Streżyńska: zmiany w COI spowodowane zagrożeniem projektów za 284 mln zł

PAP
opublikowano: 28-01-2016, 11:28

Odwołanie dyrektora Centralnego Ośrodka Informatyki było spowodowane brakiem gwarancji zakończenia rozpoczętych tam projektów przy obecnym kierownictwie – powiedziała minister cyfryzacji Anna Streżyńska. Jej zdaniem zagrożona jest kwota 284 mln zł.

Anna Streżyńska
Zobacz więcej

Anna Streżyńska Marek Wiśniewski

Dyrektor COI Nikodem Bończa-Tomaszewski, został odwołany ze stanowiska we wtorek. Wraz z nim do dymisji podali się jego zastępcy.

„Przyczyną odwołania szefa Centralnego Ośrodka Informatyki było właśnie to, że nie mieliśmy gwarancji, że rozpoczęte tam projekty zostaną zakończone. Wszystkie dokumenty i raporty Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (od którego MC przejęło nadzór nad COI) wskazują na te same problemy COI – totalną niesterowność i niezależność od nadzorującego ministra. W wyniku tej sytuacji grozi nam zwrot dotacji wysokości 284 mln zł, dlatego stanowcze działania są uzasadnione” – mówiła na czwartkowej konferencji prasowej minister cyfryzacji.

Streżyńska zaznaczyła też, że najbardziej zaskoczyły ją „niezdrowe dysproporcje” między ilością obsługi administracyjnej w stosunku do pracujących nad systemami informatycznymi programistów.

„Firma ta uchodziła za +polski Microsoft+, a przy 150 osobach obsługi administracyjnej, było tylko 30 programistów, zatrudnionych do tak ambitnych projektów jak elektroniczne dowody osobiste, Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców. Z tego też powodu wystąpiły opóźnienia w samym połączeniu rejestrów państwowych” – wymieniała.

Jej zdaniem, obecna sytuacja w ośrodku „jest podwójnie niebezpieczna”, ponieważ część projektów jest uznana za niefunkcjonujące.

„Przed nami decyzja czy zwracamy wydane pieniądze, czyli ponosimy koszty budżetowe, czy realizujemy je do końca też z pieniędzy budżetowych.

„Fakty są bardzo niepokojące. Najpierw chcieliśmy wprowadzić dyrektora finansowego, na co nie dostaliśmy zgody dyrektora COI. Dyrektor Bończa-Tomaszewski zapowiedział, że jeśli będę na to nalegała, to sam poda się do dymisji. Dlatego przyjęłam jego dymisję” – wyjaśniła.

Minister zwróciła też uwagę na „zupełny brak nadzoru ze strony MSW” nad projektami, nadmierne skupienie na łączeniu rejestrów państwowych, a także wysokie jej zdaniem koszty niekwalifikowane - 58 mln zł, które również będą musiały być pokryte z budżetu.

Mówiąc o genezie problemów w COI Streżyńska zaznaczyła, że poprzedni właściciel COI – MSW, po tzw. infoaferze w CPI, próbowało „leczyć dżumę cholerą”.

„MSW zbudowało sobie drugi ośrodek, który zachowywał równie dużą niezależność. W statucie było zapisane, ze wszelkie decyzje na jej temat podejmuje dyrektor COI. Minister nie miał nawet wpływu na plany finansowe tej instytucji” – powiedziała Streżyńska.

Dodała, że powoła zarząd nadzwyczajny w CPI, złożony z „wysoko wykwalifikowanych specjalistów”, którzy podjęli działania wyjaśniające. Zapowiedziała, że zmieni się też statut COI, który w większym stopniu podporządkuje COI resortowi cyfryzacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy