Węgrzy dorobili się piramidy

opublikowano: 12-03-2015, 00:00

Polak Węgier dwa bratanki… Powiedzenie jak ulał pasuje również do sfery przestępstw.

My mieliśmy przed ponad dwoma laty aferę związaną z Amber Gold, Węgrzy obecnie z brokerami. Narodowy Bank Węgier (MNB) zawiesił we wtorek na czas nieokreślony licencję maklerską działającego w kraju od 25 lat brokera Quaestor Group.

Bloomberg

Stało się to dzień po tym, jak Quaestor Financial Hrurira, spółka z grupy kapitałowej, ogłosiła upadłość w związku z brakiem pieniędzy na spłatę obligacji, których wykupienia domagali się klienci zaniepokojeni ostatnimi skandalami z dwoma innymi biurami maklerskimi. Węgrzy ruszyli do biur Quaestor Financial Hrurira po cofnięciu przez bank centralny licencji maklerskiej Buda-Cash i czterem małym bankom powiązanym, twierdząc, że makler nie może doliczyć się około 100 mld HUF (1,35 mld zł), które powierzyli mu klienci.

Zdaniem MNB, Quaestor Financial Hrurira wyemitował obligacje o wartości 210 mld HUF (2,82 mld zł), z czego papiery za 150 mld HUF (2,01 mld zł) były wypuszczone na rynek nielegalnie. Quaestor Group zadeklarował, że po zakończeniu procedury upadłościowej i restrukturyzacji długu będzie miał pieniądze na spłatę wszystkich wierzycieli.

Jednak serwis portfolio.hu zwraca uwagę, że „lipne” obligacje za 150 mld HUF nie mogą w tym uczestniczyć, co oznacza największą aferę finansową w historii Węgier. Quaestor może zamykać pozycje otwarte na rynku finansowym, ale dostęp jego klientów do papierów wartościowych i innych aktywów pozostanie zawieszony do końca dochodzenia.

Do obostrzeń przyłączyła się również giełda w Budapeszcie, która zawiesiła pośrednictwo handlowe Quaestora zarówno na rynku spotowym, jak i derywatów. Pikanterii sprawie nadaje fakt, że w ciągu minionych kilku lat z Quaestorem kilkakrotnie współpracował resort spraw zagranicznych i handlu, który w trybie natychmiastowym odwołał wszelkie operacje ze spółkami, w których udziały ma Csaba Tarsoly, prezes Quaestora. W środę w parlamencie starli się rządzący Fidesz i opozycyjne partie.

Według Partii Socjalistycznej, klienci tych domów maklerskich powinni otrzymać pełną kompensatę, a ludzie odpowiedzialni za straty powinni publicznie zadeklarować swoje osobiste aktywa. Fidesz twierdzi natomiast, że partie lewicowe reprezentują interesy firm oszustów. Argumentują, że socjaliści próbują zaprzeczyć swojej odpowiedzialności, a przecież w czasie ich pobytu w rządzie nic nie zrobił, aby zapobiec trwającej przez ponad dekadę korupcji finansowej.

„Lewica ma tysiąc powiązań z sieciami firm wokół Buda-Cash, z ludźmi związanymi z Partią Socjalistyczną, Koalicją Demokratyczną, Egyuttem i „Dialogiem dla Węgier” umieszczonymi w tych firmach” — napisał Fidesz w oświadczeniu.

Właściciel grupy Quaestor utrzymywał dobre stosunki z rządem Gyurcsány-Bajnai przed 2010 r. Fidesz oczekuje, że ludzie, którzy prowadzą te firmy, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, a ich osobiste aktywa powinny zostać uwolnione w celu skompensowania strat klientów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane