Wypoczęty WIG zaatakuje szczyt

Po tygodniach oddechu indeks szerokiego rynku powinien rozpocząć szturm na rekordowy poziom. Zatrzymać może go globalny krach, ale wspiera polska gospodarka

Już w maju Warszawski Indeks Giełdowy (WIG) był niespełna 10 proc. od historycznego rekordu, jaki ustanowił 9 lipca 2007 r. Od listopada 2016 r. zyskał 30 proc., ale indeks szerokiego rynku złapał zadyszkę i już drugi miesiąc warszawska giełda znajduje się w trendzie bocznym. Przedstawiciele TFI twierdzą jednak, że w drugiej połowie roku dla inwestorów znów zaświeci słońce. Według Jarosława Niedzielewskiego, dyrektora departamentu inwestycji Investors TFI, WIG może do końca roku wzrosnąć o kilkanaście procent. Podstawy są jak najbardziej fundamentalne.

Wyświetl galerię [1/2]

8proc. - o tyle musi urosnąć jeszcze WIG, by osiągnąć rekord z 2007 r. Fot. Krystian Maj

— Trudno się kłócić z rządem, wicepremierem Mateuszem Morawieckim czy „Wiadomościami” TVP. Dane płynące z gospodarki są dobre. Podstawa do kontynuacji zwyżki na polskim rynku akcji jest. Nie ma co do tego wątpliwości — mówi Jarosław Niedzielewski. Również inni rekord wszech czasów widzą dość bliski.

— Jesteśmy w ogonie zwyżek, więc wydaje się, że jest taka szansa — mówi Piotr Święcik, zarządzający funduszem Novo Akcji, przodującym w rankingu funduszy „PB”. — Kiedy, jak nie teraz? Mamy dobre dane z gospodarki. Napływy na rynek są. Zastanówmy się raczej, co musiałoby się stać, by do tego nie doszło — rzuca Marek Rybiec, prezes Skarbca TFI. — Rekord jest trochę symboliczny. To, czy będziemy 5 proc. wyżej czy niżej, nie zmienia zasadniczo wyceny. Ale zakładam, że rekordowe poziomy osiągniemy w tym roku. Sentyment globalny zdecyduje, czy będzie to kwestia tygodni czy miesięcy — uważa Andrzej Nowak, zarządzający funduszami akcji w AXA TFI.

Razem z Europą

Wakacyjna flauta na warszawskiej giełdzie to nic nadzwyczajnego. Ale koniec wakacji zbiega się z początkiem sezonu wyników za drugi kwartał 2017 r. Zdaniem Jarosława Niedzielewskiego, wyniki mogą zaś zainicjować atak na rekord wszech czasów. — Gospodarkę mamy dość mocno rozgrzaną, więc ewidentnie powinniśmy uderzyć w poziomy z 2007 r., które za granicą zostały już dawno przebite — przyznaje Marek Rybiec. Jarosław Niedzielewski zwraca jednak uwagę, że rekordy biją główne światowe indeksy — amerykański S&P 500 czy niemiecki DAX. Na innych rynkach sytuacja wygląda różnie.

— Prognozuję, że rynki słabsze, jak Francja i Hiszpania, będą gonić rynek niemiecki. Indeks hiszpański powinien zaatakować szczyty z 2012 r., a francuski, który poziomy z 2012 r. już pokonał, powinien atakować szczyt z 2007 r. — uważa Jarosław Niedzielewski. W tym kontekście wzrost WIG powinien być częścią poprawy w całej gospodarce europejskiej, do której kierowana jest większość polskiego eksportu. Specjalista Investors TFI obawia się co prawda umocnienia złotego, ale jednocześnie spodziewa się przyspieszenia na rynku wewnętrznym związanego z rozpoczęciem projektów finansowanych z funduszy unijnych. Uważa też, że wzrost zysków przedsiębiorstw będzie tylko częściowo wyhamowany przez presję na wzrost płac. Podkreśla przy tym, że wbrew pesymistycznym założeniom agencji ratingowych dobra koniunktura i działania rządu spowodowały, że polski budżet znajduje się w doskonałej kondycji. Ryszard Rusak, dyrektor inwestycyjny ds. akcji w Union Investment TFI, zwraca uwagę, że w indeksie szerokiego rynku główną rolę odgrywają blue chipy i ich zachowanie będzie wpływać na ewentualne bicie rekordów. Perspektywy uznaje jednak za dość korzystne.

— W przypadku banków rynki będą grały z wyprzedzeniem na podwyżki stóp procentowych. Trudno ocenić, jaką cenę może osiągnąć PKN Orlen, ale ważne jest, by przynajmniej nie tracił. W przypadku KGHM ceny miedzi wybijają się z trendu spadkowego, a wzrost z obecnych niespełna 6 tys. USD za tonę do 7 tys. za tonę to dla KGHM duża różnica. W energetyce niektórzy też widzą potencjał — komentuje Ryszard Rusak.

Amerykański dwugłos

Co może udaremnić pobicie rekordu przez WIG? Zdaniem naszych rozmówców, może to być jakieś nieprzewidywalne wydarzenie o charakterze geopolitycznym lub krach w Chinach. Jarosław Niedzielewski podkreśla, że gospodarka tego wielkiego kraju jest zupełnie nieprzewidywalna. Dane makro są podawane dość szybko po zakończeniu kwartału i w przeciwieństwie do innych państw później nie są korygowane. Pozostawia to spore wątpliwości co do ich wiarygodności. Z powodów przewidywalnych za możliwy hamulec dla innych światowych giełd ekspert Investors TFI uznaje też fazę cyklu koniunkturalnego w Stanach Zjednoczonych. Jego zdaniem, jeszcze przez pół roku nie ma się co obawiać, ale później główny rynek światowej finansjery może stracić paliwo do wzrostu, co rozleje się również na inne giełdy. — Żal by było, gdyby WIG nie zaatakował szczytów z 2007 r. Jeśli nie teraz, to nie wiem kiedy miałoby to nastąpić. Biorąc pod uwagę fazę hossy w Stanach Zjednoczonych, coraz trudniej będzie to zrobić — uważa Jarosław Niedzielewski.

— Najważniejszy czynnik ryzyka dla warszawskiej giełdy to ryzyko wycen w Stanach Zjednoczonych. Są już dość wymagające, a z drugiej strony cykl koniunkturalny jest bardziej zaawansowany i teza, że jest to rynek, który może rozpocząć globalną bessę, jest uzasadniona. Zresztą mieliśmy niedawno namiastkę tego ryzyka podczas korekty na Nasdaq — wtóruje mu Andrzej Nowak. Inni mają jednak odmienne zdanie w tej kwestii.

— Przywiązuję wagę do tego, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych, ale nie zgadzam się z tezą, że jeśli w 2017 r. WIG nie pobije rekordu, to ze względu na fazę hossy za oceanem z każdym następnym miesiącem będzie to trudniejsze. Równie dobrze rekord WIG może zostać pobity w marcu 2018 r. — twierdzi Ryszard Rusak.

— Amerykanie rozpoczęli cykl podwyżek stóp procentowych. Ale historycznie koniec hossy zbiegał się w czasie z końcem cyklu podwyżek stóp, gdy gospodarka zaczynała się uginać pod ich ciężarem. Do końca cyklu podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych pozostało zaś sporo czasu, możemy przyjąć, że są to co najmniej dwa lata. A w Europie i w Polsce cykl podwyżek nawet się nie rozpoczął — komentuje Piotr Święcik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wypoczęty WIG zaatakuje szczyt