Technologia wideo uwalnia biura i urzędy

  • Materiał partnera
opublikowano: 02-04-2019, 22:00

Rozmowa z Przemysławem Kanią, dyrektorem generalnym Cisco Polska, i Rafałem Chomiczem, prezesem Sevenet S.A.

Jak nowoczesne technologie komunikacyjne wpływają na pracę? W jakim zakresie mogą pomóc firmie w uzyskaniu przewagi konkurencyjnej, zwłaszcza w walce o pracownika?

Jesteśmy świadkami konsolidacji szeroko rozumianej infrastruktury IT
— dokonuje się jej uproszczenie, automatyzacja i poddanie władztwu
oprogramowania. Przekłada się to na większą łatwość implementacji rozwiązań
sieciowych i na prostsze zarządzanie nimi. Firmy, które najśmielej sięgają po
nowoczesne systemy komunikacyjne, zajmują z reguły pierwsze miejsca w
rankingach, w których głównym kryterium jest jakość obsługi klienta — mówią
Przemysław Kania, dyrektor generalnym Cisco Polska (z lewej) i Rafał Chomicz,
prezes Sevenet S.A.
Zobacz więcej

PRZEWAGA DZIĘKI IT:

Jesteśmy świadkami konsolidacji szeroko rozumianej infrastruktury IT — dokonuje się jej uproszczenie, automatyzacja i poddanie władztwu oprogramowania. Przekłada się to na większą łatwość implementacji rozwiązań sieciowych i na prostsze zarządzanie nimi. Firmy, które najśmielej sięgają po nowoczesne systemy komunikacyjne, zajmują z reguły pierwsze miejsca w rankingach, w których głównym kryterium jest jakość obsługi klienta — mówią Przemysław Kania, dyrektor generalnym Cisco Polska (z lewej) i Rafał Chomicz, prezes Sevenet S.A. Fot. Marek Wiśniewski

Przemysław Kania, dyrektor generalny Cisco Polska: Ich stosowanie zmienia miejsca pracy nie do poznania, zwłaszcza w biurze. Dzięki technologiom do komunikacji i wideokonferencji każdy pracownik naszego biura jest w pełni mobilny, ma pełny dostęp do zasobów firmy — z dowolnego miejsca może korzystać z systemów lub odbyć spotkanie z innym pracownikiem, nawet gdy ten znajduje się setki kilometrów od biura. Ma większe możliwości kontaktowania się z klientem i kontrahentem. Wynika to z prostoty tego rodzaju technologii, łatwości posługiwania się nią i jej dostępności. Poza tym mobilne miejsce pracy budzi większe zainteresowanie na rynku pracy niż tradycyjne, co powoduje, że firma łatwiej znajduje potrzebnych jej pracowników.

Rafał Chomicz, prezes Sevenet S.A.:

Rozwiązania wideo umożliwiają tworzenie wirtualnego obszaru spotkań, co daje możliwość komunikowania ze sobą pracowników z różnych regionów kraju, a nawet świata, bez odbywania podróży. Przekłada się to na wymierne oszczędności czasu i pieniędzy. Nie trzeba też organizować takich spotkań z tradycyjnym wyprzedzeniem. Zyskiem jest większa produktywność i jakość współpracy. Dodatkową wartością jest możliwość współdzielenia zasobów, co ułatwia prace projektowe i wspólne tworzenie przez pracowników znajdujących się w różnych lokalizacjach takich dokumentów, jak strategie, umowy, plany sprzedażowe, dokumenty projektowe, dokumentacja powykonawcza itp.

Czy są to narzędzia stosowane przede wszystkim do komunikacji wewnątrz globalnych korporacji z oddziałami w różnych częściach świata?

R.Ch.: Nie tylko — są przydatne wszędzie tam, gdzie istnieje potrzeba komunikowania się pracowników w rozproszonych lokalizacjach. Ostatnio zakończyliśmy z sukcesem jedno z większych wdrożeń. Zbudowaliśmy system obejmujący aż 300 sal wideokonferencyjnych dla banku działającego w Polsce oraz dla jego oddziałów w Czechach i na Słowacji. System jest na tyle otwarty i bezpieczny, że umożliwia komunikację nie tylko jego użytkowników, ale i użytkowników innych, podobnych rozwiązań, niezależnie od tego, gdzie się znajdują. Dalsza jego rozbudowa jest możliwa i z technicznego punktu widzenia stosunkowo prosta.

