Szybkie pożyczki z nadzianymi ciasteczkami

opublikowano: 07-10-2018, 22:00

Affliate44 przyznał się do cookie stuffingu. Vivus, który po wykryciu procederu zerwał współpracę, twierdzi, że to wydarzenie bez precedensu, które zdecyduje o kształcie rynku na najbliższe lata

W piątek, powołując się na kilka niezależnych źródeł, informowaliśmy, że część klientów i partnerów jednej z największych sieci afiliacyjnych aranżującej współpracę marketingową firm pożyczkowych z wydawcami internetowymi, podejrzewa, że ta naraziła ich na finansowe straty. Na reakcję nie trzeba było długo czekać.

„Zgodnie z tym co napisał „Puls Biznesu” był to tzw. cookie stuffing. Jest to działanie sprzeczne z naszą dotychczasową praktyką, jak również z dobrymi obyczajami współpracy biznesowej” — pisze w specjalnym komunikacie Tomasz Więckowski, dyrektor marketingu Vivus, w imieniu grupy 4Finance.

Pod koniec ubiegłego tygodnia firma wypowiedziała Affiliate44 umowę i zakończyła współpracę ze wszystkimi innymi spółkami powiązanymi z nią kapitałowo lub osobowo. Na czym polega cookie stuffing?

Czarno na białym

„Zgodnie z przyjętą praktyką rynkową wynagrodzenie za wygenerowaną przez wydawcę sprzedaż zostaje naliczone w momencie, kiedy z danej witryny następuje przekierowanie do strony instytucji finansowej. Dopiero po przekierowaniu nadawane jest ciasteczko z kodem afilianta. Ujawnione naruszenie polegało na nadawaniu plików cookie instytucji finansowej już na witrynach wymienionych poniżej [patrz kolejny akapit]. Dzięki temu wydawca otrzymywał wynagrodzenie za wszystkich użytkowników, którzy znaleźli się na stronie należącej do sieci i otrzymali pożyczkę w ciągu 30 dni od nadania cookie. Tym samym nie następowało tutaj kluczowe dla transakcji bezpośrednie przejście na stronę właściwego pożyczkodawcy” — tłumaczy Tomasz Więckowski.

Masowe oznaczanie użytkowników plikami cookie — jak czytamy w oświadczeniu — zarejestrowały nie tylko spółki z grupy 4Finance. Według ustaleń Vivusa, ciasteczkami nadziewano użytkowników odwiedzających trzy serwisy: pożyczkaportal.pl, loando.pl i ratka.pl. Dwie pierwsze witryny są własnością firmy Loando, trzecia — Money Beat. Obiema spółkami zarządzają: Tymon Zastrzeżyński i Maciej Suwik.

Jeszcze w piątek Tymon Zastrzeżyński, współzałożyciel i członek zarządu Affiliate44, mówił na łamach „PB”, że zarzucanie grupie nieprawidłowości jest bezpodstawne. Z jego usług korzysta obecnie około tysiąca wydawców (połowa aktywnych) i około 100 firm pożyczkowych. Biznes afiliacyjny budował Tymon Zastrzeżyński, a od trzech lat rozwija go z Maciejem Suwikiem. Wspólnikom bardzo szybko udało się zdobyć pozycję lidera wśród afiliantów obsługujących pozabankowe firmy pożyczkowe.

— Podejrzewamy, że jeden z wydawców współpracujących z nami mógł używać tzw. cookie stuffingu. Badamy sprawę — mówił "PB" w piątek Tymon Zastrzeżyński.

Badania trwało wyjątkowo krótko. Na naszą prośbę wspólnicy odnieśli się do komunikatu zamieszczonego na stronie Vivusa. Wyjaśniają, że „po wnikliwej analizie prowadzonej w ostatnim tygodniu, audycie wewnętrznym oraz konsultacjach prawnych jesteśmy w stanie stwierdzić, że tzw. cookie stuffing miał miejsce na portalach należących do dwóch spółek wchodzących w skład naszej grupy. Jesteśmy właśnie w trakcie postępowania mającego na celu dokładne ustalenie tego, w jaki sposób doszło do takiej sytuacji. Grupa Loando składa się z wielu podmiotów i spółek, wraz z dynamicznym rozwojem w ostatnich latach oraz z pojawieniem się na pokładzie blisko setki osób oraz podziale na niezależnie współpracujące ze sobą zespoły w sześciu państwach, przyznajemy, że mogło dojść do niedopatrzenia w niektórych działaniach marketingowych”.

Bez precedensu

Według informacji „Pulsu Biznesu”, straty poniesione przez spółki z grupy 4finance i Creamfinance Polska wynoszą około pół miliona złotych. Jak twierdzi Marek Bosak, rzecznik Vivusa, spółka chce porozumieć się z przedstawicielami A44 polubownie. Nie udało nam się skontaktować z przedstawicielami firmy Creamfinance Polska.

„Opisany mechanizm działał na szkodę nie tylko reklamodawców, ale całego ekosystemu afiliacji. Zaburzał ocenę efektywności poszczególnych wydawców,ograniczał przychody innych sieci i generalnie promował kombinowanie zamiast rozwoju opartego o etyczne działania. W naszej ocenie jest to wydarzenie bezprecedensowe, które zdecyduje o kształcie rynku na najbliższe lata. Czy będzie to współpraca oparta na wzajemnym zaufaniu, czy damy przyzwolenie na oszukiwanie, a wystarczającym będzie, że osoba złapana za rękę przeprosi i odda pieniądze. Jesteśmy przekonani, że w długim okresie ta sytuacja wpłynie na rynek wyłącznie pozytywnie. Będzie bardziej dojrzałym i pewnym źródłem leadów oraz sprzedaży. Z naszej strony nie planujemy ograniczenia współpracy z wydawcami. Zapraszamy do niej wszystkich wydawców za pośrednictwem sieci, z którymi współpracujemy” — napisał dyrektor marketingu Vivusa.

„Zależy nam na jak najszybszym wyjaśnieniu zaistniałej sytuacji. Podtrzymujemy stanowisko, że jesteśmy otwarci na wszelkiego rodzaju dialog i porozumienie. Prowadzimy aktualnie rozmowy z zainteresowanymi stronami i chcemy jak najszybszego załagodzenia sprawy” — kończą wspólnicy Affiliate44.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Banki / Szybkie pożyczki z nadzianymi ciasteczkami