W poniedziałek akcje w USA w końcu odbiły, ale ten miesiąc - także dla inwestujących na GPW - nie jest udany. Stratedzy z Wall Street są jednak przekonani, że to tylko przerwa w hossie, a ewentualny powrót do spadków rekomendują wykorzystać do uzupełnienia portfeli akcjami. David Kostin z Goldman Sachs twierdzi, że gospodarkę czeka nie recesja, ale miękkie lądowanie, fundusze hedgingowe - sądząc po ich poziomie zalewarowania - mają potencjał, by zwiększyć zakupy, a spadek pozycji gotówkowej tradycyjnych funduszy może sugerować zwiększenie popytu na akcje.
Cofnięcie się giełdy w tym miesiącu zakończyło pięciomiesięczną passę amerykańskich akcji, kiedy ceny mocno wzrosły w związku z optymizmem, że Rezerwa Federalna jest gotowa zakończyć agresywną podwyżkę stóp procentowych bez zahamowania wzrostu gospodarczego. Zyski były również napędzane przez podekscytowanie potencjałem sztucznej inteligencji, przyczyniając się do wzrostu cen akcji spółek technologicznych, takich jak producent chipów Nvidia.
Fundusze hedgingowe i inni duzi spekulanci zredukowali krótkie pozycje netto w kontraktach terminowych na S&P 500 do najniższego poziomu od 14 miesięcy, wynika najnowszych danych Commodity Futures Trading Commission. Analitycy twierdzą, że spadek w tym miesiącu może być mile widzianą przerwą od gwałtownych zwyżek, które pchnęły wyceny do wysokich poziomów.
Scott Chronert z Citigroup powiedział pod koniec zeszłego tygodnia, że spadek S&P 500 z powrotem do 4200-4300 [kt – w okolicach poziomu z przełomu maja i czerwca – stworzy „atrakcyjny punkt zwrotny” dla inwestorów długoterminowych i taktycznych. W poniedziałek po południu wartość indeksu wynosiła około 4390 pkt.
Główny strateg LPL Financial, Adam Turnquist, również uznał ten zakres za ważne wsparcie i „logiczne miejsce na odbicie”, biorąc pod uwagę rekordowo wysoki poziom gotówki w funduszach rynku pieniężnego.
Tymczasem Max Kettner z HSBC czeka, aż rynek pokona kilka kluczowych przeszkód – w szczególności “przetrawi” sympozjum Fedu w Jackson Hole, które rozpocznie się w czwartek, co, jak przewiduje, może spowodować kolejny spadek cen akcji.
„Wykorzystalibyśmy jednak taką ponowną wyprzedaż, aby jeszcze bardziej zwiększyć ekspozycję na akcje, szczególnie na akcje amerykańskie” – stwierdził w notatce dla klientów, opublikowanej w poniedziałek
Nawet jeśli akcje odnotują głębsze spadki, Doug Ramsey, dyrektor ds. inwestycji w Leuthold Group, to nie można wykluczyć, że S&P 500 już we wrześniu wespnie się na nowy szczyt, biorąc pod uwagę, jak blisko tego znalazł się pod koniec lipca.
„Jest wielu kupujących, którzy przegapili znaczną część tego rajdu i wkroczą na rynek, więc nie sądzę, aby doszło do wyprzedaży we wrześniu i październiku” - dodał Jay Hatfield, szef Infrastructure Capital Management.
