Straszna piątka sieje postrach wśród marek

Chiny atakują, ale to Stany Zjednoczone rządzą niepodzielnie — taki jest stan gry według rankingu 100 najcenniejszych marek świata.

Aż 54 miejsca zajęły w nim bowiem spółki zza oceanu, stanowiąc ponad 70 proc. wartości marek w szerokiej czołówce. Według danych WPP i Kantar Millward Brown, Chińczycy wprowadzili do top 100 już 13 marek. Azjatycki lider — Tencent — dzięki wzrostowi użytkowania swojej platformy społecznościowej WeChat po raz pierwszy znalazł się w pierwszej dziesiątce, notując wzrost wartości marki o 27 proc. — do 108 mld USD.

To i tak wciąż o ponad połowę mniej niż wartość każdego z dwójki niepodzielnych liderów zestawienia: Google’a i Apple’a. Na podium w 2018 r. wskoczyć powinien wreszcie Amazon, który w zeszłym roku zwiększył wartość aż o 41 proc. i niemal dogonił trzeci w zestawieniu Microsoft.

Europejczycy powodów do zadowolenia mają niewiele — uwagę zwraca skok Adidasa (wartość w górę o niemal 60 proc.), choć i tak niemiecki producent odzieży oraz butów nie zmieścił się w pierwszej setce rankingu. Najwyżej z Europy — na 25. miejscu — zameldował się T-Mobile (wzrost wartości marki tylko o 2 proc., spadek o dwie pozycje). W tym roku łączna wartość 100 największych marek wzrosła o 8 proc., do 3,64 bln USD, a liczba marek o wartości ponad 100 mld USD wzrosła z sześciu do dziewięciu. Od 2006 r. łączna wartość marek objętych rankingiem wzrosła o 152 proc.

— Zsumowana wartość pierwszej piątki rankingu stanowi już 25 proc. ogólnej wartości wszystkich marek z zestawienia. Giganci technologiczni, plasujący się na czele rankingu i określani czasem jako „straszna piątka”, często sieją postrach wśród konkurencji ze względu na swoją ogromną siłę i niepodważalną pozycję rynkową — uważa David Roth z The Store WPP, dyrektor generalny na kraje EMEA i Azję.

Ranking z 2017 r. świadczy o tym, że równowaga sił na dobre zmieniła się na korzyść marek technologicznych skoncentrowanych na konsumencie. Dziewięć spośród 10 liderów to marki związane z technologią, podobnie jak siedem nowych marek w Top 100 w 2017 r., czyli XFinity, YouTube, Hewlett Packard Enterprise, Salesforce, Netflix, Snapchat i Sprint.

— Żyjemy w erze gigantów internetowych, wypracowali oni nieustannie rozwijające się ekosystemy kontaktu z konsumentami — mówi Doreen Wang, odpowiadająca w Kantar Millward Brown, sugerując, że w kolejnych latach nieinternetowe marki będą konsekwentnie wypierane poza pierwszą setkę rankingu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Straszna piątka sieje postrach wśród marek