Taniej na budowach

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2020-09-09 22:00

Najmocniej tanieje asfalt. Dostawcy stali i betonu starają się utrzymać cenowy poziom

Przeczytaj artykuł i dowiedz się: 

- jakie są trendy cenowe 

- z czego wynikają zmiany 

- jakie są prognozy 

Huśtawka cen na rynku paliwowym mocno wpływa na rynek budowlany. Dane kwartalne od kilku lat porównuje Budimex. Z jego analiz wynika, że po II kw. 2019 r. kupowane przez wykonawców paliwa były o 32 proc. droższe niż na początku dekady i o 36 proc. wyższe od cen notowanych na starcie inwestycji w bieżącej perspektywie, czyli w połowie 2016 r. Dla porównania: wskaźniki po półroczu 2020 wynoszą odpowiednio 3 i 7 proc.

Cenowy zjazd

W ślad za cenami paliw podążają ceny asfaltu. W połowie 2019 r. był o 22 proc. droższy niż 2010 r. i aż 76 proc. niż w połowie 2016 r. Po dwóch kwartałach 2020 r. natomiast jego cena była o 16 proc. niższa niż na początku dekady i „tylko” 20 proc. wyższa niż w połowie 2016 r. W wakacje nastąpił dalszy spadek.

— Wzrost cen głównych materiałów budowlanych: stali, asfaltu, betonu i ropy wyhamował w II kw. tego roku. Są one jednak wyższe średnio o 21 proc. niż w 2016 r. Nie spodziewamy się natomiast znacznego spadku cen w dłuższej perspektywie — twierdzi Artur Popko, wiceprezes Budimeksu.

Dodaje, że w lipcu spadek produkcji budowlanej wyniósł 10 proc. r/r, ale w porównaniu z czerwcem już tylko 3,6 proc.

— Zapotrzebowanie na surowce konstrukcyjne jest i będzie cały czas w Polsce wysokie z powodu realizacji dużych programów inwestycyjnych: drogowych i kolejowych — uważa Artur Popko.

Jego zdaniem dzięki obecnym zapisom waloryzacyjnym w umowach z inwestorami publicznymi spadek cen materiałów obniży koszty podmiotom skarbu państwa, dla których budowlane firmy realizują kontrakty. Państwowe instytucje zyskają głównie na spadku cen paliw i asfaltu.

Ceny i limity

Równocześnie jednak drożeć zaczynają inne materiały budowlane, takie jak np. stal — po dwóch kwartałach tego roku była o 11 proc. droższa niż 10 lat temu i o 28 proc. droższa niż w połowie 2016 r. Dla porównania: wskaźniki sprzed roku to odpowiednio 27 i 45 proc. W ostatnich miesiącach wyroby hutnicze taniały, ale od kilku tygodni ich ceny idą w górę.

— Drogie są surowce i energia niezbędne do produkcji wyrobów stalowych. Zostały także wyczerpane kontyngenty importowe na bieżący kwartał, co umożliwiło europejskim dostawcom nieco podnieść ceny — mówi Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu.

Zaznacza, że od października otwarte zostaną limity na IV kw., co może znowu zdołować ceny, ale równocześnie prognozuje, że drogie surowce nie pozwolą na głęboki spadek cen stalowych produktów. Trudne są natomiast prognozy na rynku betonu. Po dwóch kwartałach tego roku jest o 42 proc. droższy niż przed dekadą i o 31 proc. niż w połowie 2016 r. Na koniec czerwca do 2019 r. wskaźniki wynosiły odpowiednio 56 i 44 proc. Spadek dotyczy m.in. dostawców betonu towarowego, czyli produkowanego w węzłach betoniarskich. Michał Grys, zasiadający w zarządach Cemex Polska oraz Stowarzyszenia Producentów Betonu Towarowego, podkreśla, że rosną koszty dostawców związane m.in. z drogą energią czy trudnym dostępem niezbędnych w produkcji popiołów.

Obniżką rentowności i cen skutkuje też spadek zapotrzebowania, zwłaszcza w segmencie kubaturowym. Stowarzyszenie prognozuje spadek zapotrzebowania na beton towarowy o 5,9 proc. w tym roku i o 5,5 proc. w 2021 r. Michał Grys podkreśla jednak, że w IV kw. dane, zwłaszcza przyszłoroczne, zostaną zweryfikowane.

Weź udział w warsztacie online "Kontrakty budowlane" - 25 listopada 2020. Sprawdź program >>