Wiceprezes EBI o polskiej gospodarce: są podstawy do pewnego optymizmu

  • PAP
opublikowano: 12-02-2021, 07:36

Dane statystyczne wskazują, że przez Covid-19 gospodarka świata skurczy się bardziej niż w czasie kryzysu 2008–2009. Jednocześnie spadek produkcji w Polsce w 2020 r. był mniejszy niż w pozostałych krajach UE, daje to podstawy do pewnego optymizmu - powiedziała PAP wiceprezes EBI Teresa Czerwińska.

Teresa Czerwińska
fot. EBI
Teresa Czerwińska fot. EBI

PAP: Jak ocenia Pani Prezes sytuację gospodarczą i wskaźniki makroekonomiczne Polski, w tym na tle pozostałych państw UE?

Teresa Czerwińska, wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI): Zacznijmy od tego, że Polska przeszła pierwszą falę kryzysu wywołanego pandemią stosunkowo łagodnie. Nie obyło się jednak bez kosztów. Covid-19 i wynikający z niego lockdown dotknął – choć w różnym stopniu – w zasadzie wszystkich gałęzi gospodarki, przysparzając problemów w zakresie utrzymania płynności, zachowania łańcuchów dostaw czy też wstrzymania inwestycji.

To, że udało się uniknąć zapaści gospodarczej i społecznej, było w dużej mierze możliwe dzięki szeroko stosowanej pomocy publicznej. Echem tej polityki był znaczny wzrost długu publicznego oraz zakotwiczenie stóp procentowych w okolicach zera. Ostatni raport Komisji Europejskiej na temat zdolności obsługi zadłużenia pokazuje, że dług publiczny w Unii Europejskiej osiągnął w 2020 roku poziom 95 proc. w stosunku do PKB, przy czym dla krajów strefy euro przekroczył on poziom 100 proc. Niskie stopy procentowe na pewno pomagają w zmniejszaniu kosztów obsługi długu, jednak ryzyko pozostaje. Raport wskazuje, że aż 11 krajów UE może mieć problemy związane z nadmiernym zadłużeniem w krótkim okresie, przy czym pięć krajów – co jest znacznie bardziej niepokojące – może mieć problemy z wypłacalnością w długim okresie.

Na tym tle Polska radzi sobie bardzo dobrze, znalazła się w grupie czterech krajów, dla których ryzyko zarówno krótko, jak i długoterminowe, jest uznawane za niewielkie. Optymizmu dodają również szacunki na temat PKB. Zgodnie z najnowszymi prognozami Banku Światowego ze stycznia tego roku wzrost gospodarczy Polski wyniesie w 2021 roku około 3,5 proc. i przyspieszy w 2022 r. do 4,3 proc. To o prawie punkt procentowy więcej, niż wynikało z poprzedniego raportu z czerwca ubiegłego roku. Oczywiście szacunki te okraszone są znaczną dozą niepewności, a ostateczny kształt odbicia gospodarczego będzie uzależniony od skuteczności programu szczepień oraz tempa znoszenia poszczególnych restrykcji.

PAP: Jakie branże najbardziej w ocenie Pani Prezes ucierpiały? I kiedy ich sytuacja może się poprawić?

T.Cz.: Bez wątpienia, kryzys spolaryzował gospodarkę. Z jednej strony widzimy dramat całych sektorów zmagających się ze skutkami lockdownu, a z drugiej – widzimy firmy, które relatywnie dobrze sobie radzą, digitalizują swoją działalność oraz planują inwestycje w cyfryzację.

Najbardziej dotknięte zostały branża hotelarska, turystyczna oraz transport – przede wszystkim mam tu na myśli transport dalekiego zasięgu, jak transport lotniczy. Stosunkowo dobrze poradziła sobie branża handlowa, gdzie widzimy znaczny wzrost wykorzystania kanałów elektronicznych oraz rozwój e-handlu. Niektóre sektory, takie jak branża technologii medycznych czy podstawowe usługi na odległość, odnotowały większe obroty.

Długookresowe perspektywy wzrostu gospodarki zarówno Polski, jak i UE zależą jednak od możliwości inwestycyjnych poszczególnych sektorów oraz tego, w jaki sposób będą one wychodzić z kryzysu spowodowanego pandemią. Tegoroczny raport inwestycyjny EBI wskazuje, że spadek inwestycji w skali UE osiągnął 19 proc. w drugim kwartale ubiegłego roku. Co gorsza, około 45 proc. firm UE spodziewa się dalszego ograniczenia inwestycji w tym roku, co jest zupełnym przełamaniem względnego optymizmu obserwowanego w ostatnich latach. O ile na mniejszą skalę, to przełamanie jest również widoczne w Polsce. Zahamowanie inwestycji sprawia, że echo kryzysu będzie słyszane na długo po tym, jak zostanie zniesiona ostatnia restrykcja.

PAP: Jakie działania ze strony Polski byłyby korzystne, żeby sytuacja się poprawiła?

T.Cz.: Pandemia nie tylko doprowadziła do kryzysu gospodarczego, ale także znacznie wpłynęła na strukturę gospodarki. Pokazała dość jasno, jak ważną rolę we współczesnych realiach społeczno-gospodarczych odgrywają nowe technologie i innowacje. Sztuczna inteligencja oraz cyfryzacja mają ogromny wpływ na to, jak pracujemy i spędzamy wolny czas. W najbliższych latach to inwestycje w rozwój technologiczny i cyfryzację będą kluczowym filarem zrównoważonego i inkluzywnego wzrostu gospodarczego.

Tego typu wsparcia potrzebują szczególnie firmy z sektora MŚP, które są fundamentem zarówno polskiej, jak i europejskiej gospodarki. Z tego też powodu Grupa EBI od zawsze aktywnie wspierała mniejszych przedsiębiorców. W samym tylko 2020 roku nasze finansowanie do sektora MŚP przekroczyło 30 mld euro, z czego w Polsce było to ponad 1,5 mld euro. Bieżący rok też nie będzie inny – zaledwie w ubiegłym miesiącu EBI uruchomiło nowe finansowanie w wysokości 100 mln euro dla Pekao Leasing z przeznaczeniem właśnie na inwestycje MŚP.

PAP: Jakie działania podejmuje EBI, żeby pomóc w wychodzeniu z kryzysu związanego z pandemią w całej UE?

T.Cz.: Walka z pandemią Covid-19 odbywa się na dwóch frontach. Po pierwsze mamy walkę na poziomie medycznym, polegającą na szybkim znalezieniu skutecznego lekarstwa, a także szczepieniu jak największej liczby osób w możliwie jak najkrótszym czasie. Po drugie mamy do czynienia z ekonomicznymi aspektami pandemii, która ma olbrzymi wpływ na aktywność biznesową i gospodarkę.

Unia Europejska podejmuje aktywne działania na obu tych frontach, a Grupa EBI stanowi ich istotną oś. Dla przypomnienia, w połowie ubiegłego roku EBI przeznaczył 100 mln euro na sfinansowanie programu badawczego oraz produkcji szczepionki przeciw Covid-19 firmy BioNTech. Była to pierwsza szczepionka na świecie z potwierdzoną tak wysoką skutecznością przeciw wirusowi. Jeśli zaś chodzi o bezpośrednią walkę z koronawirusem, to Europejski Bank Inwestycyjny przeznaczył ponad 6,7 mld euro na finansowanie projektów związanych z walką z Covid-19 poza Unią Europejską oraz 6 mld euro na rozbudowę infrastruktury szpitalnej oraz prace nad szczepionką i lekami.

Również w zeszłym roku Grupa EBI, przy wsparciu krajów członkowskich, stworzyła Europejski Fundusz Gwarancyjny. Fundusz, o planowej wielkości 25 mld euro, ma na celu zmobilizowanie nawet do 200 mld euro na wsparcie głównie małych i średnich przedsiębiorstw w Unii Europejskiej. W jego ramach do końca ubiegłego roku Grupa EBI zaakceptowała już 64 projekty na łączną kwotę 5,4 mld euro. Ponadto, przeznaczamy także dodatkowe 10 mld euro kapitału obrotowego przez instrumenty płynnościowe dla banków i kolejnych 10 mld euro na pożyczki dla MŚP, a także 8 mld euro w programach gwarancji do natychmiastowego wykorzystania. Stale monitorujemy także wpływ pandemii na portfolio naszych projektów i dalej inwestujemy w te, które pomogą w odbudowie gospodarki europejskiej zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju i z myślą o zielonej przyszłości.

