Uzębienie wygrywa wybory... Kto ma najlepsze zęby?

DI
12-05-2010, 10:15

Z analizy przeprowadzonej przez dr Danutę Borczyk pod kątem medialności uśmiechu wynika, że tylko 3 kandydatów  na  prezydenta Polski ma uśmiech, który pozwoliłby wygrać wybory w USA.

To Bogusław Ziętek, Bronisław Komorowski i Andrzej Lepper.

Kiedy w USA trwała kampania wyborcza jeden ze stomatologów dokonał analizy zębów i uśmiechów kandydatów do Białego Domu. Najlepsi okazali się Mitt Romney, Hilary Clinton i Barack Obama. Także w Polsce jedna z katowickich dentystek, ekspert w dziedzinie stomatologii estetycznej postanowiła poddać kandydatów na urząd prezydenta RP podobnej analizie.

Efekt? Tylko 3 z 10 kandydatów ma tzw. medialny uśmiech, który nie tylko odmładza, ale także zjednuje sobie wyborców. Reszta praktycznie w ogóle się nie uśmiecha publicznie. Co gorsza wymaga natychmiastowej pomocy ortodonty i protetyka.

– Gdyby większość polityków z dzisiejszej listy wyborczej startowała w wyborach do Białego Domu, odpadłaby w przedbiegach. Nie z powodu programu wyborczego, a z powodu braku zdrowego i harmonijnego uśmiechu – mówi lek. stom. Danuta Borczyk ze Stomatologia Danuta Borczyk w Katowicach.

-  W Polsce wciąż za małą wagę przywiązuje się do estetyki uśmiechu, a większą do ubioru. Młodsi kandydaci i to widać, bardziej dbają o tę stronę swojego wizerunku, co ważne promując przy okazji zdrowie – mówi Borczyk.

W jej ocenie, najbardziej medialny uśmiech mają Bogusław Ziętek, Bronisław Komorowski i Andrzej Lepper. Ten ostatni ma najlepiej „zrobiony” uśmiech. Dość dobrze wypada także w zestawieniu Grzegorz Napieralski. Z jednym zastrzeżeniem – polityk ma szpary między zębami.

- W większości przypadków trudno było nawet znaleźć zdjęcie z uśmiechniętym politykiem, które można by poddać takiej analizie – mówi. Nic w tym dziwnego, 7 z kandydatów na najwyższy urząd, ma te same problemy z uzębieniem, z którymi boryka się grubo ponad połowa Polaków.

Wygrał, bo miał białe zęby

Czy jednak godziny spędzone w fotelu dentystycznym opłacają się przyszłej głowie państwa? Okazuje się, że tak.

Kiedy w 2010 roku w Chile wybory z przewagą ponad 51% głosów wygrał Sebastian Piniera. Media mówiły wprost, że wygraną zawdzięcza dwom czynnikom: białym zębom i pięknej żonie. Dopiero później swojemu programowi reform gospodarczych.

– Nie należy lekceważyć tego czynnika. I chociaż w Stanach Zjednoczonych, Skandynawii czy w Wielkiej Brytanii przykłada się do tego większą wagę, to również w Polsce znaczenie pięknego i zdrowego uśmiechu w karierze i życiu publicznym wzrasta z roku na rok – mówi Borczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Uzębienie wygrywa wybory... Kto ma najlepsze zęby?