Tusk: Polska nie jest skazana na "smutną" koalicję PiS, Samoobrony, LPR

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 10-11-2005, 15:47

Koalicja PiS, Samoobrony i LPR jest oparta na braku zaufania jednych do drugich, na nieposzanowaniu reguł prawa i zasad oraz norm przyjętych jako oczywiste w Europie - powiedział szef PO Donald Tusk w czwartkowej debacie nad expose premiera Kazmierza Marcinkiewicza. "Polska nie jest skazana na tę smutną koalicję" - podkreślił lider Platformy.

Koalicja PiS, Samoobrony i LPR jest oparta na braku zaufania jednych do drugich, na nieposzanowaniu reguł prawa i zasad oraz norm przyjętych jako oczywiste w Europie - powiedział szef PO Donald Tusk w czwartkowej debacie nad expose premiera Kazmierza Marcinkiewicza. "Polska nie jest skazana na tę smutną koalicję" - podkreślił lider Platformy.

    Zwrócił się także do wszystkich, którzy z niepokojem obserwują obecne wydarzenia na scenie politycznej, aby nie tracili nadziei. "Polska na prawdę nie jest skazana na +moherową+ koalicję (...). Wszystko jest jeszcze w Polsce możliwe, jeśli nie dziś, to może za miesiąc, może za rok" - powiedział szef Platformy.

    Lider PO uważa, że PiS - podejmując współpracę z Samoobroną - zdecydowało się nie tylko na strategiczny sojusz polityczny, ale i dokonało wyboru cywilizacyjnego. Tusk podkreślił, że fundamentem obietnicy, którą PiS i PO - niekiedy wspólnie - składały w czasie, gdy mówiono jeszcze, że będą razem rządzić, był przełom ustrojowy, gospodarczy i moralny. Co mamy dzisiaj w miejsce tych obietnic w interpretacji przedstawionej przez premiera Marcinkiewicza, jak i przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego? - pytał szef PO.

    "Zamiast przełomu ustrojowego, które osią było państwo tanie i oszczędne, władza skromna i powściągliwa w swych apetytach, mamy puste słowa, że nadal zamierza to robić i bardzo praktyczne czyny: pierwsze decyzje tej niepisanej ciągle koalicji w parlamencie, to powiększenie liczby stanowisk, to powiększenie wydatków publicznych na administrację na najwyższych urzędników" - powiedział Tusk. Przypomniał, że zwiększono liczbę wicemarszałków Sejmu (z 4 do 5) i Senatu (z 3 do 4) i rozszerzono prezydia komisji parlamentarnych.

    Tusk odwołał się do słów Marcinkiewicza, który w expose stwierdził, że "Polacy pilnie potrzebują państwa, które nie będzie stolikiem do brydża dla partii rozgrywanych między politykami, ludźmi biznesu, aktualnymi i byłymi funkcjonariuszami służb specjalnych i pospolitymi gangsterami". "Dzisiaj widać wyraźnie, że ten stolik jak stał, tak będzie stał, tylko się gracze zmieniają" - ocenił Tusk. Spytał też polityków PiS, czy są pewni, że "stolik przy którym dziś miejsca zajmują panowie Andrzej Lepper, Roman Giertych, Jarosław Kaczyński, to jest stolik, na którym będzie grany inny brydż".

    Zastanawiał się też, czy J.Kaczyński zapomniał, co mówił w przeszłości o Samoobronie, że - jak przytoczył to Tusk - jest to partia "założona przez służby specjalne, do prowadzenia lewych biznesów, po to by petryfikować i utrzymywać ten chory układ, który jest tak niemiły sercu pana Kaczyńskiego". "Hipokryzja? Cynizm? Każdy będzie to sobie komentował w zależności od nastawienia emocjonalnego do partii pana Jarosława Kaczyńskiego. Jedno jest pewne - to na pewno nie jest polityczny, ani moralny fundament na przełom w Polsce" - podkreślił Tusk.

    Szef Platformy ironizował, że posłowie musieli wykazać się cierpliwością, bo kwestie gospodarcze znalazły się w expose na czwartym miejscu, nawet za informacjami o planach rządu dotyczących budowy nowych stadionów sportowych. Według Tuska, inwestycjom w infrastrukturę premier poświęcił zaledwie 17 sekund. "Może dlatego, że to właśnie dziś Polacy, którzy bardzo wnikliwe słuchali obietnic, chcieli usłyszeć coś więcej o 3 mln mieszkań? Może dlatego pan premier Marcinkiewicz w swym wystąpieniu w sposób bardzo dyskretny zamienił 3 mln mieszkań na 4 stadiony" - stwierdził Tusk.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

    O budowie 3 mln mieszkań w ciągu 8 lat mówiło PiS w kampanii wyborczej. Zgodnie z tym planem - stwierdził Tusk - dziennie powinno być budowanych ponad 1 tys. mieszkań, a więc obecnie do użytku powinno być oddanych już 20 tys. mieszkań. "Zdaję sobie sprawę, że o wiele łatwiej zaoferować Polakom 1 stadion rocznie" - skwitował szef Platformy. Wytknął też Marcinkiewiczowi, że spełnienie obietnicy, iż mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012r. odbędą w Polsce, jest poza zasięgiem polskiego rządu.

    Tusk podkreślił też, że w expose nie usłyszał ani jednej konkretnej i realistycznej propozycji, jak walczyć skutecznie z bezrobociem. Dodał, że słyszał już 12 expose różnych premierów i nigdy "tak mało i tak niekonkretnie" jak u Marcinkiewicza, nie mówiono o walce z bezrobociem.

    Oświadczył też, że premier powinien bardzo precyzyjnie mówić o tym, co leży w zasięgu możliwości rządu. Tusk przywołał słowa Marcinkiewicza, o tym, by "przed zadaniem pytania +czy nas na to stać+ odpowiedzieć sobie na pytanie, +czy możemy sobie pozwolić na to, żeby nas stać nie było+". "Ten przedziwny kalambur, którego pan premier użył musi zaskakiwać każdego, kto wie, że władza polityczna, odpowiedzialny rząd, premier i ministrowie jeśli chcą uczciwie rozmawiać z obywatelami, mówią precyzyjnie: +stać nas na to i to zrobimy, takimi a nie innymi metodami+. Nie mogą mówić, że +stać nas na wszystko, niezależnie od tego, na co nas naprawdę stać+ - ocenił.

    Tusk - który przemawiał w Sejmie tuż po szefie PiS Jarosławie Kaczyńskim - stwierdził, że po wystąpieniach Marcinkiewicza i J. Kaczyńskiego, każdy poseł będzie miał podobny intelektualny problem, przed którym on stanął, tzn. "do którego expose się odnieść".

    W opinii lidera PO, J. Kaczyński w swym czwartkowym wystąpieniu wyjaśnił w sposób zdecydowany i przeciął wszelkie wątpliwości, że zarówno w jego planie, jak i w planie PiS "w ogóle nie było nigdy mowy", aby tworzyć koalicję z PO. Szkoda tylko - dodał Tusk - tych "długich miesięcy złudzeń i fałszywych, jak się dziś okazuje, nadziei na to, że ta koalicja prawdziwego przełomu i prawdziwej cywilizacyjnej szansy dla Polski" powstanie.

    "Dzisiaj dowiedziałem się rzeczy świadczącej o niezwykłej wprost konsekwencji - choć może nie do końca o przejrzystości i jawności pewnych planów - obecnego przywództwa PiS, która pokazuje, że już od roku 1992 planowano taki dzisiejszy finał. Pan Jarosław Kaczyński już w 1992 roku przewidział, że zbuduje dzisiaj koalicję z Samoobroną i LPR. Za ten moment szczerości jeszcze raz panu prezesowi Kaczyńskiemu bardzo dziękuję" -  powiedział Tusk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane