UOKiK na tropie owoców

Producenci porzeczek, malin czy wiśni mogą mieć nadzieję. Urząd antymonopolowy sprawdza nie tylko możliwość zmowy i przygląda się przetwórniom.

Niskie ceny owoców, protesty rolników, zgłoszenia do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) i jego odpowiedź: to kwestia popytu i podaży, a nie zmowa cenowa przetwórni. Tak rok w rok wygląda zwykle czas zbiorów porzeczek czy jabłek. Jednak w tym roku ostatnia część tego cyklu wygląda inaczej.

Tzn. plantatorzy i sadownicy podnoszą alarm, że punkty skupu oferują zatrważająco niskie stawki wbrew rynkowym realiom, czyli brakowi zapasów, konieczności ich odbudowania i skupowania owoców po nieurodzaju w zeszłym roku. Jednak urząd antymonopolowy wespół z resortem rolnictwa i Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa sprawdzają od czerwca umowy dostaw owoców wraz z terminami płatności. Kontrolują sam fakt przestrzegania obowiązku zawierania tych umów, rozmawiają z właścicielami największych firm na rynku.

— Sprawdzamy, czy przy kształtowaniu cen owoców miękkich mogło dojść do wykorzystania przewagi kontraktowej wobec małych podmiotów dostarczających owoce. Wszczęliśmy postępowanie wyjaśniające i skontrolowaliśmy siedziby sześciu dużych przetwórców — mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Tłumaczy, że tym razem może być inaczej, tzn. niekoniecznie skończy się wnioskiem, że to kwestia praw popytu i podaży.

— Wcześniej prawo pozwalało nam badać kwestię zmowy na rynku. I doszliśmy do wniosku, że takiej zmowy wśród przetwórców nie było. Obowiązująca od roku ustawa [o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniuprzewagi kontraktowej — red.] pozwala nam na sprawdzenie innych kwestii i to robimy — dodaje Marek Niechciał.

Nie wiadomo, kiedy będą znane wyniki.

— W tej chwili analizujemy materiał zgromadzony w trakcie kontroli. Niezależnie od wyników możemy dziś stwierdzić, że jednym z problemów jest niska pozycja negocjacyjna rolników, którzy uprawiają owoce. Dlatego niezbędne jest, żeby zrzeszali się w większe grupy producenckie. Dzięki temu będą mogli skuteczniej pertraktować z dużymi odbiorcami, m.in. w sprawie korzystniejszych dla siebie cen — twierdzi Marek Niechciał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Handel / UOKiK na tropie owoców