Tusk: Jesteśmy świadkami narodzin rządu Jan Olszewskiego "bis"

Polska Agencja Prasowa SA
31-10-2005, 14:22

- Mam nieodparte wrażenie, że jesteśmy świadkami narodzin rządu Jan Olszewskiego "bis" - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sopocie szef PO Donald Tusk, która odbyła się tuż po ceremonii zaprzysiężenia gabinetu Kazimierza Marcinkiewicza. "Szczegóły rozmów sprzed wielu, wielu lat, a także ich efekt do złudzenia przypominają rok 1992" - ocenił.

- Mam nieodparte wrażenie, że jesteśmy świadkami narodzin rządu Jan Olszewskiego "bis" - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sopocie szef PO Donald Tusk, która odbyła się tuż po ceremonii zaprzysiężenia gabinetu Kazimierza Marcinkiewicza. "Szczegóły rozmów sprzed wielu, wielu lat, a także ich efekt do złudzenia przypominają rok 1992" - ocenił.

Tusk podkreślił, że w niedzielę podjął próbę na rzecz utworzenia koalicji PiS-PO i skierował prośbę, by wstępem do rozmów było zaprzestanie "taktycznego sojuszu" PiS z Samoobroną.

"Usłyszałem kilka godzin później informację, że nie jest to możliwe, a w wieczornych bezpośrednich rozmowach Jarosław Kaczyński potwierdził, że nie jest zainteresowany w tej chwili zerwaniem tego sojuszu z Andrzejem Lepperem" - powiedział szef Platformy.

Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zadeklarował, że nie może być jednoczesnej współpracy PiS z Samoobroną oraz z PO.

Jak powiedział, jest przekonany, że po to, aby zdobyć stuprocentową kontrolę nad resortami siłowymi szef PiS Jarosław Kaczyński był gotowy do sojuszu z Andrzejem Lepperem. Lepper - w przeciwieństwie do Platformy - nie wymagał od PiS zachowania zasady wzajemnej kontroli i równowagi - ocenił Tusk.

"Za najważniejsze uważam dzisiaj zmianę uporu Jarosława Kaczyńskiego w sprawie jego sojuszu z Andrzejem Lepperem" - uznał Tusk.

Jak podkreślił, PiS w rozmowach o rządzie koalicyjnych odrzucało kolejne postulaty Platformy. PiS nie zgodziło się, aby Jan Rokita został ministrem spraw wewnętrznych i administracji, Bronisław Komorowski - marszałkiem Sejmu, a Stefan Niesiołowski - wicemarszałkiem Senatu - wyliczał.

Tusk powiedział, że prof. Zbigniew Religa podjął decyzję o wejściu do rządu na własną odpowiedzialność. Jak dodał, nie podziela wiary Religi, że uda się pogodzić jego program z programem Prawa i Sprawiedliwości

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Tusk: Jesteśmy świadkami narodzin rządu Jan Olszewskiego "bis"