Strajk pracowników sektora naftowego w Norwegii już zakończony

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W poprzednim tygodniu globalny rynek surowców energetycznych obiegła niepokojąca informacja o planowanym strajku pracowników kilku pól naftowych w Norwegii.

INTS KALNINS / Reuters / Forum

Strajk pracowników sektora naftowego w Norwegii już zakończony

Dorota Sierakowska Analityk surowcowy
opublikowano: 06-07-2022, 09:29
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W poprzednim tygodniu globalny rynek surowców energetycznych obiegła niepokojąca informacja o planowanym strajku pracowników kilku pól naftowych w Norwegii.

INTS KALNINS / Reuters / Forum

Natomiast wczoraj strajk się oficjalnie rozpoczął i objął, zgodnie z założeniami, na początku trzy pola naftowe – po to, by później każdego dnia rozprzestrzeniać się na kolejne i obejmować coraz więcej norweskiej produkcji ropy naftowej i gazu ziemnego. W najgorszym scenariuszu, Belgia czy Wielka Brytania mogły być odcięte od norweskiego gazu już od soboty.

Jednak to zagrożenie szybko minęło, bo jeszcze wczoraj pojawiły się informacje o zakończeniu tego wyjątkowo krótkiego strajku, potwierdzone zarówno przez norweskiego ministra pracy, jak i władze związku zawodowego Lederne. Wszystko za sprawą rządu Norwegii, który wykorzystał swoje prawo do interwencji w tej sprawie i przekonał związki zawodowe do zaakceptowania ubiegłotygodniowego porozumienia płacowego (dającego jego członkom takie same warunki jak pracownikom innych związków zawodowych, z furtką w postaci możliwości późniejszych negocjacji).

To nie pierwsza taka interwencja norweskiego rządu – ale tym razem była ona szczególnie ważna. Norwegia to drugi największy, po Rosji, dostawca surowców energetycznych do Europy – więc jakiekolwiek zaburzenia w dostawach budzą obawy przy obecnej, i tak napiętej, sytuacji na rynku ropy naftowej czy gazu ziemnego. W ostatnich dniach te obawy zostały odzwierciedlone zarówno przez rosnące ceny gazu ziemnego (bardziej to w Europie niż w USA), jak i ceny ropy naftowej.

Niemniej, wraz z interwencją, zniknęło niebezpieczeństwo związane z eskalacją strajku i objęciem nim większego udziału produkcji ropy naftowej i gazu ziemnego w Norwegii. Wczoraj ceny gazu w Europie zamknęły się zaledwie na niewielkim plusie, natomiast notowania ropy naftowej znalazły się i tak pod ogromną presją spadkową, wynikającą z obaw o recesję na świecie. Wczorajsza 10-procentowa przecena ropy naftowej wpisywała się w szeroki obraz ucieczki od ryzyka, obserwowany na rynkach finansowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane