynie kamieniami i ogniem można skutecznie bronić prawa do własności i godnego życia?" - głosi fragment listu otwartego stoczniowej "Solidarności", przekazanego we wtorek PAP.

    Przewodniczący komisji zakładowej "S" w Stoczni Gdańskiej Roman Gałęzewski w rozmowie z PAP nie wykluczył, że jeśli postulaty stoczniowców nie zostaną spełnione, to jeszcze w sierpniu dojdzie do ich protestu na ulicy.  

    "Jeśli nic się nie zmieni, to niech nikt pod pomnikiem (Pomnik Poległych Stoczniowców - PAP) nie robi święta 25-lecia +Solidarności+. Dość z naszej strony proszenia na kolanach. W tym kraju niemożliwe jest uczciwe życie" - oświadczył lider stoczniowej "S".

    Prezes Stoczni Gdynia SA Jerzy Lewandowski powiedział we wtorek PAP, że wyjście Stoczni Gdańskiej z Grupy Stoczni Gdynia byłoby dla obu zakładów ryzykowne ekonomicznie. 

    Lewandowski wykluczył możliwość darmowego oddania Stoczni Gdańskiej akcji należących do gdyńskiej stoczni. "To jest przecież trwały majątek naszej firmy. Jesteśmy natomiast gotowi do rozmów dotyczących odpłatnego przekazania tych akcji. Nie zamierzamy kurczowo trzymać się Stoczni Gdańskiej" - dodał prezes Stoczni Gdynia. Kapitał zakładowy Stoczni Gdańskiej wynosi 60 mln zł.  

    Działacze "S" Stoczni Gdańskiej twierdzą, że wymiar sprawiedliwości "blokuje wyjaśnienie nieprawidłowości" związanych z prywatyzacją ich zakładu. W związku tym chcą, aby zajęła się tym specjalna komisja sejmowa.

    W liście napisano m.in., że "osoby wywodzące się z gdańskiego Sierpnia już od wielu lat kompletnie nie interesują się losem stoczni, koncentrując się wyłącznie na swoich karierach politycznych".

    Zdaniem związkowców, z 21 postulatów strajkowych z sierpnia 1980 r. zrealizowano tylko te, które odnoszą się do "wolności politycznej i suwerenności kraju". "Postulaty dotyczące człowieka, jego godności osobistej, jego bytu są jedynie wtedy respektowane, kiedy jest to wygodne elitom finansowym i gospodarczym" - podkreślono.

    Ostrowska przypomniała, że rok temu powstała korporacja PolskieStocznie, która ma być zapasowym "wehikułem finansowym",poszukującym instrumentów wspomagających finansowanie stoczni.

    Do tej korporacji, która jest w 100 proc. własnością Agencji Rozwoju Przemysłu, już wniesiono oraz jeszcze będą wnoszone akcje firm związanych z przemysłem stoczniowym. Korporacja ma być agendą ARP, która będzie stroną w sprawie doboru potencjalnych inwestorów dla przemysłu stoczniowego.

    "Inwestorzy, którzy się pojawili i złożyli list intencyjny, są zainteresowani podwyższeniem kapitału w Stoczni Gdańskiej i Cegielskim" - powiedziała Ostrowska, która uczestniczy w rozmowach na ten temat. "Aby można było rozmawiać na poziomie spółek parterowych, musimy zmienić program rządowy i na najbliższym posiedzeniu rządu wniosę o taką zgodę" - dodała.

    Jak wyjaśniła Ostrowska, w piśmie skierowanym do potencjalnych inwestorów poproszono o określenie ich stosunku do wydzielenia Stoczni Gdańskiej. Ze wstępnych rozmów wynika, że ani potencjalni inwestorzy, ani resort gospodarki nie mają nic przeciwko temu; pozostaje do uzgodnienia jednak kwestia, na jakiej zasadzie miałoby się to odbyć, ponieważ jest to kwestia ceny.

    Akcjonariuszami Stoczni Gdynia SA, która posiada 100 proc. akcji Stoczni Gdańskiej, są: Skarb Państwa (37,74 proc.), Korporacja Polskie Stocznie (11,61 proc.), firma Ray Carriers Ltd. należąca do obywatela Izraela Rami Ungara (16,06 proc.), Stoczniowy Fundusz Inwestycyjny (8,55 proc.), Evip Progress (3,52 proc.), PZU Życie (2,85 proc.), PZU SA (2,85 proc.), Warta Investment (2,28 proc.), Warta Vita (1,66 proc.), Euro-Cynk (1,58 proc.). Pozostałe 11,30 proc. akcji posiadają drobni akcjonariusze.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / "Solidarność" Stoczni Gdańskiej chce samodzielności dla zakładu