PAP: Jakie działania podejmuje EBI, żeby pomóc w wychodzeniu z kryzysu związanego z pandemią konkretnie w Polsce?

T.Cz.: Polska od zawsze była jednym z kluczowych rynków dla Grupy EBI. W ubiegłym roku sfinansowaliśmy w Polsce projekty na łączną sumę 5,2 mld euro, z czego 1,2 mld euro przeznaczyliśmy na rozwój innowacji. Za tymi liczbami stoją oczywiście konkretne projekty. W ramach walki z pandemią 650 mln euro przeznaczyliśmy na finansowanie działań przeciwpandemicznych ze szczególnym naciskiem na pomoc w obszarze opieki zdrowotnej i ochrony ludności.

Na uwagę zasługuje również pożyczka w wysokości 10 mln euro dla spółki Scope Fluidics, która działa w obszarze technologii medycznych i zajmuje się rozwojem innowacyjnych projektów z zakresu diagnostyki i ochrony zdrowia – w tym również tych związanych z pandemią. W ramach wsparcia dla przedsiębiorstw dotkniętych kryzysem przeznaczyliśmy 500 mln zł na sfinansowanie rządowego programu tarczy antykryzysowej we współpracy z Polskim Funduszem Rozwoju. Wsparcie to zostało dodatkowo zwiększone na początku tego roku. Cieszy mnie to, że możemy, jako Europejski Bank Inwestycyjny, współfinansować projekty w obszarach strategicznych, nastawionych na poprawę infrastruktury oraz transformację energetyczną, pomagając budować pozycję konkurencyjną Polski i jej zrównoważony rozwój w przyszłości. W ubiegłym roku podpisaliśmy kolejne trzy umowy kredytowe dla farm wiatrowych, a także umowę dotyczącą energii słonecznej.

PAP: Jakie są przewidywania Pani Prezes dotyczące sytuacji gospodarczej w najbliższych miesiącach i latach w UE, w Polsce?

T.Cz.: Dane statystyczne wskazują, że na skutek pandemii gospodarka światowa skurczy się znacznie bardziej niż w czasie kryzysu finansowego z lat 2008–2009. Jednocześnie widzimy, że spadek produkcji w Polsce w zeszłym roku był mniejszy niż w pozostałych krajach UE. Daje to podstawy do pewnego optymizmu. Powinniśmy wyciągnąć lekcje z kryzysu przy odbudowie gospodarki i poszukiwaniu nowych ścieżek wzrostu gospodarczego, aby zapewnić konkurencyjność polskiej gospodarki na dekady przed nami.

Niezwykle ważne też będzie, w miarę poluzowywania restrykcji związanych z Covid-19 i otwierania gospodarki, stopniowe przekierowywanie dodatkowo wyasygnowanych środków z wsparcia krótkoterminowego mającego na celu głównie podtrzymywanie płynności na wzmocnienie kapitałowe przedsiębiorstw w celu pobudzenia inwestycji. Długofalowa strategia rozwoju powinna opierać się na dwóch filarach – mam tutaj na myśli inwestycje w nowe technologie, wspierające gospodarkę niskoemisyjną, oraz cyfryzację. W szerokiej perspektywie to w tych obszarach należy upatrywać kształtowania przewag konkurencyjnych i tworzenia nowych miejsc pracy. Tego typu model wzrostu wymaga skoncentrowania wysiłku na transformacji technologicznej, kształtowania nowych umiejętności oraz elastyczności finansowej, pozwalającej na efektywny i mądry podział ryzyka oraz wspieranie innowacji.

W zakresie samych tylko technologii cyfrowych luka inwestycyjna miedzy Stanami Zjednoczonymi a UE wynosi 1 punkt procentowy w stosunku do PKB. Dziś już widzimy, że przedsiębiorstwa będą wychodzić z kryzysu z bilansami w znacznym stopniu obciążonymi długiem, co znacznie osłabi ich zdolność do finansowania inwestycji. Stąd tak ważne jest przygotowanie nowych hybrydowych instrumentów finansowych dobrze dostrojonych do możliwości i potrzeb inwestycyjnych przedsiębiorstw po kryzysie, łączących elementy długu i finansowania własnościowego. Jako Grupa EBI już dziś przygotowujemy się na te wyzwania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane