Soros sprzedawał złoto przed "rynkiem niedźwiedzia"

opublikowano: 16-05-2013, 08:19

George Soros, znany inwestor miliarder w dalszym ciągu zmniejszał swoje zaangażowanie w złoto przed ubiegło miesięcznym wejściem kruszcu w rynek niedźwiedzia, informuje Bloomberg.

Soros Fund Management obniżył na koniec marca inwestycje w SPDR Gold Trust (jednostki udziałowe oparte o złoto) o 12 proc. do 530,9 tys. akcji w porównaniu z końcem 2012 r.

George Soros (fot. Bloomberg)
George Soros (fot. Bloomberg)
None
None

Podobnie zrobiły też znane fundusze Northern Trust i BlackRock tyle, że w większej skali. Jak wynika z danych Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych (SEC) ich inwestycje w złoto zostały ograniczone o ponad połowę. Sam Soros już w czwartym kwartale minionego roku ściął swoje zaangażowanie o 55 proc.

Złoto, które w 2011 r. ustanowiło historyczny rekord wyceny w kwietniu zostało gwałtownie przecenione, w efekcie czego z produktów ETP „wyparowało” około 42 mld USD. Przecena wynikała m.in. z utraty wiary części inwestorów w metal, jako inwestycję utrzymującą wartość, faworyzując ryzykowne aktywa, przy nowych historycznych rekordach na giełdach.

„To bardzo przykry czas dla inwestujących w złoto biorąc pod uwagę spadek notowań surowca przy szaleństwie na rynku akcji” – ocenia Michael Gayed, współzarządzający ATAC Inflation Rotation Fund w Pension Partners.

W bieżącym roku notowania kontraktów terminowych na złoto obniżyły się o 17 proc. schodząc do poziomu 1393,9 USD za uncję na nowojorskiej giełdzie Comex.

Posiadanie produkt ów ETP w ujęciu globalnym spadło w 2013 r. o 16 proc. po tym, jak zwiększało się każdego roku odkąd produkt trafił do notowań w 2003 r. Aktywa w SPDR zmniejszyły się z kolei o 22 proc. i prawdopodobnie jeszcze obniżą się o 2-4 mln uncji po tym jak spadły o 9,7 mln uncji od połowy grudnia, szacuje Deutsche Bank.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk, Bloomberg

Polecane