Czytasz dzięki

Ukraińska zagadka na rynku pracy

opublikowano: 13-09-2020, 22:00

Przez ostatnie lata ukraińska imigracja łatała kadrowe dziury. Pytanie, czy po pandemii sytuacja wróci do normy.

Gdy rząd Mateusza Morawieckiego ogłaszał pierwsze restrykcje gospodarcze w związku z wybuchem globalnej pandemii koronawirusa, na wschodnich granicach Polski tworzyły się rekordowe kolejki. Ukraińscy i białoruscy imigranci wracali do rodzinnych domów, by tam przetrwać trudny okres lockdownu. Dziś koła zamachowe światowej gospodarki zaczynają odzyskiwać dawną prędkość. Pytanie, czy to skłoni pracowników ze Wschodu do powrotu i... czy będą mieli do czego wracać. Z rynku pracy docierają sprzeczne sygnały.

Zatrudnieni w Polsce Ukraińcy na czas lockdownu wrócili do domów. Czy
wrócą i czy będzie dla nich praca?
Zobacz więcej

NOWY ŚWIAT:

Zatrudnieni w Polsce Ukraińcy na czas lockdownu wrócili do domów. Czy wrócą i czy będzie dla nich praca? Jacek Szydłowski/Forum

GUS straszy

Jednym z mierników są statystyki GUS dotyczące cudzoziemców przebywających na terytorium RP, przygotowywane na podstawie informacji od Straży Granicznej. Wynika z nich, że od początku marca do końca kwietnia z Polski wyjechało ponad 223 tys. Ukraińców, czyli ok. 10 proc. przebywających u nas tuż przed wybuchem pandemii. Liczba ta uwzględnia jednak nie tylko legalnych pracowników, ale także przyjeżdżających do pracy na czarno, do rodziny lub na studia. Organizacje branżowe biją na alarm, że trend opuszczania Polski przez obcokrajowców może się utrzymać, zwłaszcza gdy nadejdzie druga fala kryzysu, która uderzy głównie w rynek pracy. Krzysztof Inglot, prezes agencji Personnel Service, twierdzi, że miesięczne saldo migracji Ukraińców netto utrzyma się na poziomie -15 proc. przynajmniej do końca roku.

— Z największym odpływem pracowników z Ukrainy mieliśmy do czynienia na początku pandemii. Jedni wyjechali, bo woleli być blisko rodziny, inni nie wiedzieli, co się stanie, gdy skończą się im wizy. Sytuacja ustabilizowała się dopiero wtedy, gdy w tarczy antykryzysowej wprowadzono zapis o automatycznym odnawianiu wiz dla pracowników zza granicy na okres stanu epidemicznego i dwa tygodnie po jego zakończeniu. Nie zmienia to jednak faktu, że pracowników z Ukrainy jest w Polsce mniej i tych braków w kolejnych miesiącach nie uda się wypełnić. Na razie odpływ kadry ze Wschodu jest równoważony przez mniejszy popyt na rynku pracy. Wiele firm wstrzymało rekrutację lub zredukowało etaty, ale to może się zmienić. Jeszcze w styczniu nasze prognozy wskazywały, że rok 2020, podobnie jak 2019, będzie rekordowy pod względem zatrudniania pracowników z Ukrainy, co potwierdzało rosnące zainteresowanie pracodawców. Epidemia jednak wszystko zmieniła. Z danych GUS wynika, że choć przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w czerwcu o 12 tys., wciąż jest o ponad 260 tys. etatów niższe niż przed pandemią. To oznacza mniejszą liczbę miejsc pracy i mniejsze zapotrzebowanie na kadrę, m.in. ze Wschodu — mówi Krzysztof Inglot.

Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
×
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

ZUS uspokaja

Duży spadek liczby imigrantów wynika jednak głównie z przejścia polskich uczelni na system zdalny w zbliżającym się semestrze zimowym. W związku z tym tysiące ukraińskich studentów zdecydowały się zaoszczędzić na czynszach w polskich miastach i kontynuować naukę z domu. Ukraińcy, którzy przed wybuchem pandemii mieli w Polsce umowę o pracę, byli chronieni tarczą antykryzysową tak jak Polacy, co pozwoliło im utrzymać etaty. Potwierdzają to dane — liczba Ukraińców zarejestrowanych w ZUS jest tylko o 12 tys., czyli zaledwie 2,5 proc., niższa niż na koniec lutego.

Koszty poboczne

Żadne z tych danych nie uwzględniają oczywiście zaniechanych zamiarów — według szacunków Ukraińskiego Banku Centralnego z powodu pandemii z planów wyjazdu za chlebem zrezygnowało ok. 10 proc. Ukraińców. Konsekwencje zmniejszonej podaży będą zależały od sytuacji na rynku pracy. Jeśli szybko wróci do normy, znowu pojawi się niedobór pracowników. Jeśli jednak bezrobocie utrzyma się na podwyższonym przez pandemię poziomie, rynkowi pracy będzie łatwiej wchłonąć pozostałych na rynku bezrobotnych. Skutki eksodusu z pewnością odczuje natomiast rynek mieszkań na wynajem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane