Wyprzedaży ciąg dalszy

Kamil Zatoński
opublikowano: 2005-11-08 00:00

To, co jeszcze miesiąc temu wydawało się niemożliwe, dziś jest faktem — rentowność dwuletnich papierów otarła się wczoraj o 5 proc., a pięcioletnich przekroczyła 5,50 proc. i stopniowo zmierza do 6 proc.

Wczoraj inwestorom nie brakowało powodów do wyprzedaży obligacji. Komentarze Teresy Lubińskiej na temat potrzeby wzrostu wydatków socjalnych i większego deficytu wprowadziły sporą nerwowość na rynku. Choć po południu premier Kazimierz Marcinkiewicz uspokajał sytuację, to złe wrażenie pozostało. Premier w swoim wystąpieniu zadeklarował, że przyszłoroczny deficyt będzie niższy od zakładanego przez Mirosława Gronickiego, byłego ministra finansów (32,75 mld zł), ale nie padło już stwierdzenie o kotwicy na poziomie 30 mld zł.

Wydaje się, że oczekiwania zagranicznych graczy co do formowania koalicji i programu rządu były zbyt optymistyczne. Teraz rozczarowanie powoduje, że gracze wycofują kapitał. Obligacje tracą w dodatku podwójnie, bo słabnący złoty nakręca spiralę spadków cen.

Możesz zainteresować się również: