Tauron karami uderza w Rafako

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Wieloletni spór Tauronu i Rafako o to, kto jest winien awarii bloku w Jaworznie, zyskuje wymiar sądowy. Tauron zażądał ponad miliarda kar umownych i odszkodowania.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego Tauron żąda od Rafako pieniędzy
  • co zarzuca wykonawcy bloku w Jaworznie
  • jak na zarzuty odpowiada Rafako
  • jak przebiega eksploatacja bloku w Jaworznie

Notowania Rafako, raciborskiego producenta kotłów energetycznych, zanurkowały w środę po tym, jak energetyczny Tauron ogłosił, że domaga się od niego ponad 1,3 mld zł kar umownych i odszkodowania w związku z wadami bloku w Jaworznie.

Od usterki do awarii.
Od usterki do awarii.
Blok w Jaworznie, zbudowany przez Rafako dla Tauronu, kosztował ponad 6 mld zł i od momentu uruchomienia w listopadzie 2020 r. koncern informuje o usterkach, przestojach, naprawach lub pracy przy obniżonej mocy.
Radoslaw Kazmierczak

Prawne kroki Tauronu

Tauron domaga się od Rafako 1,312 mld zł. Wskazuje, że wezwanie wynika z zapisów kontraktowych dotyczących budowy bloku 910 MW w Jaworznie, którego Rafako jest generalnym wykonawcą. Wezwanie dotyczy wad, które nie zostały dotychczas przez Rafako naprawione.

- Dotychczasowe próby osiągnięcia porozumienia w toku postępowania mediacyjnego przez Sądem Polubownym Prokuratorii Generalnej RP nie przyniosły oczekiwanego skutku - mówi Trajan Szuladziński, prezes Tauron Wytwarzanie.

Tauron podaje, że Rafako popełniło m.in. błędy projektowe obejmujące kluczowe układy technologiczne: zespoły młynowe, układ odpirytowania, odżużlacz, instalację transportu żużla oraz komorę paleniskową. Ma to wpływ na eksploatację, sprawność oraz ekonomikę pracy bloku.

- Na przykład błędy projektowe kotła powodują szlakowanie oraz tworzenie się spieków, co przekłada się na ograniczenie dyspozycyjności bloku. Wady układu młynowego prowadzą z kolei do dużej awaryjności układu odprowadzania pirytów, niewystarczającej wydajność młynów - mówi Trajan Szuladziński.

Mimo podjęcia kroków prawnych Tauron podkreślił, że chce negocjować z Rafako, by wady zostały naprawione.

Rafako boi się bankructwa

W odpowiedzi Rafako zarzuciło w środę Tauronowi próbę przerzucenia odpowiedzialności za zaistniałe awarie i obniżenia parametrów bloku, które wynikają przede wszystkim „ze spalania w kotle węgla nieznanego pochodzenia o parametrach niespełniających wymagań kontraktowych, a także wymagań stawianych dla paliwa przy tego typu obiektach energetycznych”. Rafako oskarża też Tauron o próbę doprowadzenia kontrahenta do upadłości, by w ten sposób rozmyć odpowiedzialność za błędy w sprawie bloku w Jaworznie. Na czwartek raciborska firma zapowiedziała konferencje prasową w tej sprawie.

Jaworzno znaczy awarie

Blok 910 MW w Jaworznie to z jednej strony najbardziej nowoczesny blok węglowy w Polsce, a z drugiej strony ofiara licznych awarii. Jego budowa kosztowała ponad 6 mld zł i była opóźniona. Uruchomiono go w listopadzie 2020 r., a już w połowie 2021 r. wyłączono z powodu usterek. Ponownie włączono go wiosną 2022 r., ale problemy nie ustały. W sierpniu blok pauzował przez kilka tygodni. Wyłączenia krótkie lub praca przy obniżonej mocy jest zaś w jego przypadku chlebem powszednim.

Spór Tauronu i Rafako o to, czyją winą są usterki, trwa już od pierwszych problemów bloku. Argumenty się nie zmieniają, tzn. Tauron zarzuca Rafako błędy konstrukcyjne, a Rafako Tauronowi – sypanie niewłaściwego węgla.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane