Aeterie, czyli pierwsza e-Gazela

  • DI
opublikowano: 18-11-2021, 12:21

Marka Aeterie stawia na przekonywanie kolejnych klientek, że klasyka i jakość w szafie to decyzje, które przynoszą sukces.

Pomysłodawczynią stworzenia marki była Karolina Baszak – blogerka i youtuberka modowa skupiająca kilkadziesiąt tysięcy obserwatorów. Znała doskonale ofertę firm odzieżowych, działających na polskim rynku oraz oczekiwania kobiet zebranych wokół swoich mediów. Zapragnęła w czasie, w którym prym wiodły sklepy sieciowe, zaproponować produkty trudniej dostępne – ubrania klasyczne, ponadczasowe, pomagające podkreślać kobiece piękno, wyprodukowane w Polsce w jakości, która pozwalała cieszyć się nimi przez wiele sezonów.

Aeterie na polskim rynku odzieżowym wyróżnia się sprecyzowaną estetyką. Jej połączenie z wysoką jakością oraz produkcją ulokowaną wyłącznie w Polsce sprawia, że jest ona marką unikalną. Na zdjęciu założyciele marki Karolina Baszak i Przemysław Giska.

Jej marzeniem było, aby kobiety na ulicach polskich miast wyglądały jak w latach 30., kiedy klasyczna elegancja była codziennością. Wspólnie z Przemysławem Giską, wówczas wieloletnim menedżerem projektów i przedsięwzięć z obszaru marketingu internetowego, a prywatnie mężem, uruchomiła w październiku 2015 r. sprzedaż pierwszej kolekcji w historii marki Aeterie.

Założeniem było, aby w dobie zmieniających się trendów tworzyć ubrania i przedmioty, które będą służyć przez wiele lat i nigdy nie wyjdą poza ramy klasyki. Przez sześć lat funkcjonowania aeterie miało okazję ubrać blisko 10 tys. klientek, zaproponować im prawie 1000 produktów, ustabilizować swoją pozycję na rynku i stać się rozpoznawalnym producentem odzieży o sprecyzowanej estetyce.

Już po pierwszej kolekcji w 2015 r. założyciele zauważyli, że Aeterie jest jedną z pierwszych firm w Polsce tworzących pewnego rodzaju nowy segment na rynku odzieżowym – proponując z jednej strony produkty o wyższej jakości i nieco droższe, niż ówczesna oferta, z drugiej stawiając na stylistykę i estetykę nawiązującą do klasycznej elegancji.

- Rynek na taką ofertę zareagował bardzo pozytywnie, co pokazywało, że istniała taka potrzeba. W promowaniu produktów i idei aeterie pomogła społeczność skupiona wokół kanałów internetowych Karoliny. Czytelnicy bloga, widzowie kanału Youtube czy obserwatorzy Instagrama stanowili grono niezwykłych osób, które od początku zaufały projektom aeterie - opisuje współwłaściciel marki.

Współpracownicy firmy to kilkunastoosobowa grupa niezwykłych ludzi, pracujących w zespołach projektowo-produkcyjnym, obsługi klienta, marketingowo-sprzedażowym, księgowo-administracyjnym oraz w zespole realizacji zamówień.

Od początku funkcjonowania marka aeterie miała spełniać kilka założeń – jak najwięcej elementów procesu produkcji ulokowanych w Polsce, dostarczenie produktu o optymalnym stosunku jakości, trwałości i ceny, a także przekonywanie Polek do powrotu do klasycznej elegancji, jaką prezentowały kobiety na ulicach polskich miast jeszcze w latach 30. czy 50.

Produkty aeterie są oferowane głównie w internecie – ten kanał stanowi 95 proc. sprzedaży. Firma prowadzi także sprzedaż stacjonarną w atelier marki przy ul. Marynarskiej w Warszawie, gdzie również można osobiście odebrać zamówienia. Wiele klientek ceni sobie możliwość przymierzenia kupionych produktów, jak również fachowe doradztwo obsługi klienta na miejscu.

Klientkami są przede wszystkim osoby indywidualne, ceniących klasyczną elegancję na co dzień. Marka tworzy również ubrania na mniej codzienne potrzeby, takie jak kreacje estradowe dla piosenkarek czy na potrzeby spektakli teatralnych.

W Aeterie ulokowany jest prawie cały proces powstawania produktów. Powstaje koncepcja danej kolekcji, paleta barw, charakter tworzonych ubrań i dodatków. Projektowane są kroje, dobierane kolory, a bardzo często tworzone są także wzory, które znajdziemy na tkaninach.

- Współdziałamy z dostawcami tkanin, dzianin, skór i dodatków z całego świata. W ręce zewnętrznych rzemieślników przekazujemy szycie czy produkcję obuwia. Współpracujemy wyłącznie z polskimi zakładami - podkreśla Przemysław Giska.

Największą trudnością w prowadzeniu biznesu okazało się konsekwentne realizowanie idei. Przez sześć lat pojawiało się wiele pokus, aby zboczyć z obranego kursu, odpowiedzieć na rynkowe sygnały, nie do końca zgodne z założeniami marki, wprowadzić produkty o niższej cenie i jakości lub bardziej odpowiadającej chwilowej modzie. Dziś wiemy, że byłyby to posunięcia na krótką metę lukratywne, niemniej Aeterie za cel postawiło sobie zbudowanie solidnej marki i przekonywanie kolejnych klientek, że klasyka i jakość w szafie to decyzje, które zaprocentują z czasem na wielu polach - mówią twórcy firmy.

Sprzedaż odzieży i obuwia kanałem e-commerce obarczone jest dużym ryzykiem zwrotów, spowodowanym specyfiką rozmiarów i krojów. Dlatego firma bardzo dużą wagę przykłada do spójności wymiarów poszczególnych elementów, aby stałe klientki mogły być pewne zamawianego rozmiaru.

Pandemia wpłynęła wyłącznie na sprzedaż stacjonarną. Ograniczenie ilości ślubów, wesel, bankietów spowodowało, że atelier nie było już tak licznie odwiedzane przez całe rodziny, jak miało to miejsce jeszcze w 2019 r. Jednocześnie ta luka w życiu rodzinnym i towarzyskim w naturalny sposób została zapełniona, gdyż sprzedaż internetowa wizytowych sukienek odbywała się bez straty dla przedsiębiorstwa.

Firma swój rozwój wiąże z rynkami zagranicznymi.

- Wiemy z wielu badań, że rozpoznawalność marki w Polsce została już w dużej mierze osiągnięta. Jednocześnie wiemy, że na rynkach zachodnich świadomość klasycznej elegancji jest znacznie wyższa niż w Polsce. Chcemy kobietom w Niemczech, Francji, Skandynawii zaproponować wysoką, polską jakość produkcji odzieży i obuwia, będąc jednocześnie atrakcyjni cenowo. Chcemy z dumą wysyłać zagranicę paczki z metką Made in Poland - mówi Przemysław Giska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane