Wiadomość lepsza od rozmowy. Push mail lepszy od wiadomości SMS

Jarosław Wawer
31-05-2006, 00:00

Mobilnych pracowników przybywa, a trudno wyobrazić sobie ich pracę bez kontaktu z firmą i światem.

O tym, jak ogromne są potrzeby mobilnej komunikacji, świadczyć mogą zapowiedzi analityków. Według IDC liczba mobilnych pracowników już za trzy lata sięgnie blisko 900 mln. Dużą część stanowią tu amerykańskie firmy, ale Europa szybko nadrabia zaległości. Telefon komórkowy w ręku pracownika jest czymś oczywistym. Ogromna ich liczba posiada przynajmniej jedno urządzenie przenośne, a posiadających dwa lub więcej szybko przybywa.

Najpierw zadzwoń

W obecnej komunikacji firmowej nadal znaczący odsetek stanowi najprostsza możliwość porozumiewania się za pomocą rozmów głosowych. Jeszcze kilkanaście lat temu, choć drogie i zawodne, były one jedyną formą mobilnej komunikacji. Jednak jak zauważa Mariusz Malec, dyrektor zarządzający ds. rynku biznesowego w PTC, telefon dawno już przestał pełnić rolę urządzenia wykorzystywanego wyłącznie do prowadzenia rozmów.

— Ostatnie lata pokazują, że coraz większy udział w rynku zdobywają nowe formy łączności. Po wprowadzeniu komunikacji SMS okazało się, że w wielu wypadkach krótka wiadomość tekstowa z powodzeniem może zastąpić rozmowę telefoniczną, a przecież wraz z rozwojem technologii pojawiły i pojawiają się nowe formy porozumiewania na odległość — zwraca uwagę Mariusz Malec.

Wdrożenie rozwiązań 3G związane było z bardzo dużym zainteresowaniem połączeniami wideo, jednak okazało się, że po wprowadzeniu tej technologii dużo większym zainteresowaniem cieszy się możliwość wykorzystania transmisji danych do przesyłania e-maili. Długie wiadomości, często z załączonymi wykresami, tabelami czy nawet ilustracjami byłyby bowiem wręcz niemożliwe do przekazania w formie głosowej.

Wyślij wiadomość

Wymiana e-maili, przesyłanie plików czy rozmowy przez internetowe komunikatory już dawno stały się w niejednym przedsiębiorstwie ważnym obiegiem danych i informacji. Często jest to obieg ważniejszy i bardziej strategiczny niż prowadzone przez stacjonarne telefony rozmowy głosowe. Nic więc dziwnego, że zarówno operatorzy, jak i sami użytkownicy widzą ogromną szansę w przeniesieniu ich do urządzeń mobilnych. Często dostawały się one do firm, niejako tylnymi drzwiami, przez pracowników, którzy z przyzwyczajenia czy wygody zaczynali stosować je także w kontaktach służbowych. Tak właśnie wiadomości SMS spopularyzowały się w wielu firmach jako sposób taniej i wygodnej komunikacji pomiędzy pracownikami. Nawet pierwsze mobilne e-maile wykorzystujące proste funkcje przekierowania stosowane były bez wiedzy działów IT.

Mimo tych nieprofesjonalnych początków w większości przypadków rozwiązania te zostały zauważone przez korporacje, często sformalizowane, a nawet dodatkowo rozwijane. Wiadomości SMS po integracji z programami pocztowymi często umożliwiały szybki kontakt z większą liczbą mobilnych pracowników czy wysyłanie przypomnień o ważnych wydarzeniach i spotkaniach. Przeszkodą w ich rozwoju jest jednak brak pełnej integracji z korporacyjnymi systemami informatycznymi oraz pewności, że wiadomość zostanie dostarczona i odczytana.

— Dużym zainteresowaniem cieszy się możliwość podłączenia bezpośrednio do naszego centrum SMS, dzięki czemu możliwa staje się masowa dystrybucja wiadomości tekstowych. Usługa ta wzbudza zainteresowanie przede wszystkim banków oraz firm usługowych. Dobrym przykładem oferty opierającej się na SMS mogą być usługi telemetryczne. Jest to grupa usług, która z każdym rokiem znajduje coraz większe zastosowanie np. w monitoringu przemysłowym, systemach sterowania na odległość itp. — opowiada Mariusz Malec.

Najprościej

Raczej nie prędko wiadomości SMS zostaną w Polsce wyparte przez mobilne komunikatory, które stanowią coraz poważniejszy rynek w Stanach Zjednoczonych i na zachodzie Europy. Już dziś stanowią one standardową funkcjonalność dużej części sprzedawanych telefonów komórkowych. Problemem do rozwiązania pozostaje jednak wypracowanie jednolitego standardu oraz odpowiednich rozwiązań billingowych. Operatorzy i producenci telefonów współpracują już z twórcami najważniejszych komunikatorów stosowanych na komputerach, lecz na pewno ich popularyzacja będzie wymagać jeszcze dużo czasu.

Na świecie

Zdecydowanie dojrzalej wygląda już stosowane rozwiązanie „push mail”. Na całym świecie z BlackBerry, które stało się prawie synonimem rozwiązania „push mail”, korzysta już ponad 4,5 mln użytkowników. Wszystko zaczęło się w 1999 r. w Ameryce Północnej, gdzie dwukierunkowy pager ewoluował w funkcjonalny telefon komórkowy z dostępem do poczty i zaawansowanym organizerem. Już po roku z BlackBerry korzystało 25 tysięcy użytkowników. Choć nie ma oficjalnych danych o liczbie polskich użytkowników, Mariusz Malec optymistycznie ocenia rynek.

— Obserwujemy stale rosnące zainteresowanie usługami typu „push mail”, które zanim trafiły do Polski, były już popularne za granicą. Oczywiste dla nas było to, że w pierwszej kolejności z BlackBerry skorzystają polskie oddziały międzynarodowych koncernów oraz największe firmy mające stały kontakt z partnerami zagranicznymi — twierdzi.

Wiele do zrobienia

Jeśli jednak wziąć pod uwagę fakt, że na świecie jest około 650 mln korporacyjnych skrzynek pocztowych, a obecnie niecały jeden procent z nich używa mobilnego dostępu „push mail”, łatwo zauważyć jak dużo jest jeszcze do zrobienia i jak ogromny kawałek tortu pozostał do zgarnięcia przez producentów tego typu rozwiązań. Choć firma RIM ze swoim BlackBerry, stosowanym przez większość sieci komórkowych na całym świecie, w tym wszystkich polskich operatorów, pozostaje niekwestionowanym liderem, to konkurencja się nie poddaje.

— Nasi klienci docenili bezpieczeństwo i poufność, które zostały zaoferowane przez kanadyjską firmę RIM. Skorzystanie z tego rozwiązania wiązało się jednak z pewnymi niedogodnościami, gdyż do usługi musiały być wykorzystywane dedykowane modele telefoniczne, produkowane tylko przez tę firmę. Szybko jednak pojawiły się alternatywne rozwiązania, które umożliwiały podobną usługę na popularnych telefonach i bez konieczności instalacji dedykowanego serwera do obsługi poczty — wyjaśnia Mariusz Malec.

Konkurencyjne rozwiązania zaprezentowały już m.in. firmy takie jak Visto, Seven czy Good Technology, a nawet tacy giganci jak Microsoft czy Nokia. W amerykańskich sądach cały czas toczą się rozprawy o naruszenie praw patentowych, które firmy te wytaczają sobie nawzajem. Może lepiej byłoby skupić się na klientach i wykorzystać panującą modę na tego typu rozwiązania. Bowiem po etapie pierwszej fascynacji nową technologią, coraz bardziej zirytowani przez mobilny spam użytkownicy prędzej czy później dojdą zapewne do wniosku, że nawet najszybszy i najlepszy „push mail” ani SMS nie zastąpi w wielu przypadkach zwyczajnej rozmowy telefonicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Wawer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Wiadomość lepsza od rozmowy. Push mail lepszy od wiadomości SMS