Zbliża się moment powrotu na rynki wschodzące

Atrakcyjne wyceny i niskie ryzyko globalnej recesji – to według Christophe’a Donay’a z towarzystwa Pictet Wealth Management główne argumenty za powrotem do inwestowania w krajach rozwijających się.

Giełda we Frankfurcie, traderzy
Zobacz więcej

Giełda we Frankfurcie, traderzy Bloomberg

Obliczany przez MSCI indeks notowań walut z rynków wschodzących jest na najlepszej drodze, by zamknąć zwyżką drugi z rzędu tydzień, co nie zdarzyło się od stycznia. Indeks wschodzących rynków akcji MSCI odrobił część wcześniejszych strat, wychodząc z terytorium bessy, liczonego jako 20 proc. spadku od szczytu, a wskaźnik giełdy w Szanghaju zmierza do zakończenia na plusie pierwszego tygodnia od miesiąca. Jednocześnie w skali tego miesiąca wyraźnie nad kreską są jedne z najbardziej przecenionych w tym roku aktywów – denominowane w twardej walucie obligacje Turcji i Argentyny. Mimo utrzymujących się obaw przed wojną handlową oraz rosnących rentowności obligacji skarbowych USA towarzystwa takie jak JPMorgan Asset Management czy BlackRock oceniają, że nadszedł już dobry czas do ponownych inwestycji w aktywa z krajów rozwijających się. Podobnego zdania jest Christophe Donay, szef alokacji aktywów i analiz makroekonomicznych w towarzystwie Pictet Wealth Management.

- Najlepszy moment do powrotu na rynki wschodzące będzie lada chwila – zauważa specjalista, który w czwartek był gościem telewizji Bloomberg.

Z ponownymi zakupami, zwłaszcza akcji, Christophe Donay czeka na jasny sygnał, świadczący że chińska gospodarka najgorsze ma już za sobą, a władze w Pekinie rozpoczęły program stymulacji. Z drugiej strony potrzeba oznak, że łagodnieje presja kryzysu w takich krajach jak Turcja, Argentyna, czy Wenezuela. Choć na najlepszy moment do zajęcia pozycji prawdopodobnie będzie trzeba jeszcze trochę zaczekać, to wyceny na rynkach wschodzących, zwłaszcza w porównaniu z rynkami dojrzałymi, należy uznać za bardzo atrakcyjne, zauważa Christophe Donay. Jego zdaniem korzystny okres dla rynków wschodzących będzie trwał do czasu, gdy dobiegnie końca obecne ożywienie w gospodarce amerykańskiej.

- Recesja w USA byłaby ciosem w inne gospodarki i doprowadziłaby do znacznego spowolnienia w skali globu. Jednak na razie nie widać żadnych wczesnych oznak recesji. Część pesymistycznie nastawionych ekonomistów uważa, że taką zapowiedzą jest czas trwania ekspansji, obecnie drugiej co do długości po drugiej wojnie światowej. Jednak oni tak mówią od lat i cały czas się mylą – podkreśla specjalista Pictet Wealth Management.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Zbliża się moment powrotu na rynki wschodzące