Więcej akcji, większy zysk

opublikowano: 06-03-2017, 22:00

Ranking funduszy mieszanych W starciu akcje kontra obligacje te drugie nigdy nie mają łatwo. Ale w ostatnich miesiącach zostały znokautowane

Na podstawie miesięcznych stóp zwrotu za okres od września 2016 r. do lutego 2017 r. przygotowaliśmy zestawienie funduszy mieszanych, które uzyskiwały najlepsze wyniki na tle grupy.

Pod lupą znalazły się fundusze stabilnego wzrostu, zrównoważone i aktywnej alokacji.

Akcje priorytetem

Zarządzający funduszami, które uplasowały się na najwyższych pozycjach w naszym rankingu, zgodnie przyznają, że za relatywnie dobre wyniki w ostatnich miesiącach odpowiada przede wszystkim bardziej agresywna część portfela. A im jest ona większa, tym większy potencjał zysku.

— Na wynikach funduszy zaważył składnik akcyjny, a dokładnie wysokie zaangażowanie na rynku polskim w duże spółki oraz odpowiednio wyselekcjonowane małe i średnie. Część obligacyjna miała raczej neutralny wpływ. Od dłuższego czasu w naszym portfelu przeważamy akcje, a mniej więcej od początku tego roku alokacja w tę część rynku jest przesunięta do poziomów maksymalnych w ramach danej strategii — mówi Piotr Święcik, zarządzający Opery TFI.

Opera NGO i Novo Stabilnego Wzrostu z oferty Opery uplasowały się na najwyższych pozycjach w kategorii funduszy stabilnego wzrostu. Novo NGO to rozwiązanie, które od września ubiegłego roku w każdym miesiącu osiągało jeden z najwyższych wyników w grupie, a trzy razy (w listopadzie, grudniu i styczniu) było na czele stawki.

Natomiast Novo Zrównoważonego Wzrostu, który w naszym zestawieniu stanął na najwyższym stopniu podium, aż cztery razy osiągnął najwyższy wynik miesięczny w grupie. Dzięki temu nadrobił straty, jakie przyniósł mu relatywnie słaby, a do tego także ujemny, wrześniowy wynik (-2,5 proc.). Karol Godyń, zarządzający funduszem Skarbiec III Filar, który w naszym zestawieniu uplasował się na trzecim miejscu w grupie funduszy stabilnego wzrostu, również podkreśla wagę konsekwentnego utrzymywania stosunkowo dużej ekspozycji na rynek akcyjny przez ostatnie miesiące.

— W przypadku funduszy stabilnego wzrostu neutralną alokacją przyjęło się określać jako 30-40-procentowy udział akcji w portfelu. Z tej perspektywy w przypadku naszego funduszu ekspozycja była stosunkowo duża. A w ramach części akcyjnej kluczowe było wyjątkowo dobre zachowanie spółek z WIG20 oraz odpowiednia selekcja w obrębie mniejszych podmiotów — mówi Karol Godyń.

Jakub Chruściel, zarządzający PZU Zrównoważony z oferty TFI PZU (srebrny medalista w kategorii funduszy zrównoważonych), również zwraca uwagę na to, że dobre wyniki, które w ostatnich miesiącach osiągał fundusz, to przede wszystkim zasługa części akcyjnej, a dodatkowym atutem było przeważenie portfela w polskich akcjach kosztem zagranicy.

Czerwona lampka

Jakub Liebhart, zarządzający funduszem Eques Aktywnej Alokacji, srebrnego medalisty w swojej grupie, wpisuje się w powyższą konwencję, choć z pewnym zastrzeżeniem.

— Pod koniec ubiegłego roku utrzymywaliśmy podwyższone zaangażowanie w wyselekcjonowanych akcjach o dużej i średniej kapitalizacji, dzięki czemu Eques Aktywnej Alokacji partycypował w zwyżkach na GPW. W ostatnich tygodniach nieco zredukowaliśmy udział akcji w portfelu, co nie oznacza, że jesteśmy bardzo defensywnie nastawieni do rynku. Jednak uważamy, że w najbliższym czasie należy liczyć się z powrotem zmienności na giełdach, a ryzyka dopatrujemy się ze strony politycznej — w Europie Zachodniej mamy rok wyborczy. Wygrane kandydatów opowiadających się za protekcjonizmem mogą wpłynąć na prognozowany wzrost handlu światowego.

Elastyczna strategia Eques Aktywnej Alokacji przynosiła bardzo dobre wyniki podczas wysokiej zmienności w 2016 r. Dążymy do tego, aby relacja zysku do ryzyka była jak największa, a to niekoniecznie oznacza bardzo wysokie stopy zwrotu w krótkim terminie — mówi Jakub Liebhart. W lutym fundusz Eques Aktywnej Alokacji wypracował 2 proc. Większym optymistą jest Karol Godyń.

— Podtrzymujemy pozytywne nastawienie do rynku akcyjnego. Trudno oczekiwać utrzymania dynamiki wzrostu, z jaką mieliśmy do czynienia w styczniu i lutym, ale w dłuższym terminie perspektywy są dobre. Naszym zdaniem, to, co się ostatnio działo, jest przede wszystkim nadrabianiem zaległości. Tym samym nie został zrealizowany cały potencjał, który drzemie w rodzimym rynku akcji — uważa zarządzający Skarbca.

Jak powstaje ranking

Ocenie poddajemy fundusze inwestycyjne otwarte. Na podstawie miesięcznych stóp zwrotu za okres wrzesień 2016 r. — luty 2017 r. dla każdego miesiąca osobno przydzielamy punkty w zależności od tego, w którym kwartylu znajduje się fundusz, zgodnie z zasadą — im lepszy wynik, tym więcej punktów (4 punkty wędrują więc do 25 proc. rozwiązań o najwyższych wynikach, 3 do tych, które wypracowały wynik na poziomie 50-75 proc. itd.). Od puli odejmujemy 2 pkt., gdy fundusz skończył miesiąc na minusie. Nagradzamy także najlepsze rozwiązanie w grupie, dodając do wyniku 3 pkt. (w przypadku wyniku ex aequo dodatkowe punkty dostaje cała czołówka). Następnie sumujemy punkty, które w poszczególnych miesiącach uzyskał dany fundusz, i dzielimy wynik przez liczbę miesięcy, dla których dostępne są dane. W zestawieniu końcowym prezentujemy fundusze o minimalnie 3-miesięcznym stażu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu