Węgrzy jutro rozstrzygną o członkostwie w Unii

Mira Wszelaka
11-04-2003, 00:00

Najnowsze sondaże wskazują, że w jutrzejszym referendum unijnym na Węgrzech zdecydowana większość obywateli tego kraju powie „tak”.

„Czy zgadzasz się z tym, że Republika Węgier powinna stać się członkiem Unii Europejskiej” — odpowiedź na tak mało skomplikowane pytanie obywatele tego kraju już jutro wrzucą do wyborczych urn. Według najnowszych sondaży, nie powinno być obaw ani co do frekwencji, ani wielkości poparcia. Prestiżowy ośrodek Gallupa w ostatnim badaniu przed trwającą tydzień wyborczą ciszą przewiduje 58-proc. frekwencję i 78-proc. poparcie, choć 64 proc. obywateli uważa integrację za korzystną. Z kolei — według marcowych sondaży — aż 70 proc. obywateli wybierze się do lokali wyborczych, a 80 proc. spośród nich odda głos za integracją.

Węgrzy, od dawna nastawieni wyjątkowo entuzjastycznie do członkostwa w Unii, osłabli nieco w końcowej fazie negocjacji i po wynikach szczytu w Kopenhadze. Ośrodki badań opinii publicznej prześcigały się w publikowaniu zaskakujących sondaży, gdzie w ciągu kilku tygodni poparcie dla akcesji spadło z 77 do 59 proc., by ponownie poszybować w górę do niemal 80 proc. Jednak obaw wśród obywateli nie brakuje. Według Eurobarometru, europejskiego ośrodka badań, Węgrzy upatrują szczególnych zagrożeń w masowym wykupie nieruchomości i ziemi rolnej przez obcokrajowców. Także konkurencyjny wyścig, obawa o pracę oraz wzrost cen nieruchomości, energii i dóbr konsumpcyjnych są postrzegane jako niemal natychmiastowe konsekwencje akcesji, które mogą zaważyć na ostatecznym werdykcie. Na integracji najwięcej stracą pracownicy fizyczni, mali przedsiębiorcy i duża część rolników, choć ci ostatni otrzymają wsparcie w postaci dopłat. Oba sektory albo zbojkotują referendum, albo wręcz oddadzą głos na „nie”.

Jednak duża część Węgrów, głównie skupiona w aglomeracjach, liczy, że integracja poprawi poziom opieki zdrowotnej oraz — co najważniejsze —wysokość zarobków. Analitycy Eurobarometru podkreślają też, że tak jak w przypadku większości krajów kandydujących najwięcej na wejściu do Unii zyskają ludzie młodzi i dobrze wykształceni. Nie ma co ukrywać, że Węgry z 3,3-proc. PKB i 5,9-proc. bezrobociem są jednym z liderów gospodarczych regionu. Inwestorów zagranicznych kuszą nie tylko wykwalifikowaną siłą roboczą i strategicznym położeniem, ale także stabilnością polityczną. Utrzymywanie silnego forinta spotyka się jednak z krytyką w kraju i za granicą.

Co prawda wyniki referendum nie będą wiążące, ale Peter Medgyessy, premier Węgier, postanowił podpisać traktat akcesyjny 16 kwietnia w Atenach mając akceptację obywateli.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Węgrzy jutro rozstrzygną o członkostwie w Unii