UBS Global WM: Ryzyko się opłaca, ale tylko zabezpieczone

Szwajcarskie towarzystwo utrzymuje pozycje nastawione na dalszą poprawę globalnej koniunktury, ale jednocześnie zabezpiecza się przed negatywnym scenariuszem.

UBS
Zobacz więcej

UBS

UBS fot. Bloomberg

Choć po 10 latach od ostatniej recesji w USA cykl gospodarczy w największej gospodarce świata wydaje się być już w zaawansowanej fazie, to zdaniem UBS Global Wealth Management na sytuację można spojrzeć z zupełnie innej strony. Jeśli podwyżki stóp Fedu z lat 2015-2018 traktować jako normalizację polityki, a nie reakcję na przegrzewanie się koniunktury, można dojść do wniosku, że ożywienie wcale nie dobiega końca. Według szwajcarskiego towarzystwa inflacja będzie przyspieszała bardzo powoli, co pozwoli na utrzymanie sprzyjającego rynkom akcji otoczenia niskich stóp procentowych i stabilnego wzrostu w USA.

„Dodaliśmy pozycji, które powinny korzystać, jeśli te pozytywne tendencje się utrzymają” – przyznaje w kwietniowym raporcie Mark Haefele, główny zarządzający UBS Global WM.

Towarzystwo nie stawia jednak wszystkiego na jedną kartę – zabezpiecza większość pozycji nastawionych na kontynuację poprawy koniunktury. W oczekiwaniu na dalsze stopniowe zwyżki indeksów giełdowych UBS Global WM przeważa globalne akcje kosztem bezpiecznych obligacji –jednak strategię tą zabezpiecza opcjami sprzedaży amerykańskiego indeksu S&P500. Wśród rynków akcji przeważa rynki wschodzące (wyceny tamtejszych spółek są o 20 proc. niższe od średniej z ostatnich 30 lat), Kanadę i Japonię, a niedoważa strefę euro, Szwajcarię i Wielką Brytanię (atrakcyjność tamtejszych akcji zmniejsza niepewność co do brexitu oraz związana z tym wysoka zmienność w notowaniach funta).

„W ostatnich sześciu miesiącach rynek japoński odnotował o 11 proc. niższą stopę zwrotu od rynków europejskich, co oznacza jego największą relatywną słabość od 2016 r. W cenach akcji ze strefy euro uwzględniono oczekiwaną poprawę globalnej koniunktury gospodarczej, czego nie można powiedzieć o akcjach japońskich, a zatem powinny one nadrobić stracony dystans” – przewiduje Mark Haefele.

Spośród papierów dłużnych UBS Global WM preferuje dolarowe obligacje rządów krajów rozwijających się oraz obligacje spółek ze strefy euro o najlepszych ratingach, kosztem włoskich papierów skarbowych. Rentowności długu rynków wschodzących są średnio aż o 3,4 punktu procentowego wyższe od dochodowości analogicznych papierów amerykańskich, a wysokiej jakości europejskie obligacje korporacyjne wesprzeć powinna łagodna polityka EBC. Tymczasem inwestowanie w dług rządu w Rzymie jest obciążone ryzykiem nasilenia się obaw o włoską politykę, pogorszenia sytuacji fiskalnej we Włoszech lub pogorszenia ogólnej koniunktury w całej strefie euro. Wśród walut towarzystwo najchętniej utrzymuje pozycje w euro, a niedoważa franka szwajcarskiego.

„Okres słabych danych ze strefy euro przedłużył się bardziej od naszych oczekiwań, jednak na horyzoncie widać już nadchodzące w drugiej połowie roku ożywienie. Spadło ryzyko brexitu bez umowy, wygląda też, że EBC dojrzewa do rozpoczęcia zmniejszania bilansu. To powinno wspierać euro na tle franka, a kurs wspólnej waluty powinien dojść do 1,20 CHF [co oznaczałoby wzrost o 5 proc. w porównaniu z obecnymi notowaniami – red.]” – wynika z raportu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy