STEP zagrzeje do boju o granty

Dorota Zawiślińska
11-07-2018, 22:00

Przedsiębiorcom, którzy nie mieli szczęścia na dotacyjnym polu walki lub w ogóle jeszcze na nim nie stanęli, z odsieczą przychodzi rząd

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju (MIiR) chce poszerzyć grono beneficjentów programu Inteligentny Rozwój (POIR). Wczoraj uruchomiło nowy instrument „Sprawdzimy Twój Eksperymentalny Pomysł” (STEP). Jaki jest jego cel? Zmobilizować innowatorów do ubiegania się o granty z POIR.

WIĘCEJ BENEFICJENTÓW:
Zobacz więcej

WIĘCEJ BENEFICJENTÓW:

Paweł Chorąży, wiceminister inwestycji i rozwoju, podkreśla, że celem programu STEP jest zwiększenie liczby przedsiębiorców korzystających z POIR i poprawa jakości projektów biorących udział w konkursach. Fot. ARC

— Program STEP nie jest może rewolucją kopernikańską w funduszach unijnych, ale zupełnie nowym pomysłem na docieranie do przedstawicieli biznesu z informacją o możliwości realizowania projektów z pomocą dotacji. Dotychczas koncentrowaliśmy się na przedsiębiorcach, którzy zgłaszali się do nas i byli zainteresowani grantami. Teraz to my szukamy chętnych do prowadzenia innowacyjnych przedsięwzięć — mówi Paweł Chorąży, wiceminister inwestycji i rozwoju.

Takie projekty — jak podkreśla — zyskają najwięcej w nowej perspektywie, zarówno w polityce spójności, jak i w programie Horyzont 2020, który finansuje badania i nietuzinkowe pomysły na poziomie europejskim. Już teraz wiadomo, że jego następcą będzie Horyzont Europa z budżetem o ponad 25 proc. większym niż w obecnym rozdaniu.

Machina z dotacjami z POIR rozpędziła się na dobre. Wartość podpisanych do tej pory umów z beneficjentami programu to ok. 22 mld zł. Strumień unijnego wsparcia popłynął już do ok. 2,9 tys. firm. Do podziału między wnioskodawców pozostało jeszcze 15 mld zł.

— Beneficjenci POIR należą do dosyć zamkniętej grupy przedsiębiorstw. Tylko ok. 15 proc. firm korzysta z funduszy unijnych. Do zagospodarowania pozostaje ogromna rzesza przedstawicieli biznesu. Dotychczas nie mieli oni odwagi ubiegać się o wsparcie. Jaki był powód tej nieśmiałości? Przedsiębiorcy nie widzieli potencjału innowacyjnego w swoich firmach — wyjaśnia Paweł Chorąży.

Dwa etapy

STEP składa się z dwóch etapów. W pierwszym eksperci pomogą przedstawicielom biznesu zweryfikować ich wstępne koncepcje projektów i przedstawią mocne i słabe strony pomysłów.

— To w efekcie przełoży się na większą liczbę nowych beneficjentów POIR i poprawę jakości przedsięwzięć biorących udział w konkursach — tłumaczy Paweł Chorąży.

Pierwsza ścieżka — pod nazwą „Wstępna weryfikacja pomysłu na projekt” — ruszyła wczoraj. Na razie ministerstwo wybrało 110 ekspertów, którzy specjalizują się w branżach wpisujących się w krajowe inteligentne specjalizacje lub w analizie finansowej.

Natomiast druga faza programu STEP — pod hasłem „Usługa Innovation Coach” — wystartuje jesienią. Jest ona przeznaczona dla firm, które chcą podjąć działalność B+R. Specjaliści ocenią ich potencjał do prowadzenia takich prac.

— Chcemy pokazać, że projekty badawczo-rozwojowe nie sprowadzają się tylko do wielkich laboratoriów i profesjonalistów w białych fartuchach i okularach ochronnych. Są to również mniej skomplikowane innowacje — zaznacza wiceminister inwestycji i rozwoju.

Firmy potrzebują pewności

Udział w programie STEP jest prosty. Wystarczy wejść na stronę internetową: www.poir.gov.pl/step, wypełnić formularz i go wysłać. Trafi on do Punktu Informacyjnego Funduszy Europejskich właściwego dla miejsca realizacji pomysłu. Konsultant sprawdzi, czy projekt przedsiębiorcy wpisuje się w POIR. Jeśli tak, firmie przydzielony zostanie ekspert, który wesprze ją w przygotowaniu mocnych i słabych stron pomysłu. Specjalista zwróci uwagę również na te elementy przedsięwzięcia, które warto bardziej wyeksponować.

Na potrzeby programu powstała baza 3 tys. firm MŚP, które mają potencjał innowacyjny, ale konkurują tylko niskimi kosztami pracy i nigdy nie korzystały z funduszy unijnych. To głównie one mają być adresatamiprojektu ministerstwa. Jest on otwarty również na tych przedsiębiorców, którzy ponieśli fiasko w ubieganiu się o granty.

Marzena Chmielewska, dyrektor departamentu funduszy europejskich Konfederacji Lewiatan, zwraca uwagę na ubiegłoroczną analizę MIiR. Wynika z niej, że firmom, które nigdy nie ubiegały się o dotacje, choć miały doświadczenie w prowadzeniu prac B+R, jest najtrudniej zacząć starania o wsparcie.

Co je jeszcze zniechęca? Koszty związane z przygotowaniem i złożeniem projektu, które wynoszą kilkadziesiąt tysięcy zł.

— Wielu przedsiębiorców nie zainwestuje takich pieniędzy bez pewności, że mają szansę na dotacje. W efekcie w konkursach biorą udział te same firmy — mówi Marzena Chmielewska.

Zauważa, że projekty innowacyjne są ryzykowne i wymagają prowadzenia prac B+R.

— Dlatego program STEP może zachęcić przedsiębiorców do udziału w kolejnych naborach z POIR. Dzięki niemu przedstawiciele administracji wychodzą z roli przyjmujących wnioski, a zaczynają realnie wspierać firmy w przygotowaniu przedsięwzięć — ocenia ekspert Konfederacji Lewiatan.

Również Alicja Szumiec-Jurasińska, ekspert w dziale ulg i dotacji EY, podkreśla, że program STEP jest ukłonem instytucji publicznych w stronę przedstawicieli biznesu.

— To, czy instrument przyczyni się do poprawy jakości składanych projektów i zwiększenia liczby nowych beneficjentów, będzie zależało od poziomu oceny ekspertów. Istotne jest, aby nie była ona ogólna, tylko szczegółowo wyjaśniała przedsiębiorcy, jak zmodyfikować przedsięwzięcie, aby miało szansę na wsparcie — podkreśla ekspertka E&Y. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / STEP zagrzeje do boju o granty