W nowym rozkładzie jazdy na Śląsku prawdopodobnie o 43 pociągi mniej

Polska Agencja Prasowa SA
27-03-2006, 19:01

Prawdopodobnie 43 pociągi lokalne i regionalne znikną z nowego rozkładu jazdy w województwie śląskim - to efekt dotychczasowych negocjacji spółki PKP Przewozy Regionalne z zarządem województwa w sprawie dofinansowania kolejowych przewozów pasażerskich.

Prawdopodobnie 43 pociągi lokalne i regionalne znikną z nowego rozkładu jazdy w województwie śląskim - to efekt dotychczasowych negocjacji spółki PKP Przewozy Regionalne z zarządem województwa w sprawie dofinansowania kolejowych przewozów pasażerskich.

W poniedziałek Sejmik Śląski przegłosował zwiększenie kwoty dotacji dla kolei o ponad 10 mln zł - do kwoty 70,2 mln zł - jednak umowa w tej sprawie wciąż nie została podpisana.

Jak powiedział PAP w poniedziałek dyrektor wydziału komunikacji w Urzędzie Marszałkowskim, Jacek Stumpf, rozmowy zostaną prawdopodobnie sfinalizowane w ciągu trzech tygodni, a liczba likwidowanych pociągów w drodze dalszych negocjacji może jeszcze się zmniejszyć.

Jednocześnie członek zarządu województwa, Wiesław Maras, zapowiedział podczas poniedziałkowej debaty w sejmiku, że żadna linia nie zostanie zlikwidowana całkowicie, ograniczane będą tylko najbardziej nierentowne kursy.

Z 564 połączeń lokalnych w województwie śląskim, które pojawią się na obowiązującym od 1 kwietnia rozkładzie jazdy, 207 kolejarze oznaczyli literą "F" - uruchomienie uzależnione od dofinansowania. Według wyliczeń Przewozów Regionalnych, utrzymanie wszystkich dotychczasowych kursów kosztowałoby w ciągu roku 198 mln zł, przy przychodach szacowanych na 94 mln zł.

Kolejarze pierwotnie wnioskowali o dotację od samorządu wojewódzkiego w wysokości ponad 100 mln zł, grożąc likwidacją wielu deficytowych kursów. W drodze negocjacji zarząd województwa postanowił zwiększyć deklarowaną początkowo kwotę 60 mln zł o 10,2 mln zł - dzięki przesunięciu z pieniędzy przeznaczonych na zakup nowego taboru.

Jednocześnie Przewozy Regionalne zadeklarowały zwiększenie przychodów o ok. 2 mln zł i redukcję swoich kosztów do ok. 175 mln zł, osiągniętą m.in. poprzez zmniejszenie kosztu dostępu do infrastruktury oraz odwołanie 43 pociągów i zamianę składów w 12 innych.

Jak zaznaczył Stumpf, zarząd województwa będzie chciał pozostałą niezbilansowaną kwotę - 9 mln zł - zakwalifikować jako stratę Przewozów Regionalnych.

Z ustawy o transporcie kolejowym wynika, że samorządy województw powinny tak planować środki na dofinansowanie regionalnych przewozów kolejowych w ramach usług publicznych, by ich koszty były zbilansowane z przychodami. Realizacja tego zapisu napotyka jednak problemy. Władze samorządowe deklarują brak środków, co skutkuje corocznym zmniejszaniem się ogólnej liczby kursujących pociągów.

W poniedziałek Sejmik Śląski przegłosował też przesunięcie 2 mln zł - również z pieniędzy na inwestycje - na przeprowadzenie przetargu na obsługę pasażerską linii kolejowej z Bytomia do Gliwic.

Kilka lat temu PKP zlikwidowały tam ostatnie pociągi, tłumacząc to nierentownością linii. Start w nowym przetargu zapowiadają jednak nieoficjalnie prywatne firmy, deklarując obsługę linii używanymi szynobusami z Niemiec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / W nowym rozkładzie jazdy na Śląsku prawdopodobnie o 43 pociągi mniej