Wlk. Brytania: Rząd zniechęca imigrantów z Bułgarii i Rumunii

(Tadeusz Stasiuk)
31-12-2006, 14:44

Londyn odradza Bułgarom i Rumunom przyjazd do Wlk Brytanii bez uprzedniego uzyskania zezwolenia na pracę.

Brytyjski resort spraw wewnętrznych (Home Office) nakładem 280 tys. funtów przystąpił do realizacji w Bułgarii i Rumunii akcji uświadamiającej, mającej na celu wyperswadowanie imigrantom z tych krajów przyjazdu do W. Brytanii bez uprzedniego uzyskania zezwolenia na pracę.

W ramach kampanii, realizowanej przez Międzynarodową Organizację ds. Migracji (IMO) za pieniądze MSW, w obu krajach rozwieszono 8 tys. plakatów i wydano 40 tys. ulotek. W bułgarskiej telewizji wykupiono czas na pokazywanie ostrzegających migawek. Kampania potrwa do połowy marca.

Bułgaria i Rumunia formalnie zostaną członkami UE w poniedziałek. Ich obywatele uzyskają prawo swobodnego przemieszczania się w ramach UE, ale w odróżnieniu od państw postkomunistycznych przyjętych do UE 1 maja 2004 r., brytyjski rynek pracy nie będzie dla nich w pełni otwarty.

Rząd brytyjski ustanowił dla Bułgarów i Rumunów roczną liczbę 20 tys. pozwoleń na pracę, głównie w sektorze rolnym i przetwórczym. Inni mogą znaleźć zatrudnienie w gałęziach gospodarki wymagających kwalifikacji, jeśli uzyskają pozwolenie. Jeszcze inni mogą pracować na własny rachunek.

Nieoficjalne prognozy sugerują, iż w pierwszym roku po akcesji do W. Brytanii napłynie ok. 55 tys. imigrantów z obu krajów wobec ok. 600 tys. imigrantów z ośmiu państw postkomunistycznych, którzy przyjechali do pracy w ciągu ostatnich dwóch i pół roku.

W ocenie komentatorów, MSW wyciąga wnioski z wcześniejszych doświadczeń, gdy w swoich prognozach drastycznie zaniżyło liczbę imigrantów z krajów Europy Centralnej i Wschodniej po otwarciu dla nich rynku pracy.

Tymczasem tygodnik "Sunday Telegraph" twierdzi, iż na bułgarskim czarnym rynku za ok. 470 funtów można kupić podrobione dyplomy m.in. pielęgniarek, inżynierów i kierowców ciężarówek, a także zaświadczenia ukończenia kursu języka angielskiego. Reporterka gazety nabyła je bez większego trudu.

Gazeta cytuje anonimowe dobrze poinformowane źródło policyjne, które wyraża obawy, iż zagraniczne siatki przestępcze, trudniące się m.in. przemytem imigrantów, mogą przenieść swoje operacje do W. Brytanii. Komisja Europejska w przededniu akcesji zwracała uwagę rządom obu krajów, zwłaszcza Bułgarii, na potrzebę ukrócenia korupcji i zorganizowanej przestępczości zaangażowanej w przemyt, fałszowanie pieniędzy i dokumentów.

Tymczasem inna gazeta - "Sunday Mirror" - w reportażu z Bukaresztu twierdzi, iż w przypadku Rumunów obawy są wyolbrzymione. Bilety na samolot i autokar do Londynu nie zostały wykupione na wiele miesięcy z góry, a Rumuni bardziej niż pracą w W. Brytanii zainteresowani są zatrudnieniem we Włoszech, Hiszpanii, Niemczech, Austrii i Grecji. (DI, PAP)

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Tadeusz Stasiuk)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wlk. Brytania: Rząd zniechęca imigrantów z Bułgarii i Rumunii