TMS: Możliwe dalsze osłabienie złotego

TMS
22-07-2008, 17:14

Wobec nie najlepszych nastrojów na  światowych rynkach, inwestorzy szukają pozytywnych informacji w wynikach kwartalnych spółek. W atmosferze niepewności, oczekiwania analityków są nierzadko zaniżone, stąd gdy opublikowany wynik przewyższa prognozy, wiadomości takie są automatycznie traktowane jako impulsy do kupna. Nie uwzględnia się zatem chłodnej kalkulacji -  przykładowo, że dany wynik jest znacznie niższy od ubiegłorocznego - znaczenie ma jedynie porównanie do prognozy.

Wśród publikowanych dzisiaj wyników kwartalnych inwestorzy przywiązywali szczególną wagę do raportu Wachovii - czwartego co do wartości aktywów banku w USA - miały one pomóc w ocenie kondycji sektora finansowego. Opublikowane wyniki okazały się gorsze niż prognoza. Strata za II kw. wyniosła 8,86 mld USD, przy czerwcowych prognozach straty zawierającej się w przedziale 2,6- 2,8 mld USD. Znacznie słabsze wyniki banku nie wpłynęły znacząco na kurs eurodolara, który na chwilę zwyżkował do poziomu 1,5940. W dalszej części sesji dolar zaczął się jednak umacniać. Wzmocnienie amerykańskiej waluty było spowodowane niższymi cenami ropy oraz wypowiedzią Sekretarza Skarbu H. Paulsona, który zapewnił, iż czynione są odpowiednie kroki w celu zwalczenia kryzysu finansowego. Opowiedział się on również za silną amerykańską walutą. Kurs eurodolara spadł do poziomu 1,5840.

Na krajowym rynku inwestorzy oczekiwali na publikację danych o  inflacji bazowej (bez żywności i paliw). Przed samą publikacją złoty zaczął tracić na wartości. Notowania EUR/PLN wzrosły w okolice poziomu 3,2300, a USD/PLN 2,0300. O godzinie 14:00 GUS podał dane o bazowym wskaźniku cen i usług konsumpcyjnych. Wyniósł on 3,4 proc. r/r , wobec prognozy 3,3 proc. Po opublikowaniu tej wiadomości  kurs EUR/PLN spadł do 3,2240,  reakcja rynku była jednak krótkotrwała. Pojawiające się sprzeczne opinie członków RPP sprawiły, że złoty dalej tracił na wartości. Inwestorzy postanowili bowiem wykorzystać nerwowy moment do realizacji zysków. O godzinie 16:55 za jednego dolara zapłacić trzeba było 2,0450 złotego. Para EUR/PLN znajdowała się natomiast na poziomie 3,2400. Możliwe, że dzisiejszy ruch jest początkiem kilkugroszowej korekty wartości polskiej waluty. Należy jednak pamiętać, iż od korekty do trwałej zmiany trendu daleka droga.

Adam Mizera
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TMS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / TMS: Możliwe dalsze osłabienie złotego