Tusk krytycznie pod adresem PiS ws. komisji bankowej

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 14-03-2006, 19:59

Lider PO Donald Tusk krytycznie wypowiadał się pod adresem PiS podczas wtorkowej debaty w Sejmie nad projektami uchwał o powołaniu komisji śledczej w sprawie sektora bankowego. Jak mówił, dzisiaj okrzyk: "Balcerowicz musi odejść" wygłasza Jarosław Kaczyński.

Lider PO Donald Tusk krytycznie wypowiadał się pod adresem PiS podczas wtorkowej debaty w Sejmie nad projektami uchwał o powołaniu komisji śledczej w sprawie sektora bankowego. Jak mówił, dzisiaj okrzyk: "Balcerowicz musi odejść" wygłasza Jarosław Kaczyński.

    "Andrzej Lepper nie musi pilnować tej Izby i paktu stabilizacyjnego, wiecie państwo - dlaczego? Bo dzisiaj okrzyk+Balcerowicz musi odejść+ wygłasza Jarosław Kaczyński. To po co ma się Andrzej Lepper męczyć? Ma wykonawcę swojego projektu gospodarczego" - powiedział Tusk w czasie debaty.

    Tusk przypomniał, że w poprzedniej kadencji Sejmu Lepper niemal każde wystąpienie kwitował stwierdzeniem: "Balcerowicz musi odejść".

    Zwracając się w kierunku ław gdzie siedział Jarosław Kaczyński i inni posłowie PiS lider Platormy podkreślił: "Chciałbym dziś powiedzieć, że nie ma tu PiS. Wiecie kogo widzę w tym pierwszym rzędzie? Andrzeja Leppera".

     "Przejdziecie do historii jeśli nie otrzeźwiejecie jako wykonawcy woli i pomysłów Andrzeja Leppera" - dodał.

    Jak ocenił, "dziś jesteśmy świadkami ataku na kolejną niezależną instytucję, tak jak niedawno byliśmy świadkami na niezależne media w Polsce".

    "Każdy polityk, każda partia polityczna, która 16 lat po odzyskaniu niepodległości Polski ponownie wyciąga swoje ręce po uprawnienia, swobody, pieniądze Polaków, jest władzą która jest zarażona bakcylem komunizmu. Niczym się nie różni od poprzedników sprzed 1989 roku" - mówił polityk PO.

    Zdaniem Tuska, "ludzie, którzy nosili na swoich sztandarach hasła i solidarności i wolności dziś proponują władzę, która ma zlikwidować z takim trudem budowane niezależne instytucje, które są gwarancją wolności ludzi".

    W opinii polityka PO, istotą sejmowej debaty nad powołaniem komisji śledczej ws. sektora bankowego "jest chorobliwa potrzeba kontrolowania wszystkiego i wszystkich".

    "Niezależność banku centralnego, wolność i niezależność mediów, wolność i niezależność Polaków musi mieć takie granice jakie wy wytyczacie" - powiedział Tusk. "Otóż bank centralny może być niezależny tak długo, dopóki nie ma innego zdania niż władza wykonawcza, a wolne media mogą być niezależne tak długo, dopóki nie krytykują władzy" - dodał lider Platformy.

    Jego zdaniem, rządzący w ciągu kilku miesięcy zapomnieli o tym, że "celem dobrej polityki, celem dobrego i skutecznego prawa nie jest ograniczenie obywateli i niezależnych instytucji przez władzę wykonawczą i polityczną". "Jest dokładnie odwrotnie" - zaznaczył.

    "Po zawarciu paktu stabilizacyjnego, mamy wojny, wojny, wojny, kłótnie, awantury, poczucie narastającej beznadziei i kompletną dyskredytację w oczach opinii publicznej każdej władzy i polityki" - ocenił Tusk. 

    "Czy jesteście pewni, że bez zaufania i dawania nadziei i poczucia bezpieczeństwa Polakom można doprowadzić do dobrych zmian w Polsce?" - pytał polityk PO. Jak zaznaczył, "dla dobrej, prawdziwej zmiany najgroźniejszym wrogiem jest przesadny radykalizm, awanturnictwo".

    "Nie wykluczam, że wygracie kilka wojen, widzę tu zresztą naprawdę uzdolnionych rycerzy do prowadzenia wojen" - mówił Tusk zwracając się w kierunku ław zajmowanych przez PiS.

    "Dla własnej nieposkromionej pychy politycznej jesteście gotowi narazić na szwank nie tylko poczucie bezpieczeństwa, ale też pieniądze zwykłych ludzi. Bo to oni boją się politycznych awanturników, którzy każdego dnia wytaczają wojny" - powiedział.

    "A na końcu, w tym szale aby ogarnąć wszystko, w tej namiętności, aby kontrolować i panować nad wszystkim pomyśleli i realizują dzisiaj naprawdę diaboliczny pomysł, aby położyć łapę także na pieniądzach ludzi" - dodał. "Wy tak naprawdę chcecie położyć łapę na pieniądzach ludzi" - podkreślił Tusk.

    Według Tuska, przy poparciu LPR, Samoobrony i PiS powstanie komisja śledcza badająca sektor bankowy. "Przegłosujecie państwo jakąś wersję sądu nad Balcerowiczem, nad 15-leciem, nad bankami" - dodał.

    Po wystąpieniu Tuska, na wniosek J. Kaczyńskiego ogłoszono krótką przerwę w obradach, podczas której zebrał się Konwent Seniorów. 

    Marszałek Sejmu Marek Jurek powiedział dziennikarzom po posiedzeniu Konwentu, że przemówienie Tuska było "szeroką ekspozycją historyczną i miało bardzo niewielki związek z przedmiotem obrad". Marszałek dodał, że "Konwent uznał, iż tego rodzaju szerokie ekspozycje historyczne są możliwą formą zabierania głosu w debacie nad komisjami śledczymi".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane