Ulga na start już do wzięcia, chętni są

29-04-2018, 22:00

W życie weszły kolejne przepisy umożliwiające firmom zmniejszenie kosztów. To okresowy brak składek ZUS. Ale coś za coś

Już od dziś można ruszyć z biznesem i przez pół roku nic nie płacić do kasy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Właśnie zaczynają obowiązywać przepisy przynoszące taki prezent początkującym przedsiębiorcom. Ma on jednak także swoje minusy, na co eksperci zwracają uwagę osobom, które chcą z niego skorzystać.

Zobacz więcej

Fot. Marek Wiśniewski

Ulga na start, czyli prawo do prowadzenia działalności gospodarczej bez odprowadzania przez sześć miesięcy składek na własne ubezpieczenie społeczne, jest przewidziana w Prawie przedsiębiorcy — jednej z pięciu ustaw składających się na tzw. Konstytucję biznesu i wchodzących w życie 30 kwietnia. Jak poinformowało „Puls Biznesu” biuro prasowe ZUS, petenci zakładu zaczęli ostatnio interesować się nowym uprawnieniem, pytając o nie przede wszystkim w rozmowach telefonicznych i e-mailach. Rzadziej podnosili ten temat podczas osobistych wizyt w salach obsługi klienta.

Dwa i pół roku preferencji

Niektórzy z uprawnionych do ulgi na start bardzo niecierpliwie wyczekiwali chwili, od której będą mogli z niej korzystać — i podjęli już pierwsze kroki, by zarejestrować biznes.

— Zainteresowanie jest duże. Pytania o to, kiedy ulga wejdzie w życie, na czym ona polega i czy ZUS będzie ją respektować, płyną do nas od około półtora miesiąca. Niestety, doszło też do sytuacji, w których musieliśmy rozczarować przedsiębiorców. Zarejestrowali działalność przed 30 kwietnia, podobno wprowadzeni w błąd przez urzędników, że nie muszą czekać do tego dnia z założeniem firmy, aby móc skorzystać ze zwolnienia od składek. I w ten sposób utracili do niego prawo — mówi Magda Sławińska-Rzemek, doradca podatkowy w spółce inFakt.

Jak wyjaśnia, zgodnie z przepisami nowy bonus przysługuje osobom, które podjęły działalność najwcześniej z chwilą wejścia w życie Konstytucji biznesu. Ten, kto się pospieszył z założeniem firmy, może skorzystać jedynie ze znanego, obowiązującego nie od dziś tzw. małego ZUS dla początkujących przedsiębiorców — i przez pierwsze 24 miesiące prowadzenia biznesu opłacać obniżone składki. Uprawniony będzie do tego też każdy, kto najpierw, zgodnie z przepisami, wykorzysta 6-miesięczne zwolnienie z daniny, czyli łącznie przez dwa i pół roku będzie ulgowo traktowany przez ZUS.

Według ekspertki inFaktu, niższe obciążenie składkami na starcie działalności gospodarczej ma znaczenie głównie dla prowadzących małe, jednoosobowe biznesy.

— Szczególnie, gdy decydują się na to osoby, które chcą lub muszą zmienić swoją drogę zawodową i mają pomysł na działalność, ale nie dysponują wystarczającym kapitałem na jego zrealizowanie. Cięcie kosztów na takim etapie jest dla nich bardzo istotne. Dla zauważalnej części drobnego biznesu każda ulga jest ważna — podkreśla Magda Sławińska-Rzemek.

Jej zdaniem, nie można jednak stwierdzić z całą pewnością, że w każdym przypadku mniejsze obciążenie składkami ZUS, czy wręcz zwolnienie z tego obowiązku, w znaczący sposób poprawia kondycję finansową firmy.

Minusy pod rozwagę

Dr Aleksander Łaszek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR), zauważa w najnowszej analizie, że obniżony ZUS dla mikroprzedsiębiorców wpisuje się w szerszą politykę rządu zwiększania opodatkowania i restrykcyjności przepisów regulujących pracę na etacie w połączeniu z rosnącymi preferencjami dla samozatrudnionych. Jego zdaniem, w efekcie decyzje o założeniu firmy mogą być coraz częściej podejmowane nie ze względu na charakter pracy, ale z powodu preferencji.

— To będzie negatywnie wpływało na strukturę polskiej gospodarki — prognozuje główny ekonomista FOR.

Już od chwili pierwszych zapowiedzi okresowego zwolnienia z opłacania składek ubezpieczeniowych krytycznie odnosili się do poszerzania ulg ZUS-owskich reprezentanci środowiska rzemieślniczego. Ich zdaniem, dotychczasowe dwuletnie preferencje dla początkujących przedsiębiorców są wystarczające — i nie ma powodu, by tworzyć kolejne.

— Ta nowa ulga to kolejne rozwiązanie wprowadzające nierówne warunki w prowadzeniu działalności. Poza tym składek na własne ubezpieczenia społeczne nie można traktować jak podatek, ponieważ jest to wkład na przyszłe świadczenia emerytalno- -rentowe i nie powinno się ich zasadniczo różnicować — uważa Elżbieta Lutow, dyrektor zespołu rozwoju przedsiębiorczości w Związku Rzemiosła Polskiego (ZRP).

— Ulga na start może być dodatkowym impulsem do rozpoczęcia działalności, trzeba jednak wyważyć wszystkie za i przeciw — przyznaje doradca z inFaktu.

Magda Sławińska–Rzemek zwraca uwagę, że w czasie korzystania z tego zwolnienia nie będą odkładane żadne pieniądze na przyszłą emeryturę przedsiębiorcy.

Zgłoszenie ulgi w ZUS

- Według wyjaśnień ZUS, do ulgi na start ma prawo osoba, która podejmie działalność gospodarczą (także jako wspólnik spółki cywilnej) po raz pierwszy albo ponownie po upływie co najmniej 60 miesięcy kalendarzowych od dnia ostatniego zawieszenia lub zakończenia działalności gospodarczej — i zarazem nie będzie świadczyć usług na rzecz byłego pracodawcy, dla którego wcześniej w danym bieżącym lub poprzednim roku kalendarzowym pracowała i wykonywała wówczas czynności wchodzące w zakres rozpoczętej działalności.

- Zwolnienie z opłacania składek przysługuje tylko przedsiębiorcy, ubezpieczeniami społecznymi będą objęte osoby z nim współpracujące i zatrudnieni przez niego pracownicy czy zleceniobiorcy, należy więc zgłosić ich do ZUS.

- Czas zwolnienia biegnie od dnia faktycznego rozpoczęcia wykonywania działalności — jednak gdy start nie przypadnie na pierwszy dzień danego miesiąca kalendarzowego, wówczas tego miesiąca nie wlicza się do okresu ulgi.

- Zawieszenie wykonywania działalności nie przerywa biegu sześciu miesięcy.

- Z ulgi można zrezygnować wcześniej, a kolejny raz przedsiębiorca będzie mógł z niej skorzystać po 60 miesiącach od zakończenia lub zawieszenia działalności.

- Założenie firmy wymaga wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG), przy czym nowy przywilej nie zwalnia przedsiębiorcy ze zgłoszenia się do ubezpieczenia zdrowotnego, obowiązkowego mimo ulgi na start — po upływie sześciu miesięcy będzie on musiał zarejestrować się jako płatnik wszystkich składek.

Działalność bez rejestracji

Konstytucja biznesu przewiduje także możliwość prowadzenia działalności nieewidencjonowanej, całkowicie zwolnionej ze składek ZUS. Osoba, która chce działać bez rejestracji, nie może jednak uzyskiwać ze świadczonych usług czy sprzedaży towaru miesięcznego przychodu (nie dochodu) wyższego niż ustawowy limit. Jest to połowa kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę w danym roku — w 2018 r. ten próg wynosi 1050 zł. Ponadto osoba taka nie może wcześniej, w okresie 60 miesięcy przed podjęciem takiej formy zarobkowania, prowadzić działalności gospodarczej.

Według przepisu przejściowego, wyjątkowo ten ostatni warunek nie dotyczy osób, które w ciągu 12 miesięcy przed wejściem w życie konstytucji nie były wpisane do CEIDG, nawet jeżeli w czasie ostatnich 60 miesięcy przed 30 kwietnia prowadziły działalność gospodarczą.

Zgodnie z przepisami takie zarobkowanie nie wymaga wpisania do CEIDG. Osoby, które będą wykonywać taką działalność nierejestrowaną, nie będą podlegały ani ubezpieczeniom społecznym, ani zdrowotnemu. Muszą jednak pamiętać, że uzyskiwane w taki sposób przychody podlegają opodatkowaniu. Jak wyjaśnia ZUS — nie będą one traktowane jako działalność gospodarcza, dlatego nie ma obowiązku odprowadzania od nich miesięcznych zaliczek na PIT. Nie oznacza to jednak, że ktoś nie zapłaci tego podatku — osiągnięte w ciągu roku zarobki będzie musiał wykazać w rozliczeniu rocznym. Ten, kto uzyska w danym miesiącu przychód wyższy od ustawowego limitu, będzie miał siedem dni na wpisanie działalności do CEIDG.

W konsekwencji, łącznie ze wspomnianym małym ZUS — z którego na konto ubezpieczeniowe przez dwa lata płyną preferencyjne niskie składki — nowa ulga dodatkowo obniży przyszłe świadczenia. Inny, bliższy w czasie problem może dotknąć tych, którym potrzebny będzie określony zasiłek.

— Szczególnie powinny mieć tego świadomość kobiety, które chcą otworzyć działalność i mają w planach założenie rodziny. Jeśli np. w trakcie ciąży zrezygnują z ulgi na start, co można zrobić przed upływem sześciu miesięcy, i wtedy zgłoszą się do ubezpieczenia chorobowego, muszą liczyćsię z mniejszą kwotą zasiłku macierzyńskiego. Brak odprowadzania składek oznacza ponadto, że przedsiębiorca będzie dłużej czekać na wypłacanie zasiłku chorobowego. Przysługuje on dopiero po 90 dniach ubezpieczenia. Półroczne zwolnienie wydłuża ten okres do dziewięciu miesięcy. Wiele osób nie zastanawia się nad tym, a warto o tym pomyśleć, gdy np. ktoś ma w perspektywie ważne zaplanowane zabiegi — zauważa Magda Sławińska-Rzemek.

Jak podkreśla — dobrze, że ustawodawca pozostawił korzystającym z ulgi obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

ZUS

Puls Biznesu

Puls Firmy / Ulga na start już do wzięcia, chętni są