Wielcy inwestorzy tracą optymizm

W 2016 r. inwestycje dołował sektor publiczny. Teraz hamulcowymi mogą stać się duże prywatne firmy — uważają analitycy NBP

Co dalej z inwestycjami? To pytanie zadają sobie od kilku kwartałów wszyscy odpowiedzialni za politykę gospodarczą. Bez zwiększenia nakładów nie ma co marzyć o przyspieszeniu tempa wzrostu. Mediana prognoz 16 zespołów analityczny ankietowanych przez „PB” wskazuje, że możemy liczyć w tym roku na inwestycje większe o 4,1 proc. r/r. Aktywność inwestycyjna jest też w centrum uwagi władz monetarnych. Na polecenie Rady Polityki Pieniężnej tematem zajęli się eksperci Instytutu Ekonomicznego NBP (IE NBP). Z badania przeprowadzonego wśród firm wynika, że małe i średnie prywatne przedsiębiorstwa, których nakłady spadły w ubiegłym roku o 9,1 proc., wciąż nie kwapią się do wydawania.

„Pewne przyspieszenie możliwe jest w pierwszym kwartale w średnich przedsiębiorstwach [które w ubiegłym roku zwiększyły nakłady o 2,2 proc. — red.], zaś w małych — spowolnienie, ale obydwie zmiany nie mają wpływu na plany roczne inwestycji, które przedstawiają się podobnie jak w poprzednim roku” — czytamy w raporcie. Więcej w kwestii inwestycji zmieni się w dużych firmach. W prywatnych — na niekorzyść. — „(…) pogorszenie obejmie wyłącznie sektor prywatny dużych przedsiębiorstw, przy wyraźnym przyspieszeniu w planach inwestycyjnych w części przedsiębiorstw publicznych [kontrolowanych przez państwo lub samorząd — red.]” — zwracają uwagę autorzy opracowania.

W ubiegłym roku Jarosław Kaczyński, prezes PiS, zarzucał przedsiębiorcom inwestycyjny sabotaż. Z analizy banku centralnego wynika jednak, że do prawdziwego załamania doszło w sektorze publicznym. Spadek nakładów inwestycyjnych wyniósł tam od 33,4 proc. w podmiotach dużych aż do 46 proc. w małych firmach. „W sektorze prywatnym w znacznie lepszej sytuacji znajdują się przedsiębiorstwa duże, które w pierwszej połowie 2016 r. zwiększyły inwestycje o 8 proc., jakkolwiek dynamika tego wzrostu obniżyła się względem drugiego półrocza 2015 r., kiedy wynosiła 14,3 proc.” — zwracają uwagę eksperci NBP.

Wskaźnik wyprzedzający

Eksperci NBP zalecają na przyszłość śledzenie aktywności małych i średnich firm. Od 2008 r. widać, że to świetny wskaźnik wyprzedzający dla inwestycji w dużych przedsiębiorstwach. Analiza tego okresu wykazała, że wzrost dynamiki inwestycji w małych podmiotach o 1 pkt proc. jest związany ze wzrostem w następnym kwartale dynamiki inwestycji w dużych o ok. 0,59 pkt. proc.

„Obserwowana zależność sugeruje, że popyt inwestycyjny małych przedsiębiorstw jest zaspokajany częściowo przez duże, które w reakcji na impuls popytowy same również zwiększają aktywność inwestycyjną” — podkreślają analitycy banku centralnego.

(…) pogorszenie obejmie wyłącznie sektor prywatny dużych przedsiębiorstw, przy wyraźnym przyspieszeniu w planach inwestycyjnych w części przedsiębiorstw publicznych.

Chociaż małe i średnie biznesy mają ogromną przewagę liczebną (stanowią 93 proc. przedsiębiorstw niefinansowych zatrudniających co najmniej 9 osób), ich udział w inwestycjach wszystkich firm nie przekracza 30 proc. W ubiegłym roku miały jednak duży wpływ na koniunkturę gospodarczą. Załamanie nakładów w pierwszej połowie roku było tak silne, że ujemny wkład MSP do dynamiki inwestycji przedsiębiorstw wyniósł aż 2,4 pkt. proc. i był większy niż dużych podmiotów (2,3 pkt. proc.). Eksperci uspokajają jednak, że to zjawisko miało charakter jednorazowy. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTÓW

Unijny dopalacz

JAKUB BOROWSKI

główny ekonomista Credit Agricole

W 2017 r. będziemy mieli do czynienia z coraz większym wydawaniem funduszy unijnych w ramach nowej perspektywy finansowej. W warunkach utrzymującego się wysokiego stopnia wykorzystania mocy wytwórczych w przetwórstwie można oczekiwać zwiększenia dynamiki nakładów inwestycyjnych firm. Jednocześnie stopniowo będą uruchamiane kolejne projekty inwestycyjne w przedsiębiorstwach kontrolowanych przez sektor publiczny. Wysoka aktywność inwestycyjna firm stanowi wsparcie dla naszego scenariusza makroekonomicznego zakładającego silne przyspieszenie inwestycji ogółem do 4,8 proc. r/r w 2017 r. z minus 5,3 proc. w 2016 r.

Start z opóźnieniem

RAFAŁ BENECKI

główny ekonomista ING BSK

Najważniejszą przyczyną wyhamowania wzrostu PKB w 2016 r. był spadek inwestycji: zarówno prywatnych, jak i publicznych. Załamanie inwestycji publicznych to m.in. efekt przerwy w uruchamianiu nowych projektów współfinansowanych z UE na początku nowej perspektywy budżetowej. Druga połowa 2016 r. przyniosła wzrost zakontraktowanych projektów infrastrukturalnych, ale gospodarka odczuje odbicie inwestycji dopiero w drugiej połowie 2017 r. W ramach poprzedniej perspektywy średni czas realizacji projektów infrastrukturalnych wynosił nieco ponad dwa lata. W nowej obowiązuje formuła „projektuj i buduj”. Dopiero po zaakceptowaniu wniosku przez KE inwestor zleca prace projektowe, a potem wykonawcze. Naszym zdaniem, przesunie to skok inwestycyjny mniej więcej o rok.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wielcy inwestorzy tracą optymizm