Ten wskaźnik już zwiastował krach. Teraz jest skrajnie wysoko

Tomasz Hońdo, starszy analityk Quercus TFI
opublikowano: 14-09-2017, 16:36
aktualizacja: 14-09-2017, 16:38

Na rynku amerykańskim szeroko komentuje się ostatnio wydarzenia związane ze wskaźnikiem P/E (cena/zysk) w wersji noblisty, prof. Roberta Shillera. Ta odmiana P/E zawędrowała powyżej pułapu 30. Czy to dużo?

Wystarczy dodać, że wyżej wskaźnik był jedynie z końcówce lat 90. (kulminacja hossy internetowej), a wcześniej - w 1929 roku, na trzy miesiące przed słynnym krachem.

Nie ulega wątpliwości, że amerykańskie akcje - przynajmniej według tej miary - są drogie. Dla porównania, w dołku bessy związanej z kryzysem finansowym na początku 2009 roku Shiller P/E wynosił zaledwie ok. 13. Ale czy to oznacza, że już lada chwila czekać nas musi nieuchronnie czarny scenariusz w rodzaju 1929 roku? Niekoniecznie, biorąc pod uwagę, że w okresie bańki internetowej S&P 500 urósł jeszcze o ... 80 proc., zanim rozpoczęła się prawdziwa bessa. Warto podkreślić, że w momencie, w którym ukazała się legendarna już książka prof. Shillera ostrzegająca trafnie o bańce, opublikowany w niej omawiany tu wskaźnik przekraczał poziom 43. Czyli był sporo powyżej obecnego pułapu.

Ewidentnie na krótką metę (czytaj: nawet najbliższe 2-3 lata) "na dwoje babka wróżyła". Sam fakt, że akcje w USA są relatywnie drogie, nie mówi nic na temat tego czy przypadkiem nie staną się jeszcze droższe, tak jak to miało miejsce w latach 1997-2000. Dość wysokie wyceny prawdopodobnie będą miały jednak negatywne przełożenie na bardziej długoterminowe stopy zwrotu. Zauważmy, że nawet w bardziej optymistycznym (na krótką metę) z dwóch omawianych historycznych wariantów, po sześciu latach od odnotowania Shiller P/E w okolicach 30 indeks S&P 500 powrócił na skutek bessy (2000-2003) do punktu wyjścia. Czyli jednak obecne relatywnie wysokie wyceny w USA powinny mieć negatywne przełożenie na stopy zwrotu w okresie 5-6 lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Hońdo, starszy analityk Quercus TFI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ten wskaźnik już zwiastował krach. Teraz jest skrajnie wysoko