Turów, o który walczy PGE, produkuje coraz więcej prądu

Największy przyrost produkcji energii nastąpił w Elektrowni Turów, o 0,8 TWh – pisze państwowa firma energetyczna, podsumowując wyniki pierwszego kwartału.

W miniony piątek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że kopalnia Turów, należąca do PGE, musi wstrzymać wydobycie. Jako że wstrzymanie kopalni oznacza niemal automatyczne wyłączenie elektrowni, która jest dla Polski ważna, rząd i sama PGE odmówili wykonania decyzji.

We wtorek wieczorem PGE, kontrolowana przez państwo, opublikowała sprawozdanie finansowe, z którego wynika, że węgiel brunatny zwiększył udział w jej strukturze wytwarzania.

Negocjacje trwają.
Negocjacje trwają.
Wstrzymania wydobycia w kopani Turów domagali się Czesi, którzy dowodzili, że kopalnia obniża po ich stronie poziom wód gruntowych. TSUE przyznał im rację. Teraz trwają polsko-czeskie negocjacje warunków, na jakich Czesi mogą wycofać z TSUE skargę.
fot. Krzysztof Zatycki / Forum

Bo mało wiało

- Szczególny wzrost wytwarzania energii nastąpił w Elektrowni Turów. Wymagające warunki pogodowe w minionym kwartale pokazują, jak ważna jest rola Elektrowni Turów dla bezpieczeństwa Krajowego Systemu Elektroenergetycznego – mówi w komunikacie Wojciech Dąbrowski, prezes PGE.

PGE podaje, że łączny wolumen produkcji energii zwiększył się w I kwartale 2021 r. o 1,7 TWh (czyli 11 proc. rok do roku) i wyniósł 17,1 TWh.

„Wyższy poziom produkcji energii elektrycznej był efektem większego zapotrzebowania Krajowego Systemu Elektroenergetycznego, niższego importu energii oraz słabszej generacji źródeł wiatrowych” – tłumaczy PGE.

Szczególnie wyraźnie zwiększyła się produkcja w elektrowniach na węglu brunatnym, osiągając wartość 8,6 TWh (to wzrost o 19 proc. rok do roku). Największy przyrost produkcji nastąpił w Elektrowni Turów, o 0,8 TWh).

Poza tym generacja z węgla kamiennego wzrosła o 8 proc. i wyniosła 6,2 TWh. Odnawialne źródła energii wyprodukowały łącznie 0,6 TWh (spadek o 16 proc. rok do roku), a na mniejszą produkcję w tym segmencie wpłynęły przede wszystkim niekorzystne warunki wietrzne.

Dobra passa trwa

Z danych GUS, cytowanych przez PAP, wynika, że dobra passa węgla brunatnego trwa. Jego wydobycie wzrosło w kwietniu w Polsce o 22,3 proc. w ujęciu rok do roku, i wyniosło 4.194 tys. ton. W okresie styczeń-kwiecień produkcja wzrosła o 13,4 proc. do 16.494 tys. ton.

Cały rok będzie słabszy

Wzrost produkcji wcale nie oznacza, że na węglu brunatnym PGE robi dobry biznes. W trakcie konferencji wynikowej zarząd tej największej grupy energetycznej w Polsce wskazał, że po raz pierwszy zysk EBITDA (zysk operacyjny plus amortyzacja) osiągnięty przez źródła konwencjonalne nie był najlepszym wynikiem w grupie.

Źródła konwencjonalne to w PGE dwa kompleksy oparte o węgiel brunatny (Turów i Bełchatów), trzy elektrownie opalane węglem kamiennym i dwie elektrociepłownie. W pierwszym kwartale wypracowały 511 mln zł EBITDA, czyli tyle samo, co segment ciepła (510 mln zł). na pierwszym miejscu była dystrybucja energii (658 mln zł).

- Nikt tego nie zakładał – mówi Piotr Sudoł, dyrektor pionu finansów w PGE.

EBITDA segmentu konwencjonalnego jest lepsza od oczekiwań, ale cały rok – według Piotra Sudoła – da wynik niższy od zeszłorocznego. To wynik spadku cen sprzedaży energii elektrycznej (ze względu na niższe notowania kontraktów terminowych z dostawą w 2021 r.) i rosnących kosztów uprawnień do emisji dwutlenku węgla.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane