W Panato Café rządzi demokracja

Magdalena Mastykarz
04-08-2016, 22:00

POMYSŁ NA BIZNES: Połączenie misji i biznesu — tak działa kawiarnia prowadzona przez spółdzielnię socjalną

We Wrocławiu działa kawiarnia inna niż większość. Goście mogą w niej liczyć nie tylko na wyborną kawę, ale też na szeroki wachlarz aktywności kulturalno-społecznych. Niestandardowa jest również forma działania — kawiarnia prowadzona jest przez spółdzielnię socjalną. Czyje to miejsce? Pani, pana, społeczeństwa... Panato Café!

Zobacz więcej

NIE TYLKO KAWA:Patrycja Polaczuk- -Rutkowska, jedna z założycielek Panato Café (z prawej), i zespół spółdzielni Biz:on przekonują, że kawiarnia to nie tylko lokal gastronomiczny, ale mikrocentrum kulturalno- -społeczne. ŁUKASZ GIZA

Nie tylko kawa

Pomysł na nietypową kawiarnię powstał trzy lata temu w głowach pięciorga aktywnych i kreatywnych członków spółdzielni socjalnej Biz:on. W ramach programu „Nowoczesna Spółdzielnia Socjalna” udało się pozyskać dotację w kwocie 20 tys. zł, dzięki której zakupiono sprzęt niezbędny do prowadzenia lokalu gastronomicznego. Decyzją wszystkich członków spółdzielni miała to być przestrzeń, w której serwowane będą wegańskie i wegetariańskie przekąski, bardzo dobra kawa oraz napoje fair trade. Gdy ustalono podstawowe założenia, można było ruszać i mierzyć swoje plany z rzeczywistością. I tak 21 września 2014 r. uroczyście otwarto Panato Café.

— Od początku chcieliśmy stworzyć miejsce, które byłoby nie tylko punktem gastronomicznym, ale przede wszystkim żywym mikrocentrum kulturalno-społecznym — mówi Patrycja Polaczuk-Rutkowska, jedna z założycielek Panato Café. Zaczęli oryginalnie, ponieważ otworzyli pierwszą w Polsce kawiarnię na minuty. Klienci płacili tylko za spędzony czas, a napoje i jedzenie mieli wliczone w cenę pobytu. Nietuzinkowa forma działania okazała się jednak kłopotliwa w rozliczaniu, zatem po kilku miesiącach właściciele odeszli od niej, co jednak nie odjęło oryginalności temu miejscu.

Praca użyteczna społecznie

Lokal przy ul. Jedności Narodowej 68A we Wrocławiu spółdzielnia Biz:on dzieli z inną spółdzielnią socjalną — Panato, która zajmuje się produkcją gadżetów reklamowych, nadrukami oraz warsztatami z rękodzieła i sitodruku.

— Tak naprawdę nie ma większego znaczenia, kto jest z której spółdzielni. Pracujemy wspólnie, działamy zespołowo, organizując różne wydarzenia, np. warsztaty sitodruku, rękodzieła, otwarte spotkania tematyczne i debaty — wyjaśnia Patrycja Polaczuk-Rutkowska.

Jako przedsiębiorstwo społeczne spółdzielnia Biz:on swoje działania skupia właśnie na ludziach i ich zainteresowaniach.

— Nasza praca ma wymiar nie tylko zarobkowy, ale również jest użyteczna społecznie. Tworzymy przestrzeń otwartą dla wrocławian. Chętnie angażujemy się w oddolne, lokalne projekty, wspieramy innych w organizowaniu własnych imprez, udostępniamy przestrzeń i pomagamy w promocji tym, którzy chcą zorganizować u nas swoje wydarzenia — podkreślają spółdzielcy.

Pracując, chcą nie tylko zarabiać, ale też inspirować innych, dlatego wszelkimi możliwymi sposobami szerzą idee ekonomii społecznej. W swoich projektach odnoszą się bezpośrednio do aktualnych zagadnień ze sfery społeczno-kulturalnej, takich jak: przeciwdziałanie bezrobociu wśród młodych ludzi, ekonomia społeczna, aktywność społeczna, szeroko pojęta przedsiębiorczość. Wachlarz ich działań poza usługami gastronomicznymi jest szeroki i barwny.

— Współpracujemy z wieloma podmiotami oraz ekspertami z różnych dziedzin, z którymi współtworzymy ofertę wydarzeń oraz warsztatów skierowanych do firm oraz osób prywatnych. Organizujemy: warsztaty z logicznego myślenia, teorii gier, z sitodruku czy zajęcia z jogi śmiechu. To, co robimy, ma charakter społeczny, edukacyjny i kulturalny — dodają członkowie Biz:ona.

Dlaczego spółdzielnia?

Poza piątką spółdzielców Panato Café w kawiarni zatrudnieni są również bariści. — W spółdzielni dzielimy się obowiązkami w zależności od kompetencji. Jedna osoba zajmuje się częścią finansową oraz współpracą z księgowym, druga pracuje nad zaopatrzeniem kawiarni, grafikiem oraz dbaniem o przestrzeń. W zespole mamy również osobę odpowiedzialną za organizację wydarzeń oraz promocję — mówi Patrycja Polaczuk-Rutkowska. Kawiarnia spółdzielni socjalnej Biz:on to raczej przedsięwzięcie o wymiarze społecznym. Natomiast spółdzielnia socjalna Panato, która szyje torby i robi nadruki, w tym roku ma szanse przekroczyć magiczną liczbę 1 mln zł obrotu. Biznes prowadzony przez spółdzielnię ma swoje zalety i wady. Jej członkowie są jednak zgodni co do tego, że plusów jest zdecydowanie więcej.

— Przede wszystkim sami decydujemy o naszej pracy i o tym, w jakie projekty chcemy się angażować. I spółdzielnią, i projektami zarządzamy w sposób demokratyczny, co nie jest może łatwe, ale możliwe. Działamy jak przedsiębiorstwo, ale mamy możliwość angażowania się także w działania kulturalno-społeczne. Wreszcie — co jest nie mniej ważne — jako spółdzielnia socjalna możemy korzystać z różnych form wsparcia — podsumowują założyciele.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Mastykarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / W Panato Café rządzi demokracja