TVP wreszcie zarobiła na mundialu

KAJ
opublikowano: 13-07-2010, 00:00

Mistrzostwa przyciągnęły widzów i reklamy do TVP oraz na strony internetowe stacji. Finał oglądało 8,2 mln osób.

Mistrzostwa przyciągnęły widzów i reklamy do TVP oraz na strony internetowe stacji. Finał oglądało 8,2 mln osób.

Czekając na nowego prezesa, Telewizja Polska podsumowuje mundial. Zdaniem ekspertów, wyniki oglądalności meczów nie rozczarowują. Według danych TNS OBOP, finał w TVP1 oglądało średnio 8,2 mln osób, co dało stacji 62 proc. udziałów w rynku. Do tego równoległą transmisję na antenie TVP Sport oglądało 300 tysięcy widzów.

— W statystykach wygląda to w porządku, choć widać było, że może i biuro reklamy chciało wycisnąć więcej i podkręcić jeszcze oglądalność, ale podejrzewam, że brakowało wsparcia. Dyrektorzy anten mieli inne zmartwienia na głowie — ocenia Jakub Potrzebowski, prezes ZenithOptimedia.

Średnia oglądalność dla wszystkich meczów mundialu transmitowanych na żywo na antenach otwartych wyniosła ponad 3 mln widzów. Tradycyjnie, im dalszy etap rozgrywek, tym piłkarskich fanów przybywało. Według danych TNS OBOP, w fazie grupowej średnia oglądalność wyniosła 2,57 mln widzów, w 1/8 finału — 3,23 mln, w 1/4 finału — 3,78 mln. Oba półfinały gromadziły średnio 6,66 mln osób.

— Jestem teraz w Nigerii i tu oglądałem finał. Widzę, jak tutejsza telewizja nakręca ludzi, by żyli mistrzostwami, widzę, jakie tu są emocje. W TVP brakowało mi promocji mistrzostw, eventów, lepszej integracji z ramówką i platformą internetową. Pod tym kątem było to sprzedawane słabo — przekonuje Jakub Potrzebowski.

Władze TVP i tak mogą być zadowolone. Jak twierdzą, mundial w RPA, po raz pierwszy w historii TVP, nie był dla stacji deficytowy i sprzedał rekordową liczbę reklam. Swoje dołożył zapewne też serwis internetowy na stronach Telewizji Polskiej, który odwiedziło 1,5 mln szczególnych użytkowników. Transmisje na żywo w internecie na serwisie TVP oglądało średnio 20 tys. osób.

— Na takim serwisie, gdyby sprawnie sprzedawać reklamy, można by zarobić kilkaset tysięcy złotych — uważa Rafał Agnieszczak, prezes Grupy Fotka.

Hitowe mecze chciało oglądać nawet 60-80 tys. osób, ale nie mogło, bo maksymalna przepustowość łącz w Polsce pozwala na około 34 tysięcy widzów online jednocześnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAJ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy