Tusk: mało prawdopodobne, abym kandydował na marszałka Sejmu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 24-10-2005, 13:57

Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk powiedział w poniedziałek, że jest mało prawdopodobne, aby ubiegał się o stanowisko marszałka Sejmu. Powtórzył, że Platforma rekomendowała na to stanowisko Bronisława Komorowskiego.

Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk powiedział w poniedziałek, że jest mało prawdopodobne, aby ubiegał się o stanowisko marszałka Sejmu. Powtórzył, że Platforma rekomendowała na to stanowisko Bronisława Komorowskiego.

    "Rekomendowałem - i tutaj nic się nie zmieniło - Bronisława Komorowskiego. Zobaczymy, jak zareagują na to nasi partnerzy" - powiedział Tusk dziennikarzom w Sejmie. Ze strony PiS pojawiły się w niedzielę opinie, że to Tusk, a nie Komorowski mógłby zostać marszałkiem Sejmu.

    Tusk powiedział, że ostateczna decyzja w tej sprawie będzie zależała od przebiegu rozmów koalicyjnych z Prawem i Sprawiedliwością. Swój ewentualny udział w rządzie PiS-PO uznał również za mało prawdopodobny.

    Poinformował też, że ostateczną decyzję o tym, czy Platforma wejdzie do rządu, ma podjąć w sobotę lub w niedzielę Rada Krajowa partii.

    Tusk podkreślił, że w tym momencie nie chce niczego rozstrzygać. "Dzisiaj jest za wcześnie, żeby odpowiedzialnie mówić o definitywnych rozstrzygnięciach, także personalnych" - ocenił.

    Jak zaznaczył, wierzy w powstanie rządu koalicyjnego, chociaż - podkreślił - gołym okiem widoczne są różnice programowe między PiS-em a Platformą. Dodał, że gdyby Platforma na serio traktowała to, co w kampanii prezydenckiej w ostatnich dniach zapowiadał Lech Kaczyński jako elementy swojego programu, uzasadniony byłbysceptycyzm co do powstania koalicji rządowej.

    "Z całą pewnością wiele z tych rzeczy, o których mówiło Prawo i Sprawiedliwość i Lech Kaczyński, jest niewykonalnych. Chcielibyśmy umówić się z PiS na rzeczy wykonalne i odpowiedzialne" - zadeklarował Tusk.

    Pytany, czy zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich przybliża, czy oddala perspektywę utworzenia rządu koalicyjnego, odparł, że kilka godzin po ogłoszeniu wyników wyborów to nienajlepszy moment, aby "wygłaszać dalekosiężne i strategiczne komunikaty". "Dajcie państwo odrobinę czasu ludziom Platformy, żeby przyzwyczaili się do nowej sytuacji" - zaapelował.

    Dodał, że rozstrzygnięcia, jakie zapadną w środę podczas posiedzenia Sejmu, dużo powiedzą o tempie dalszych prac nad rządem.

    Tusk nie ma wątpliwości, że Platformie nie grozi rozłam. Jego zdaniem, kampania prezydencka była trudną próbą charakteru dla ludzi PO, ale wszyscy ją zdali. "Jestem spokojny. Mam więcej zaufania do moich współpracowników z Platformy niż kiedykolwiek, a zawsze miałem dużo" - zadeklarował.

    Pytany o samopoczucie po przegranej w wyborach prezydenckich Tusk odparł, że dochodzi do formy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane