W wódce zatrzęsło posadami

Karuzela kadrowa u dwóch czołowych graczy — Marie Brizard i CEDC. Jeden dolał solidne procenty do obrotów, a drugi odlał.

Prawie 75-procentowy spadek sprzedaży robi wrażenie. To dynamika za ostatni kwartał ubiegłego roku w Polsce Marie Brizard Wine & Spirits (MBWS), właściciela m.in. Krupniku i Sobieskiego, wieloletniego gracza numer trzy na naszym rynku.

Zobacz więcej

Fot. Grzegorz Kawecki

Nowe praktyki

Jean Noël Reynaud, prezes MBWS, mówi o „poważnych trudnościach”, jakie spółka napotkała na polskim rynku. Naprawianiem sytuacji ma się zająć Anna Jakubowski, wcześniej szefująca w Polsce m.in. Coca-Coli. Z giełdowego komunikatu spółki wynika, że MBWS prowadzi nad Wisłą audyt, który ma pozwolić m.in. na wypracowanie „nowych praktyk w zakresie sprzedaży” i to one są jednym z celów postawionych nowej zarządzającej. Słabe wyniki producent Krupnika tłumaczy umowami z dystrybutorami, które nie przyniosły zakładanych celów sprzedażowych, oraz nasilającą się wojną cenową.

— Bez szerokiej dystrybucji trudno na tym rynku rosnąć. Firma zdecydowała się rok temu oddać dystrybucję w kanale tradycyjnym [czyli małych, pojedynczych sklepach — red.] jednemu dystrybutorowi, mniejsi dystrybutorzy zaczęli więc ograniczać zamówienia, żeby nie wzmacniać i tak silnego konkurenta. W efekcie na sklepowych półkach był znacznie mniejszy wybór produktów firmy niż rok czy dwa lata wcześniej — twierdzi jeden z ekspertów. MBWS sprawdza, czy jej dystrybutorzy w Polsce „wypełniają obowiązki wynikające z podpisanych kontraktów”, i „może uciec się do innych środków, jeśli będzie to konieczne”. Producent Sobieskiego traci na lekko rosnącym (wolumenowo) rynku wódki, przy czym wódki kolorowe kompensują spadki czystej.

— Pozytywna dynamika nie znaczy, że dobrze się dzieje. Szczególnie w kategorii mainstream rynek jest bardzo konkurencyjny. Ceny dyktowane są przez lidera, a ten wyznacza je na bardzo niskim poziomie, do którego reszta musi się odnieść albo zaczyna tracić udziały rynkowe. To kategoria, w której nawet 10 groszy w cenie detalicznej przekłada się na rotację produktu. Ponadto klienci przyzwyczajeni są do ciągłych promocji — mówi Marek Sypek, dyrektor zarządzający Stock Polska, czyli wicelider rynku, właściciel m.in. Żołądkowej.

Personalne roszady

Najwyższy szczebel menedżerski wymienił po cichu w Polsce numer jeden, czyli CEDC, w którego portfelu jest m.in. Żubrówka. Inaczej niż w przypadku MBWS, właściciel spółki — grupa Roust, podkreśla świetne wyniki na polskim rynku. Spółka umocniła się na pozycji lidera wódek w Polsce, osiągając rekordowy udział 45 proc. Wolumen sprzedaży wzrósł w zeszłym roku o 11 proc., a przychody netto ze sprzedaży o 19 proc. Przyczyn zmian personalnych spółka komentować nie chce.

„W połowie grudnia 2017 r. nastąpiła zmiana na stanowisku globalnego dyrektora zarządzającego grupy Roust, której częścią jest CEDC. Monzera Elabrashy’ego, który wcześniej przez kilka lat kierował również organizacją CEDC w Polsce, zastąpił Pavel Merkul. Pod koniec lutego stanowisko nowego szefa organizacji CEDC w Polsce obejmie pan Marek Malinowski, który ma ponad 20-letnie doświadczenie w zarządzaniu firmami FMCG, w tym ponad 18 lat w segmencie napojów alkoholowych i jest jednym z najbardziej doświadczonych i odnoszących sukcesy menedżerów na rynku alkoholi w Polsce” — odpisał na nasze pytania Krzysztof Kouyoumdjian, dyrektor ds. relacji zewnętrznych w CEDC.

Marek Malinowski do 2012 r. był dyrektorem generalnym Stocka w Polsce, a potem zarządzał słowackim i czeskim biznesem Stock Spirits. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / W wódce zatrzęsło posadami