Zaskakujący zwycięzca rynkowych zawirowań

Brytyjska waluta najgorsze ma już za sobą, a obecny kryzys będzie dla niej w średnim terminie korzystny, oceniają specjaliści.

Funt wyrasta na nieoczekiwanego zwycięzcę zawirowań związanych z epidemią koronawirusa. Po tym jak wezbranie fali zachorowań w Europie doprowadziło w połowie marca do załamania jego kursu — zarówno względem dolara, jak i euro — od tamtej pory można było obserwować dynamiczne odbicie. W ciągu ostatniegomiesiąca brytyjska waluta umocniła się wobec koszyka innych głównych środków płatniczych o 3,7 proc. To oznacza najlepsze zachowanie wśród 10 najważniejszych walut świata, przy wyraźnie mniejszym, 1,3-procentowym, obliczanym w ten sam sposób, umocnieniu dolara.

Inwestorzy spekulują, że epidemia COVID-19 wymusi na negocjatorach Wielkiej Brytanii i UE przesunięcie przypadającego na grudzień ostatecznego terminu na zawarcie porozumienia co do przyszłych stosunków handlowych. To byłaby dla funta dobra wiadomość, bo za główne źródło ciążącego nad nim ryzyka uważano scenariusz braku porozumienia i związane z tym przejście do relacji handlowych na zasadach WTO. Zdaniem specjalistów Standard Banku drugim równie prawdopodobnym scenariuszem jest wynegocjowanie przez Wielką Brytanię lepszych warunków, a to za sprawą pogorszenia pozycji negocjacyjnej Brukseli.

„Epidemia tylko pogłębi negatywne postrzeganie przez Brytyjczyków ścisłych relacji z UE, a zwłaszcza ścisłych relacji ze strefą euro” — wynika z noty autorstwa szefa strategiiwalutowej banku Stevena Barrowa.

Według specjalisty euro powinno osłabiać się wobec funta w ciągu najbliższych 12 miesięcy w kierunku nienotowanego od referendum z 2016 r. pułapu 0,80 GBP, znajdującego się około 8 proc. poniżej obecnych notowań. Steven Barrow już wcześniej zapowiadał takie umocnienie funta, jednak teraz nie wyklucza, że będzie ono nawet jeszcze mocniejsze.

Również zdaniem Societe Generale pozycję negocjacyjną rządu w Londynie wzmacniają problemy UE z pandemią, a w szczególności fakt, że dotyka ona poszczególne kraje członkowskie w nierównym stopniu. Te prognozy oznaczałyby koniec trwającej od referendalnej decyzji Brytyjczyków o opuszczeniu UE fatalnej passy funta — jeszcze miesiąc temu brytyjska waluta była najsłabsza do dolara od 35 lat. Jednak duża część specjalistów wciąż uważa, że brexit jeszcze na razie nie przestanie ciążyć na notowaniach funta. Zdaniem Commerzbanku do końca roku euro umocni się do 0,89 GBP, czyli o około 2 proc. Nie widać sygnałów, by rząd w Londynie był skłonny zgodzić się na przesunięcie terminu negocjacji, argumentuje Thu Lan Nguyen z niemieckiego banku.

— Moim scenariuszem bazowym jest to, że Bruksela i Londyn dojdą w ostatniej chwili do pewnego rodzaju porozumienia. Jednak myślę, że do tego czasu będziemy obserwowali związaną z niepewnością podwyższoną zmienność w notowaniach funta. Nie jest jasne, czy rząd brytyjski naprawdę będzie skłonny do przedłużenia negocjacji z powodu obecnego kryzysu — zauważa w rozmowie z agencją Bloomberg strateg walutowy Commerzbanku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane