Wcielanie dzieci polskich do armii rosyjskiej

MARCIN DOBROWOLSKI
24-03-2015, 08:31

Represje po powstaniu listopadowym obejmowały nie tylko elementy polityczne, jak zniesienie Konstytucji oraz autonomii Królestwa Polskiego. Jednym z najbardziej dotkliwych działań caratu były te wprost uderzające w tkankę społeczną.

Już 23 marca 1831 r., zaledwie cztery miesiące po wybuchu powstania listopadowego, cesarz Mikołaj I wydal polecenie, aby dzieci polskich żołnierzy biorących udział w rewolcie były wcielane do specjalnych batalionów i traktowane jak kantoniści. Niemal dokładnie rok później, 24 marca 1832 r., rząd rosyjski sformalizował polecenie ustalając, że obejmuje ono chłopców od 7 do 16 roku życia, dzieci emigrantów politycznych, sieroty, dzieci biedaków i uliczników. Procedura była bardzo prosta - komisarze policyjni wzywali ludność do zgłaszania sierot, dzieci bezdomnych, pozbawionych rodziców i młodych żebrzących Polaków. Jednak wbrew zapewnieniom nie były one otaczane opieką, ale porywane. Kolumny kilku tysięcy dzieci maszerowały na wschód, w kierunku Mińska Białoruskiego i Bobrujska. W trakcie marszu dwie trzecie pędzonych zmarło. Pozostali zostali wcieleni do armii.

Wcielanie dzieci polskich
Zobacz więcej

Wcielanie dzieci polskich

Litografia z XIX wieku. Wikipedia

Rosyjska szkoła kadetów była twardą nauką surowego życia. W szkołach tych nauczano gramatyki i arytmetyki, a także muzyki, śpiewu oraz przedmiotów przydatnych w późniejszej służbie wojskowej (budowa fortyfikacji, podstawy technik artyleryjskich itp.). Uczniów przygotowywano do pracy w zawodach tradycyjnie związanych z wojskiem – kowalstwie, rusznikarstwie, szewstwie. Wpajano im bezwzględną lojalność w stosunku do przełożonych oraz przywiązanie do cara, którego przedstawiano jako surowego reprezentanta Boga na ziemi. Nauka trwała do 18 roku życia. Kadeci bywali stale niedożywieni, oczekiwano od nich, że będą sami dbać o własne potrzeby, zaopatrując się w żywność u okolicznych mieszkańców, co oznaczało często kradzieże i walkę o przetrwanie. 

Po ukończeniu szkoły byli zobowiązani do odsłużenia dwudziestu pięciu lat w rosyjskiej armii, jednak z daleka od stron rodzinnych - najczęściej na Kakazie oraz Dalekim Wschodzie.

Oprócz kilku tysięcy dzieci zabranych z terenu Królestwa Polskiego, deportowano z niego również 50 tysięcy najbardziej zasłużonych rodzin średniej szlachty, które osadzono na Syberii. Brak tego straconego pokolenia, najczęściej najlepiej wykształconego, opóźnił na kilka dekad rozwój społeczny i gospodarczy Polski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MARCIN DOBROWOLSKI

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Wcielanie dzieci polskich do armii rosyjskiej