Komunikacja wideo pomaga skupić się na istocie spotkania, redukuje różne rozpraszacze i ozdobniki typowe dla rzeczywistych spotkań, co dodatkowo podnosi ich efektywność w biznesie.

P.K.: Obecnie mniej lub bardziej zaawansowane systemy komunikacyjne i przeznaczone do pracy dzielonej są stosowane w większości firm. Jednak niewielka liczba firm użytkuje tak zaawansowane systemy, zbudowane na otwartych standardach, które są intuicyjne, szeroko dostępne i przeznaczone dla dowolnej liczby użytkowników, którzy wykorzystują do tego celu codzienne narzędzia pracy, dostępne w firmie lub poza nią. A dopiero efekt skali daje doświadczenie zmiany, nowej jakości działania, zapewniając jednocześnie oszczędności i wzrost produktywności. Wtedy dopiero można stwierdzić, że technologia nie tylko pomaga, ale daje spotkaniom lepszą jakość, czyni je bardziej skutecznymi. O tym wszystkim mogą się już przekonać pracownicy wspomnianego banku. Warto podkreślić, że nie tylko zarząd i pracownicy postawieni najwyżej w tamtejszej hierarchii organizacyjnej, ale każdy pracownik na każdym szczeblu zatrudnienia.

Jak w praktyce funkcjonują systemy dostępne dla wszystkich?

R.Ch.: Dobrym przykładem jest projekt społeczny „Komunikacja bez barier”, zrealizowany w skali całej Polski, z myślą o obsłudze osób głuchych. Osoby niesłyszące mogą być obsługiwane w urzędach na terenie całego kraju, a pomoc w ich obsłudze świadczą tłumacze języka migowego znajdujący się w lokalizacjach na terenie całego kraju jak Biała Podlaska, Łęczna czy Konin. Dzięki zintegrowaniu systemów wideokonferencyjnych i systemów contact center powstało rozwiązanie, które umożliwia każdej osobie głuchej będącej w dowolnym miejscu w zasięgu internetu komunikowanie się ze słyszącą częścią społeczeństwa, ale nieznającą języka migowego. Jak działa system? Osoba niedosłysząca przybywająca do urzędu podchodzi do oznakowanego miejsca. W tym czasie urzędnik nawiązuje połączenie z usługą wideo contact center, dzięki której uzyskuje dostęp do tłumacza języka migowego. Dzięki temu sprawa, z którą osoba głuchoniema przybyła do urzędu, jest załatwiana w czasie rzeczywistym. Urzędnik z łatwością bierze udział w tak przeprowadzanej rozmowie i jednocześnie wykonuje wszelkie formalności, niezbędne do sfinalizowania sprawy, którą osoba niepełnosprawna wniosła do urzędu. Usługa „Komunikacja bez barier” to zresztą rozwiązanie nie tylko dla osób głuchych. W urzędach, instytucjach czy sklepach może pomóc też turystom, obcokrajowcom — wtedy zamiast tłumacza języka migowego dostępny jest tłumacz języka angielskiego i niemieckiego. Mogą być dostępne również inne języki.

P.K.: Efekt społeczny tego projektu jest bezsprzeczny. Usługa „Komunikacja bez barier” jest technicznie możliwa w każdym miejscu w Polsce, które ma dostęp do internetu. Usługa jest dostępna w godzinach urzędowania, co sprawia, że z tysięcy polskich urzędów może spaść obowiązek kształcenia i zatrudniania tłumaczy oraz ponoszenia stosownych kosztów. Podobne możliwości można osiągnąć też w realiach biznesowych — zwłaszcza w firmach, które działają w rozproszonych lokalizacjach, zatrudniają pracowników mobilnych, czyli takich, których praca w mniejszym stopniu odbywa się w jednym miejscu, a w większym związana jest z przemieszczaniem się. Dostępne dziś technologie umożliwiają dokonanie zmiany monolitycznych, tradycyjnych biur w jednostki bardziej elastyczne, wolne od związku z konkretnym miejscem oraz niespotykaną dotychczas elastyczność w realizowaniu pracy grupowej.

Czy odbiorcy z sektora publicznego są zainteresowani nowoczesnymi technologiami komunikacyjnymi?

R.Ch.: Bardzo mnie dziwiło, że mimo stosownej ustawy, która już w 2012 r. wprowadziła obowiązek obsługi osób z tego rodzaju niepełnosprawnością, mijały kolejne lata i sektor publiczny nie wykazywał zainteresowania technologiami umożliwiającymi zadośćuczynienie wspomnianemu zobowiązaniu. Urzędy miejskie, gminne, powiatowe czy wojewódzkie to tysiące lokalizacji, ale dążenie do zrealizowania ustawowych zobowiązań było niewielkie. Natomiast praktyka wysyłania urzędników na kursy języka migowego i zatrudniania tłumaczy na etatach pozostawała bez zmian. Z kolei niedosłyszący petenci przywykli do tego, że do urzędu należy udawać się w towarzystwie krewnych, którzy pomagają im w rozmowach z urzędnikami.Jednak pomoc krewnych ma swoje prawne ograniczenia, np. bliski krewny nie może być tłumaczem w sądzie czy u notariusza, bo istnieje ryzyko tendencyjnego tłumaczenia, z myślą o interesie tłumacza, a matka może nie być u lekarza dobrym tłumaczem swojego syna itp.

P.K.: Dopiero wdrożenie rozwiązań Cisco odciążyło urzędy w tym zakresie, a jednocześnie poprawiło ich efektywność i jakość obsługi osób niedosłyszących. Możliwe stało się podłączenie dowolnego miejsca w Polsce do systemu dającego dostęp w czasie rzeczywistym do tłumacza języka migowego, a ponadto nagrywanie pracy tłumacza, np. gdy tłumaczenie ma stać się dowodem w sądzie. Cisco jest jedynym dostawcą zapewniającym kompleksowe, nowoczesne, skalowalne, proste w użyciu narzędzia do komunikacji i pracy wspólnej wraz z całym potrzebnym oprzyrządowaniem. Eliminuje to u zainteresowanych stron konieczność nawiązywania współpracy z wieloma partnerami i problemy, jakie mogą się w związku z tym pojawić.

Rynek edukacji, służby zdrowia, sądownictwa, itd. jest więc jeszcze daleki od nasycenia?

P.K.: We wszelkich badaniach zaznacza się oczekiwanie szerszego zastosowania technologii nie tylko w edukacji i służbie zdrowia, ale wciąż w szerokim spektrum działalności administracji publicznej. Zwłaszcza że śmielsze sięgnięcie po technologie przynosi efekty, które jeszcze wzmacniają to oczekiwanie. Przykładem jest Małopolska Chmura Edukacyjna, która łączy wszystkie szkoły średnie w województwie z konsorcjum krakowskich szkół wyższych i umożliwia zdalne przekazywanie obrazu, dźwięku i tekstu, a tym samym wzbogacanie lekcji szkolnych przez ekspertów z uczelni i naukowców. Jeszcze bardziej fenomenalne są efekty wdrożeń w służbie zdrowia, np. zdalny dostęp do wysokich kompetencji czy zdalna diagnostyka medyczna.

R.Ch.: Dostawcy obsługujący klienta masowego, np. energetyka, przewoźnicy, usługi finansowe itd., najbardziej interesują się nowymi możliwościami technologii komunikacyjnych. Ci, którzy najśmielej po nie sięgają, zajmują pierwsze miejsca w rankingach, w którym głównym kryterium jest jakość obsługi klienta. Cisco jest pionierem rozwiązań umożliwiających odmiejscowienie pracowników przy jednoczesnym zcentralizowaniu systemów komunikacyjnych.

W jakiej kondycji jest dziś w Polsce rynek rozwiązań contact center & collaboration?

P.K.: Wprawdzie contact center jest obecnie standardem w firmach obsługujących masowego klienta, ale ten standard z każdym rokiem zyskuje wyższą jakość. Jest to pochodna choćby zastosowania w coraz szerszym zakresie sztucznej inteligencji w celu lepszego identyfikowania potrzeb klienta, optymalizowania świadczonych mu usług, przewidywania sytuacji rynku itd.

R.Ch.: Rozwój to też potrzeba zapewnienia systemom komunikacyjnym większego bezpieczeństwa nie tylko w cyberprzestrzeni, ale też w sferze obsługi klienta, gdzie celem jest eliminowanie zachowań niebezpiecznych ze względu na obowiązujące prawo czy wewnątrzfirmowe regulaminy.

