W przyszłości Stocznia Gdańsk będzie stała na trzech nogach

  • PAP
opublikowano: 25-04-2019, 06:12

Pierwsza noga to powrót do produkcji statków, druga - wieże wiatrowe, trzecia - skomplikowane konstrukcje stalowe, mówi Andrzej Kensbok, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu w rozmowie opublikowanej w czwartkowej "Rzeczpospolitej".

Stocznia Gdańsk
Zobacz więcej

Stocznia Gdańsk fot. Bogdan Hrywniak

Wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) Andrzej Kensbok został zapytany w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", co się dzieje w Stoczni Gdańsk po pół roku od jej przejęcia przez ARP. "Konsekwentnie prowadzimy działania porządkujące regularny tryb pracy" - odparł.

"Na początku przyjęliśmy założenie, że Stocznia Gdańsk nie będzie budować statków na dużą skalę, jak to się dzieje w Korei, Chinach czy Japonii. Natomiast chcemy uczestniczyć w produkcji skomplikowanych jednostek: wycieczkowców, statków rybackich i statków technicznych, czyli holowników, statków obsługi portowej, pogłębiarek i statków serwisowych dla farm wiatrowych. Na takie jednostki jest duży stały popyt. Kolejny obszar, w którym upatrujemy szanse, ma związek z gazem płynnym jako paliwem do napędu statków" - powiedział Kensbok.

Dodał, że "trzeba budować mobilne stacje tankowania LNG i przewozić LNG, np. z gazoportu w Świnoujściu do portów. Stocznia chce być obecna w całym tym procesie i produkować tzw. bunkierki".

"Koncepcja rozwoju stoczni jest oparta na trzech nogach. Pierwsza z nich to powrót do produkcji statków, druga to wieże wiatrowe lądowe, a w niedalekiej przyszłości także morskie. Trzeci obszar to skomplikowane konstrukcje stalowe. Takie, których nie da się po prostu wyprodukować gdzie indziej. W ostatnim czasie Stocznia Gdańska zawarła np. umowę z fińską firmą Konecranes, która zajmuje się wielkogabarytowymi dźwigami portowymi. Mam nadzieję, że w przyszłości stocznia stanie się jednym z centrów produkcyjnych Finów na cały świat. Jeśli chodzi o konstrukcje dla energetyki wiatrowej, to stocznia ma rynek. Mamy już pierwszą umowę z Siemens Gamesa. Poczyniliśmy też przygotowania do tego, żeby stocznia miała możliwości ofertowania tych urządzeń na potrzeby farm na Morzu Północnym" - wyjaśnił wiceprezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy