Tak dla budownictwa

Mira Wszelaka
opublikowano: 2006-02-02 00:00

Jest kompromis w sprawie niższego VAT w krajach UE. Polska wywalczyła w zamian niższe stawki na budownictwo społeczne po 2007 r.

Spotkanie ostatniej szansy — jak nieoficjalnie mówiono o wczorajszej wizycie w Wiedniu Zyty Gilowskiej, wicepremier i minister finansów — zakończyło się sukcesem. Negocjacje z udziałem przewodniczących w tym półroczu Austriaków oraz Laszlo Kovacsa, komisarza Unii Europejskiej ds. podatków, dotyczyły próby przekonania Polski do odblokowania porozumienia w sprawie obniżonych stawek VAT. Udało się, ale UE musiała pójść na ustępstwo.

Polska była jedynym krajem UE blokującym kompromis, do którego potrzebna była zgoda wszystkich 25 krajów. Bez Polski pozostałe państwa byłyby zmuszone już od stycznia stosować podstawową stawkę VAT na niektóre usługi (15 proc.). Problemem podatkowej blokady zajęła się Komisja Europejska (KE), która licząc na osiągnięcie kompromisu, odłożyła do przyszłego tygodnia decyzję w sprawie ewentualnego wszczęcia postępowania przeciwko dziewięciu krajom, które od 1 stycznia nielegalnie stosowały obniżoną stawkę VAT na usługi pracochłonne. Kompromis wydłuża prawo stosowania niższej stawki VAT na te usługi do 2010 r.

Polska postawiła dwa warunki. Pierwszym było podanie przez KE definicji „budownictwa społecznego”, które — wymienione w załączniku H dyrektywy podatkowej — może korzystać z obniżonych stawek (krajowa definicja mogłaby być przez UE zaskarżona). Drugim — przedstawienie do połowy 2007 r. możliwości przedłużenia stosowania przez Polskę prawa do niższego VAT na nowe mieszkania.

Unia zgodziła się. Gdy w 2007 r. upłynie zapisany w traktacie akcesyjnym okres przejściowy, Polska nadal będzie mogła stosować 7-procentową stawkę VAT w mieszkalnictwie dzięki wprowadzeniu nowej, szerokiej definicji budownictwa społecznego. Objęto nią wszystkie bloki wielorodzinne, albo wszystkie mieszkania i domy, jeśli koszt budowy nie przekroczy 100 tys. EUR. W tych kryteriach praktycznie nie mieszczą się tylko luksusowe wille i domy wypoczynkowe.

— Polska otrzymała stosowne gwarancje i mogła zgodzić się na kompromis — powiedziała Zyta Gilowska.

Zdaniem Adama Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha, polski rząd słusznie podjął walkę o równe zasady preferencyjnych stawek w UE.

— Polskie weto było efektem nieudolnych negocjacji okresów przejściowych. Dlaczego kraje UE z taką determinacją dążą do wyrównywania stawek CIT, a w przypadku o wiele bardziej dotkliwego VAT próbują na siłę różnicować przywileje? — pyta Andrzej Sadowski.