W e-commerce wciąż nadrabiamy zaległości

  • Ignacy Morawski
opublikowano: 30-12-2018, 22:00

Rozwój kanałów sprzedaży online to jeden z głównych frontów transformacji cyfrowej polskich przedsiębiorstw

Światowa gospodarka jest na rozdrożu i w wielu jej aspektach przyszłość jest owiana niepewnością. Ale jeden trend jest pewny, trwały i zdecydowanie nabierający znaczenia — transformacja cyfrowa, czyli dynamicznie rosnące wykorzystanie danych i oprogramowania w procesach produkcji, dystrybucji i sprzedaży. Znaczenie tego trendu najlepiej obrazuje fakt, że po wielkim kryzysie finansowym, w warunkach ogólnego spadku inwestycji w Unii Europejskiej, nakłady na aktywa cyfrowe (software i sprzęt ICT) zdecydowanie wzrosły. Nakłady na software wzrosły o 36 proc., a na hardware — o 22 proc. W tym samym czasie nakłady na inne maszyny i urządzenia praktycznie się nie zmieniły, a nakłady na aktywa budowlane spadły o 23 proc.

Jednym z kluczowych trendów transformacji cyfrowej firm jest rozwój kanałów sprzedaży online. Nie jest to przełom technologiczny, bo e-commerce rozwija się intensywnie co najmniej od dekady. Ale w Polsce rozwój ten wciąż bardziej polega na gonieniu światowych trendów niż podążaniu z nimi krok w krok. Mamy wciąż bardzo dużo do nadrobienia. W Polsce sprzedaż online prowadzi 10 proc. firm zatrudniających co najmniej 10 osób, podczas gdy w Czechach i Niemczech jest to 24 proc., a w krajach skandynawskich — 30 proc. To są liczby dotyczące ogólnej populacji, czyli nawet firm działających na rynkach mało zdigitalizowanych. W firmach handlowych, wykorzystanie e-commerce sięga w Polsce 16 proc., podczas gdy w Czechach odsetek ten dochodzi do 40 proc. Wciąż zatem gonimy.

Dlaczego pod względem sprzedaży przez internet jesteśmy zacofani? Są co najmniej dwie ważne przyczyny tego zjawiska. Po pierwsze, Polska jest krajem średnich i małych miast, gdzie dostęp do szybkiego internetu nie jest tak powszechny jak w dużych aglomeracjach, podobnie jak dostęp do usług kurierskich. W Polsce wciąż około jednej piątej populacji nie korzysta niemal w ogóle z sieci, podczas gdy w krajach najbardziej rozwiniętych zjawisko odcięcia od sieci już praktycznie nie występuje. Po drugie, Polska jest krajem małych firm, działających często na lokalnych rynkach, które nie mają ani odpowiednich przepływów finansowych ani bodźców komercyjnych do inwestycji w rozwój nowych kanałów sprzedaży.

Bodźce do inwestycji będą jednak coraz silniejsze. Już 32 proc. Polaków robi zakupy przez internet, a w ciągu ostatniej dekady odsetek ten rósł średnio o 1,7 pkt proc. rocznie. Przekładając to na liczby bezwzględne, co roku przybywa około 0,5-1 mln nowych użytkowników sklepów internetowych.A ci, którzy z nich korzystają, robią to coraz częściej. Rozwojowi e-commerce będą też sprzyjały zmiany technologiczne i biznesowe w branżach sąsiadujących z handlem w łańcuchach dostaw — finansach czy logistyce. Płatności internetowe są coraz szybsze i łatwiejsze, szybko podnosi się też dostępność punktów obsługi klientów obsługiwanych przez firmy kurierskie. Jakie wyzwania stoją przed firmami rozwijającymi e-commerce? Paradoksalnie, dostęp do technologii i ich finansowanie to jest najmniejszy problem. W badaniach nad cyfryzacją, które prowadzimy w SpotData, na pierwszy plan wysuwają się kompetencje zarządcze w firmach. Zbudowanie strategii transformacji cyfrowej, lub budowy firmy od początku, wymaga zdolności, które są rzadkie. Często dużym wyzwaniem jest kultura organizacyjna, przestawienie się na nowe kanały sprzedaży wymaga od pracowników budowania nowych kompetencji i podporządkowywania się nowym procedurom, a to jest w praktyce dużo trudniejsze niż w teorii.

Inne wyzwanie to duże rozdrobnienie rynku. Sklep internetowy jest dziś łatwo założyć, ale znacznie trudniej rozwinąć. W Polsce jest bardzo dużo mikrofirm zajmujących się sprzedażą internetową, ale znacznie mniej firm dużych, którym udało się zbudować nowoczesne i dobrze działające modele biznesowe. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ignacy Morawski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Aktualności / W e-commerce wciąż nadrabiamy zaległości