Jakie są możliwości korzystania z technologii komunikacyjnych i modele ich licencjonowania?

R.Ch.: W dobie udostępniania technologii z chmury i dynamicznych zmian kadrowych w firmach również technologie komunikacyjne Cisco mogą być udostępniane na zasadzie abonamentu. Oznacza to możliwość redukowania kosztów u nabywcy — ograniczania ich do zakupu ściśle określonych usług, w wymaganym czasie, wybieranych z palety rozwiązań, zróżnicowanych pod względem funkcjonalnym.

P.K.: Siłą naszych rozwiązań jest to, że można je wciąż użytkować w modelu tradycyjnym, ale też wyłącznie z chmury. W praktyce są one często użytkowane w modelu hybrydowym. Elastyczny model zakupowy przewiduje korzystanie z systemów na zasadzie subskrypcji, czyli na określony czas z możliwością odnawiania subskrypcji lub rezygnacji.

Gdzie kryje się sekret owocnej współpracy globalnego dostawcy, jakim jest Cisco, z lokalnym, polskim integratorem, jakim jest Sevenet?

R.Ch.: Współpracujemy od ponad 20 lat. Tak długie współdziałanie i dziesiątki z powodzeniem zrealizowanych wdrożeń to referencja, która dużo znaczy. Rynek to dostrzega i zauważamy, że to podnosi wiarygodność, jaką reprezentuje nasz tandem. Powierzane są nam systemy kluczowe w biznesie obsługiwanych przez nas firm i to zaufanie, jakim obdarzają nas klienci, jest dla nas dodatkową motywacją. Takie doświadczenia utwierdzają nas w przekonaniu, że wyspecjalizowany integrator dobrze współpracujący z działem technicznym globalnego dostawcy jest zdolny zaadresować większą część potrzeb IT, z jakimi borykają się dziś firmy.

P.K.: W technologii komunikacyjnej przykład naszego partnerstwa jest prawdziwym wzorem tego, jak uzyskiwać synergię. Cisco dostarcza wielofunkcyjną platformę, udostępniamy do niej API, a integrator — wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów — wykorzystuje te zasoby do budowania potrzebnych im systemów. Wyniki wspólnie osiągane w ciągu minionego dwudziestolecia dowodzą, że robimy to dobrze i rynek nas docenia.

Z pewnością tandem Cisco i Sevenet nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. W którą stronę dalej ewoluuje współpraca obu biznesowych partnerów? Na ile ta ewolucja wynika z potrzeb rynku, a na ile z innowacji, nad którymi pracuje ośrodek R&D Cisco w Dolinie Krzemowej?

P.K.: Cisco ma obecnie dobry czas, na co wskazują choćby wyniki finansowe. Jest to efekt wprowadzenia przed kilku laty śmiałych, transformacyjnych rozwiązań, które się sprawdziły i dały nam silny impuls rozwojowy. Jesteśmy świadkami konsolidacji szeroko rozumianej infrastruktury IT — dokonuje się jej uproszczenie, automatyzacja i poddanie jej władztwu oprogramowania. Przekłada się to również na większą łatwość implementacji rozwiązań sieciowych, na prostsze zarządzanie nimi. Narasta przekonanie, że dotychczas firmy za dużo czasu i pracy przeznaczały na zarządzanie siecią. Dziś można to osiągnąć szybciej, taniej i — co szczególnie ważne — osiągając wyższy stopień bezpieczeństwa. Nowoczesna sieć jest elastyczna — o wiele łatwiej ją skalować, rekonfigurować i zmieniać stosowanie do bieżących potrzeb biznesowych. Dostarcza danych, które odpowiednio przeanalizowane dają firmie wiedzę, jak lepiej obsługiwać klienta. Sztuczna inteligencja jest używana w celu podniesienia efektywności funkcji sieci i — szerzej — systemów IT. Proces ten zmierza do stanu, w którym sieć zyska zdolność do samoregulacji, np. rozpoznawania anomalii i eliminowania ich.

R.Ch.: Rozwój technologii skutkuje poprawą jej funkcjonalności, elastyczności zastosowania i bezpieczeństwa. W związku z tym coraz częściej słyszymy, że IT przestaje wspierać biznes, a zaczyna odgrywać w nim kluczową rolę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Opracował Krzysztof Polak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu