Tsipras: nie można lekceważyć głosu uczestników referendum

PAP
05-07-2015, 12:10

Premier Grecji Aleksis Tsipras po oddaniu w niedzielę głosu w referendum przestrzegł przed lekceważeniem głosu ludzi, którzy zdecydowali się wziąć sprawy w swoje ręce. Grecy decydują ws. pomocy zagranicznej dla Aten.

"Nikt nie może lekceważyć determinacji osób, które zdecydowały się wziąć sprawy w swoje ręce" - powiedział Tsipras dziennikarzom zaraz po oddaniu głosu w referendum. Szef greckiego rządu głosował w stolicy kraju - Atenach. Podkreślił jednocześnie, że niedzielne głosowanie "zwycięża strach i żądania".

Zobacz więcej

Aleksis Tsipras oddaje swój głos w trakcie niedzielnego referendum w Grecji Bloomberg

Tsipras wcześniej przekonywał do głosowania na "nie", ponieważ jego zdaniem taki wynik referendum będzie ważnym argumentem rządu w Atenach w negocjacjach z międzynarodowymi wierzycielami.

Swój głos oddał również lider konserwatywnej opozycji Antonis Samaras, który podkreślił, że "głosujemy na +tak+ dla Grecji. Opowiadamy się na +tak+ dla Europy".

GREXIT - WSZYSTKO, CO MUSISZ WIEDZIEĆ >>  

Jeśli głosujący powiedzą "tak", może to otworzyć drogę do negocjacji nad nowym programem pomocowym. W opinii ekonomistów warunki tej pomocy będą teraz nawet jeszcze ostrzejsze niż dotychczas. W nocy z wtorku na środę Grecja nie spłaciła bowiem części należności wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego w wysokości 1,55 mld euro i stała się pierwszym w historii krajem o rozwiniętej gospodarce, który zalega ze spłatą do Funduszu, co w praktyce uważane jest za niewypłacalność.

Natomiast głosowanie na "nie" oznaczać będzie odrzucenie przyjęcia pomocy od zagranicznych wierzycieli - Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i MFW.

Niedzielne głosowanie może też zadecydować o losie rządu populistycznej Syrizy. Jeśli Grecy zagłosują "tak", spodziewane są dymisje ministra finansów Janisa Warufakisa i premiera Tsiprasa. Otworzy to nowy rozdział politycznej niepewności, gdy partie będą usiłowały zbudować rząd jedności narodowej, aby podtrzymać rozmowy z wierzycielami do czasu rozpisania wyborów.

Lokale wyborcze są czynne w godzinach 7-19 czasu lokalnego (godz. 6-18 w Polsce). Pierwsze wyniki są oczekiwane godzinę lub dwie po zamknięciu lokali.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / Tsipras: nie można lekceważyć głosu uczestników referendum