Tusk: ta koalicja naraża na szwank dobre imię Polski

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 06-05-2006, 18:45

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk powiedział w sobotę w Sopocie, że koalicja rządowa PiS-Samoobrona-LPR naraża na szwank dobre imię i interes Rzeczpospolitej.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk powiedział w sobotę w Sopocie, że koalicja rządowa PiS-Samoobrona-LPR naraża na"szwank dobre imię i interes Rzeczpospolitej.

Zdaniem Tuska, powstanie tej koalicji to "konsekwentne działanie" braci Kaczyńskich na rzecz budowy własnej partii politycznej opartej na Samoobronie, LPR i PiS.

- To jest zaskakujące także dla wyborców PiS-u i dlatego prezydent Lech Kaczyński robi wszystko, żeby brata chronić i żeby wskazywać winnych, ale każdy, kto ma odrobinę oleju w głowie, widzi dokładnie, kto jest sprawcą tego zamieszania - tłumaczył. 

- Jarosław Kaczyński przekroczył pewną granicę i dzisiaj bez żadnego zażenowania, pod hasłem walki z układem, daje władzę nie tylko Andrzejowi Lepperowi, ale jego współpracownikom, i co ciekawe, nie tylko z dawnego PZPR, z SLD, ale i Wojskowych Służb Informacyjnych. Z tego widać wyraźnie, że dla władzy prezes Kaczyński jest gotów złamać wszystkie publiczne przyrzeczenia - powiedział Tusk na konferencji prasowej, która odbyła się w jego domu w Sopocie.

Według Tuska, lider PiS pokazał tym samym "zaskakującą zdolność" do tego, żeby "odwrócić się do plecami nawet do swoich wyborców".

Prezydent Lech Kaczyński powiedział w sobotę w radiowych "Sygnałach Dnia", że to Polacy, nie świat, decydują o kształcie polskiego parlamentu, a odpowiedzialnością za skład nowej koalicji rządowej obarczył Platformę Obywatelską. "Rząd musi mieć większość" - podkreślił.

- Ja się nie dziwię, podobnie jak miliony Polaków, że prezydent Lech Kaczyński wstydzi się tego, co się dzieje dziś w Polsce, i chce zrzucić na kogoś odpowiedzialność, mimo że sam jest współtwórcą  tej sytuacji - ocenił Tusk. Przypomniał w tym miejscu poparcie, jakiego w II turze wyborów prezydenckich udzielił Lechowi Kaczyńskiemu lider Samoobrony Andrzej Lepper.

Zdaniem szefa Platformy, "jak ktoś skończył 18 lat, nosi spodnie, a w dodatku jest prezydentem, powinien być odpowiedzialny za to, co robi, za to, co robi jego środowisko".

- Jest coś irytującego w tym bardzo, takim zawstydzającym, konsekwentnym przerzucaniu odpowiedzialności na innych. Władza  pociąga za sobą obowiązek, m.in. obowiązek wzięcia odpowiedzialności - tłumaczył Tusk. - Szukają za wszelką cenę winnych i odpowiedzialnych poza sobą. Ale jestem przekonany, że wszyscy będziemy dokładnie pamiętali kto, kiedy i dlaczego zdecydował się na taką koalicję. Czyli kto,kiedy i dlaczego naraził na szwank dobre imię Rzeczpospolitej i interes Rzeczpospolitej, bo tak oceniam efekty tej koalicji -mówił szef PO.  

Tusk zarzucił liderom PiS złamanie obietnicy budowy taniego państwa.

- Dzisiaj państwo jest droższe niż kiedykolwiek, władza jest droższa niż kiedykolwiek, dzisiaj nawet średni urzędnicy państwowi nie wstydzą się zamawiać najdroższej limuzyny dla własnej kancelarii. Dzisiaj mamy rekordową liczbę wicepremierów - wyliczał.

- Z rosnącym zażenowaniem obserwuję, jakie nieprawdy, półprawdy i kłamstwa połykają najwyżsi urzędnicy państwowi, kiedy mówią, że przecież jest tak jak obiecywaliśmy. To jest jedna z najcięższych przewin liderów PiS-u i prezydenta Lecha Kaczyńskiego, bo te obietnice wszyscy słyszeliśmy, że będzie władza skromna, przyzwoita, powściągliwa w wydatkach. I to jest to kłamstwo, które widać dzisiaj najwyraziściej - mówił Tusk.

W tym kontekście, w opinii Tuska, wyborcy PiS-u mają prawo czuć się nie tylko oszukanymi, ale także "okradanymi z własnych pieniędzy".

Tusk uważa, że koalicja rządowa PiS-Samoobrona-LPR to efekt "dość dużej bliskości programowej" tych trzech ugrupowań. 

- To jest zaskakujące być może dla wyborców Prawa i Sprawiedliwości, że liderzy PiS-u tak szybko upodobnili się i do pana Andrzeja Leppera, i do pana Romana Giertycha. Ale to podobieństwo jest dzisiaj faktem i dlatego więź w tym obozie ludowo-narodowym, ta więź ideowa jest chyba dość autentyczna - ocenił szef PO.

    Nie wykluczył, że nowy większościowy rząd będzie trwały,  "taką solidarnością tych trzech polityków np. z tego powodu, że Polacy będą odrzucali ich władzę". "To paradoks, ale im gorsze notowania prezydenta i partii, które wchodzą w skład tej koalicji, tym silniejszy cement łączący te partie, oddalający wizję wyborów" - wyjaśnił.

PAP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Tusk: ta koalicja naraża na szwank dobre imię Polski