Warszawa w pięciu odsłonach

KG
opublikowano: 11-09-2020, 00:14
aktualizacja: 11-09-2020, 11:51

Michał Skotnicki, prezes BBI Development, zaprasza na spacer po stolicy. Wybrał miejsca, które jego zdaniem są kwintesencją miasta. Każde na swój sposób: jedno to symbol nowoczesności, drugie – świadek historii, inne – odrodzenia po wojennej traumie, kolejne – metamorfoza starego w nowe, aż po kwartał, w którym jak w lustrze odbija się Warszawa przedwojenna.

Złota 44

Panorama. Widok z 50. piętra wieżowca Złota 44 na Pałac Kultury i Nauki. Fot. ARC

Odkrywanie Warszawy – tej mniej i bardziej znanej – warto rozpocząć od spojrzenia na miasto z lotu ptaka. Zobaczymy, co w jej urbanistyce jest dobre, a co złe. Dostrzeżemy architekturę przedwojenną, wciąż niezabliźnione rany po powstaniu, relikty PRL i ciekawą zabudowę wzniesioną już po upadku komunizmu. Bardzo dobrym tarasem widokowym jest Złota 44, czyli budynek wciąż jeszcze najwyższy w Warszawie, z którego można zobaczyć obie części miasta oraz Wisłę, która na poziomie Siekierek płynie prawie ze wschodu na zachód. Warto z tej perspektywy spojrzeć na stolicę, a zarazem obejrzeć Złotą 44: nowoczesny, wyjątkowy na skalę europejską wieżowiec – najwyższy w Unii Europejskiej budynek mieszkalny, w dodatku bardzo zaawansowany technologicznie. Na 50. piętrze mamy przestrzeń eventową, gdzie organizowane są ciekawe wydarzenia, również kulturalne. To idealne miejsce, by podziwiać miasto z każdej strony, bo usytuowanie Złotej 44 jest takie, że świetnie widać wschód, zachód, północ i południe.

Zespół Stacji Filtrów Williama Lindleya

Fot. AdobeStock

Będąc w punkcie obserwacyjnym, jakim jest Złota 44, warto spojrzeć na Filtry Lindleya na Starej Ochocie. Podobnym obiektem nie może się poszczycić żadna inna stolica europejska. To wyjątkowe dzieło inżynierii końca XIX w. – budowa filtrów rozpoczęła się w latach 80. tego stulecia. Są nietknięte i wciąż funkcjonują. To ostatni sprawny tego typu obiekt na świecie. Na dole, w miejscu, gdzie odbywa się filtracja wody, wznosi się wspaniały las neoromańskich kolumn podziemnych. Co ciekawe, wysokość niebotyków sprzed pierwszej wojny światowej, czyli najwyższych budynków ówczesnej Warszawy, które znajdziemy m.in. przy placu Unii Lubelskiej, ograniczała wysokość wieży ciśnień Stacji Filtrów, bo dotąd po prostu dochodziła woda. Warto zobaczyć ten  wyjątkowy obiekt – i bardzo nietypowy, bo jego najciekawsza część jest jak skarb ukryta pod ziemią – który nietknięty przetrwał w mieście tak bardzo zniszczonym podczas drugiej wojny światowej.

Trakt Królewski

Fot. AdobeStock

To kolejne założenie architektoniczne, które definiuje Warszawę. O ile jednak Stacja Filtrów to obiekt mało znany, o tyle ten wspaniały szlak komunikacyjny jest bardzo popularny – lecz równie niezwykły. Począwszy od Starówki, wpisanej w 1980 r. na Listę Światowego Dziedzictwa dzięki staraniom prof. Krzysztofa Pawłowskiego. To on przekonał UNESCO, że odbudowana Starówka na to zasługuje. Pytany, czy postulowałby wpisanie jej na listę, gdyby nie była zniszczona, odpowiedział, że nie – warszawskie Stare Miasto znalazło się na niej jako wyjątkowy przykład udanej rekonstrukcji zespołu historycznego i tak należy je postrzegać.

Fot. AdobeStock

Następnie mamy salon warszawski – Krakowskie Przedmieście z jego pałacami, kościołami, budynkami Uniwersytetu Warszawskiego, Akademii Sztuk Pięknych i Polskiej Akademii Nauk. Jakość architektury, klasa jej utrzymania i cała urbanistyka są naprawdę niezwykłe. Nawet przy Londynie czy Paryżu nie mamy się czego wstydzić.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Idąc dalej, Nowym Światem, znowu mamy nieco inne spojrzenie na Warszawę. Przechodzimy przez inny czas – zobaczymy miasto w trochę mniejszej skali, zabudowę w stylu Królestwa Kongresowego. Drobnomieszczańskie kamieniczki to też ciekawy etap rozwoju Warszawy. Po wojnie odbudowano je w stylu Kongresówki i wyrównano wysokość budynków, które przed drugą wojną światową były pod tym względem bardzo niejednolite.

Potem mijamy ponury relikt, a skądinąd bardzo udany budynek byłego KC PZPR, który stał się symbolem wolnego rynku – siedzibą Giełdy Papierów Wartościowych. Dochodzimy do nabitego historią Placu Trzech Krzyży. Zobaczymy tu wyjątkowy kościół św. Aleksandra, zniszczony podczas drugiej wojny światowej i odbudowany w swojej pierwotnej formie. Potem wchodzimy w Aleje Ujazdowskie – to salon wielkiej burżuazji, piękne, dumne kamienice. Wznosi się przy nich także Pałac Sobańskich, siedziba przemysłowców i arystokracji, zaś po drugiej stronie alej mamy bardzo kameralny, przepiękny Park Ujazdowski. Następnie dochodzimy do Parku Łazienkowskiego ze wszystkimi jego atrakcjami. Parku, który nawet na skalę europejską jest niezwykły, tyle tu do podziwiania – Pałac na Wodzie, Zamek Ujazdowski, Belweder, Pałac Myślewicki...

Centrum Praskie Koneser

Wizytówka miasta. Michał Skotnicki, prezes BBI Development, jest przekonany, że architektura Centrum Praskiego Koneser wybija się nie tylko na Starej Pradze, lecz jest wyjątkowa w skali całej Warszawy. Fot.Tomasz Pikuła

Warszawa to przecież także warszawska Praga, przechodzimy więc na drugą stronę Wisły. Głęboko wierzę, że Koneser jest wyjątkowy. Pokazuje urbanistyczną tkankę praską. Odremontowana fabryka wódek z końca XIX w. zachwyca bardzo ładną przemysłową architekturą. Teraz to miejsce pełni aż dziewięć funkcji. Przede wszystkim mamy trzy place warszawskie, połączone w Plac Konesera. Jest też część mieszkalna (lofty i soft lofty), część handlowa z dużym naciskiem położonym na gastronomię, centrum wystawiennicze, centrum konferencyjne, hotel sieciowy Moxy Marriotta, zupełnie wyjątkowe, pierwsze w kraju, Muzeum Polskiej Wódki, piąty w Europie i dziesiąty na świecie Google Campus oraz pierwszy park biurowy po prawej stronie Wisły, przy metrze, zbudowany częściowo z tkanki historycznej, częściowo z tkanki historyzującej w stylu poprzemysłowym, loftowym. Koneser wybija się nie tylko na Starej Pradze. Może być wizytówką Warszawy i na pewno warto go zobaczyć. Jest połączeniem klimatu Pragi z nowoczesnością.

Cmentarz Powązkowski

Fot. Adam Chełstowski, Forum

Tę bardzo skróconą podróż po Warszawie zakończyłbym w miejscu, które jest odbiciem miasta jako takiego – na Powązkach. Jedna z głównych polskich nekropolii tak naprawdę składa się z różnych części. Wielonarodowych, wieloreligijnych, wielokulturowych – takich, jaka była Rzeczpospolita Obojga Narodów. Szczęśliwie Powązki nie zostały zniszczone podczas wojny, choć oczywiście dotknął je upływ czasu. Cmentarz katolicki na Powązkach także można nazwać salonem Warszawy. Jak w zwierciadle odbija przedwojenną, lecz także powojenną stolicę, bo Powązki są wciąż czynnym cmentarzem. 

Od ulicy Okopowej zobaczymy przyklejoną do niego część żydowską – trzeba pamiętać, że około 30 proc. ludności przedwojennej Warszawy była wyznania mojżeszowego. Niezwykle wzruszająca i ciekawa nekropolia ogromnej skali – to jeden z największych cmentarzy żydowskich na świecie. I tragiczna – wszak to cmentarz ogromnej społeczności, która zniknęła. Kolejnym interesującym elementem Powązek jest cmentarz ewangelicko-augsburski przy ulicy Tatarskiej. Bardzo ciekawy, niezniszczony. Od tej strony mamy też część islamską – cmentarz muzułmański, bo też z ludności tego wyznania składała się Rzeczpospolita. Już w XV w., za panowania wielkiego księcia Witolda, na Litwie i Podlasiu osiedlali się muzułmanie. Bardzo ważny dla naszej kultury i historii jest również cmentarz wojskowy przy ulicy Powązkowskiej. Oczywiście dalej, na Woli odnajdujemy cmentarz prawosławny – to też znacząca część spuścizny naszego kraju.
Ta część miasta zamyka klamrą naszą szybką wizytę po Warszawie – od symbolu żywego, nowoczesnego miasta przez coś bardzo wyjątkowego i szczęśliwie niezniszczonego podczas wojny, czyli Stację Filtrów, przez salon Traktu Królewskiego z ogromną precyzją odbudowanego po wojnie i tak świetnie teraz rozwijanego, przez Konesera na Pradze, który pokazuje rozwój miasta, po element bardzo historyczny, funeralny – Powązki, które notabene są też pięknym parkiem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane