Trzy krzyki gadżeciarskiej mody z Barcelony

opublikowano: 25-02-2019, 17:19

Technologiczni giganci chcą ubrać nas w swój sprzęt – i to dosłownie. Proponują m.in. gogle rozszerzonej rzeczywistości czy naręczne smartfony.

Hololens
Zobacz więcej

Hololens fot. Bloomberg


Europejskimi stolicami mody są Paryż i Mediolan, ale pod koniec lutego to Barcelona jest sceną najodważniejszych propozycji w sprawie tego, co powinniśmy nosić. Podczas targów telekomunikacyjnych Mobile World Congress producenci sprzętu proponują różne wersje okularów, dzięki którym mamy widzieć to, co nierzeczywiste czy zegarków, potrafiących o wiele więcej niż wskazać czas. Wybraliśmy najciekawsze z nich.

Gogle rozszerzonej rzeczywistości
Wirtualna rzeczywistość nie jest tak atrakcyjna, jak oczekiwano jeszcze kilka lat temu - zwłaszcza w sytuacji, gdy zanurzenie się w niej wymaga nałożenia nieporęcznych gogli, w których nietrudno stracić równowagę i w których wygląda się niepoważnie, a potencjalne zastosowania sprowadzają się głównie do rozrywki. Rozwiązanie? Zamiast w rzeczywistość wirtualną lepiej zainwestować w rzeczywistość rozszerzoną.
Jedną z najważniejszych premier podczas targów w Barcelonie były gogle Hololens 2, stworzone przez Microsoft. Urządzenie jest kierowane do klientów biznesowych, bo gogle mają służyć do pracy, a nie rozrywki. Biznesowa jest też cena – to 3,5 tys. USD za sztukę.
Dzięki śledzeniu ruchów oczu użytkownika są w stanie nakładać na to, co widzimy, elementy rzeczywistości wirtualnej, jednocześnie pozwalając na interakcję przy pomocy gestów rąk i palców. Mają też znacznie większe pole widzenia niż poprzednia, wypuszczona na rynek cztery lata temu wersja, co powinno wyeliminować główny mankament, którym było zmuszanie użytkowników do niezbyt naturalnego kręcenia głową w celu dostrzeżenia tego, co gogle miały pokazywać.
Zastosowanie? Gogle, według Microsoftu, mogą służyć np. pracownikom w fabrykach, wyświetlając instrukcje przy linii produkcyjnej, wykrywając nieprawidłowości i sugerując rozwiązania. Na tym się jednak nie kończy, bo w ubiegłym tygodniu koncern podpisał duży kontrakt na dostarczenie nawet 100 tys. sztuk Hololens amerykańskiej armii.

Naręczne smartfony
Smartzegarki mają się nieźle, choć technologia nie zyskała takiej popularności, na jaką przed kilkoma laty liczyli producenci sprzętu. Niektórzy mają nadzieję, że pomysł chwyci, jeśli zakładane na rękę urządzenie będzie w większym stopniu przypominać smartfon, a w mniejszym modny dodatek do niego. Mają w tym pomóc coraz szerzej stosowane elastyczne ekrany, które są jedną z najgorętszych technologii na barcelońskich targach: smartfony, które można zginać, zaprezentowały m.in. Samsung i Huawei.
Chińska Nubia postanowiła wykorzystać tę technologię w inny sposób: jej model Alpha ma elastyczny, wygięty ekran OLED, co w praktyce pozwala założyć go na rękę. Urządzenie to ma być rozwiązaniem pośrednim między smartfonem i smartzegarkiem, choć jego dokładna specyfikacja techniczna i ostateczne możliwości nie są jeszcze znane.

Opaski dla dzieci i seniorów
Wśród dziesiątek prezentowanych podczas targów smartopasek większość stanowiły urządzenia przeznaczone dla osób uprawiających sport i pozwalające na mierzenie tętna, śledzenie postępów w ćwiczeniach itp. Oferta dla aktywnych to jednak nie wszystko.
Ci, którzy troszczą się o swoich bliskich tak bardzo, że aż chcą kontrolować każdy ich ruch, na pewno nie będą zawiedzeni tym, co proponują im producenci sprzętu i firmy IT. W ofertach producentów opasek poczesne miejsce zajmują modele przeznaczone dla dzieci (co widać po designie), ale przydatne zwłaszcza dla ich rodziców dzięki tak prostym i skutecznym technologiom, jak lokalizacja GPS i możliwość szybkiego połączenia.
Podobne rozwiązanie prezentował też polski Comarch. Krakowska firma już od jakiegoś czasu ma w ofercie „bransoletki życia", przeznaczone dla osób, które wymagają stałej opieki i monitorowania. Dzięki modułowi GPS urządzenie pozwala skontaktować się z ratownikiem medycznym i zlokalizować osobę, która je nosi. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZAT

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu