Stocznia marynarki potrzebuje pomocy

Katarzyna Jaźwińska
30-05-2005, 00:00

Kulejące przedsiębiorstwo ma być dokapitalizowane przez Agencję Rozwoju Przemysłu. Czy włączy je do stoczniowej korporacji?

Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni ma kłopoty. Pomóc może jej Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP), która myśli o dokapitalizowaniu przedsiębiorstwa. Jaką kwotą, tego na razie nie wiadomo.

— Trudno mi obecnie wypowiadać się na temat restrukturyzacji Stoczni Marynarki Wojennej. W najbliższych dniach mamy otrzymać program naprawczy przedsiębiorstwa i wówczas będę mógł może podać więcej informacji — mówi Arkadiusz Krężel, prezes ARP.

Z przedstawicielami stoczni nie udało nam się skontaktować. Już dziś wiadomo jednak, że stocznia, która obecnie jest przedsiębiorstwem państwowym, ma zostać skomercjalizowana, a dopiero później dokapita- lizowana przez agencję. Ozna- cza to, że ARP stanie się właścicielem Stoczni Marynarki Wojennej.

Czy włączy ją do Korporacji Polskie Stocznie, do której właśnie wprowadzane są Stocznia Gdynia i Stocznia Szczecińska Nowa? Niewykluczone. Arkadiusz Krężel podkreśla, że współpraca polskich stoczni może przynieść pozytywne efekty, ponieważ pozwoli im na wspólną kontraktację, a to przełoży się na niższe ceny zamawianych surowców. Duży bowiem może więcej. Nadzorowanie przez ARP trzech stoczni oznacza skupienie w rękach jednej instytucji około 2,7-2,8 proc. światowej produkcji statków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Stocznia marynarki potrzebuje pomocy