Załóż się z bankiem, co zrobi Trump

Ceremonię zaprzysiężenia prezydenta odgrywają na razie statyści, ale w bankach obstawia się naprawdę — albo umocnienie złotego, albo dolara.

Od połowy grudnia dolar z przerwami tracił względem złotego, ale żeby zarobić, trzeba założyć się z bankiem, jaki będzie scenariusz na rok, a nawet dwa lata. Do 24 stycznia można się zapisać na lokatę strukturyzowaną, w której obstawia się na rok — ale najpierw należy wybrać którąś z trzech opcji: umocnienie, osłabienie albo stabilizacja złotego.

Wszystkie trzy warianty w BZ WBK wymagają na początku wpłaty 3 tys. zł, natomiast na ewentualne odsetki wysokości 4 proc. będzie można liczyć pod koniec stycznia 2018 r. Jeśli mowa o zysku, wysokości oprocentowania nie trzeba za długo liczyć, bo zarobić można albo te 4 proc., albo nic, w zależności od tego, jak zachowa się kurs w tzw. dniu finalnej obserwacji. Dla inwestora istotne będą dwie daty — 25 stycznia tego roku i 23 stycznia przyszłego — bo na pierwszą przypada pierwszy pomiar, a na drugą wspomniana końcowa obserwacja.

Cała reszta rozegra się w przedziałach — dla każdegowariantu lokaty, kurs dolara będzie miał inne ramy, po przekroczeniu których klient będzie mógł zapomnieć o zarobku. Trzymając kciuki za złotego, można wybrać „USD Złoty Plus”, ale wtedy dolar będzie musiał się osłabić więcej niż o 6 groszy, ale nie mocniej niż o 31 groszy, czyli jeśli kurs spadnie na przykład o 5 groszy, oprocentowanie wyniesie 0 proc.

W takiej sytuacji można byłoby też liczyć na 4 proc., pod warunkiem że wybrany zostałby wariant „USD Złoty Stabilizacja” — w sumie przedział jest wtedy węższy ponad połowę, ale dolar może 6 groszy stracić i do 6 groszy się umocnić. Gdyby inwestor wolał scenariusz, że umocni się jeszcze bardziej, pozostaje ostatnia opcja „USD Dolar Plus”, w której 6-groszowa zmiana to minimum, a progiem nie do dotknięcia jest 31 groszy. Cokolwiek nie działobysię z kursem, wypłacając pieniądze przed zamknięciem lokaty, da się tylko stracić — od 0,5 proc. do 2 proc. początkowego wkładu, w zależności od daty.

Znacznie łagodniejsze kary za zmianę zdania przewiduje BGŻ BNP Paribas, ale też sama lokata przewidziana jest na dłużej, bo na 2 lata. Można się na nią zapisywać do końca stycznia, a próg wejścia jest o 1 tys. zł wyższy niż w BZ WBK i wynosi 4 tys. zł. Na ewentualny zysk trzeba natomiast poczekać do lutego 2019 r., a w tym czasie dodawać do siebie sukcesy albo porażki przypadające na kolejne dni obserwacji. Przedział jest znacznie szerszy niż w poprzednich lokatach, bo od kursu początkowego odjąć trzeba 10 groszy i dodać aż 55 groszy, bo tyle najwięcej amerykańska waluta może się umocnić.

Takich dni próby będzie 24, a liczba dni sukcesu podzielona przez 24 i pomnożona przez 6 proc. wskaże zarobek — maksymalny więc 6 proc., a jak kurs nie wypadnie z przedziału na przykład przez 6 dni, to 1,5 proc. Jeśli bardziej niż na wzmocnienie złotego, wolimy grać na osłabienie w okresie dwóch lat, bank czeka do lutego, ale wcześniej też zagląda do dowodu, bo na lokacie nie można zarobić, mając mniej niż 25 i więcej niż 65 lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Załóż się z bankiem, co zrobi Trump